PrzygotowujÄ…c siÄ™ do zimowej
wyprawy kajakiem przez Bałtyk, musiałem przyzwyczaić organizm do ekstremalnych
wysiłków, odporności na zimno, mróz i wiatr. Jeździłem sam lub z kolegą Darkiem
Wendychowiczem zimą do Puszczy Kampinoskiej. Spaliśmy na karimacie pod gołym
niebem.
Najtrudniejszą noc przeżyliśmy
kilka lat temu. Wyjechaliśmy wieczorem przy - 20 stopniach Celcjusza i zimnym wietrze.
Kiedy dotarliśmy do pięknie ośnieżonego lasu, byłem kompletnie mokry od potu.
Trzeba było się rozebrać i suszyć koszulki przy płonącym ognisku. W nocy
temperatura spadła poniżej - 30 stopni C. Cały czas marzliśmy, zwłaszcza że nie
mieliśmy jeszcze puchowych śpiworów. W ciemności słyszeliśmy huk pękających od
mrozu drzew. Rankiem wyszło przepiękne słońce, a sosny powitały nas
przyjacielskim szumem. Wypiliśmy herbatkę i, zadowoleni, kontemplowaliśmy
cudowny krajobraz i Boski Pokój.Â
Tak odnalazłem  inny świat - Królestwo Matki Ziemi,  który istnieje tuż obok nas, ale do którego
nigdy nie wstępujemy. Od tego czasu systematycznie przez cały rok jeżdżę
rowerem do Puszczy i biwakujÄ™ jeden lub kilka dni. CzujÄ™ siÄ™ tu bezpiecznie.
Zapach sosen, ziół i kwiatów działa kojąco. Szum wiatru w koronach drzew
uspokaja.
W nocy na ciemnym niebie błyszczą gwiazdy piękne jak rozrzucone perły. Rankiem budzą mnie ciepłe promienie słońca, a za chwilę nadlatują sikorki i ćwierkają wesoło. Kiedy leżę spokojnie, skaczą po śpiworze. Czasem siadają mi na głowie i skubią moje włosy, z których pewnie zbudują gniazdo. Gdzieś wysoko stuka dzięcioł. Niekiedy za drzewami widać przebiegające łosie, a wysoko pod chmurami krążą majestatycznie jastrzębie.
Odmawiam porannÄ… modlitwÄ™, wypijam herbatÄ™ i zjadam posiÅ‚ek. Czasami leżę w Å›piworze, patrzÄ™ przed siebie na wspaniaÅ‚e drzewa, przepÅ‚ywajÄ…ce chmury i czujÄ™ siÄ™ szczęśliwy. OsiÄ…gam stan nazywany w naukach wschodu Nirwana, a w sztukach walki Satori. Jestem odprężony i spokojny. To NATUROTERAPIA. KRÓLESTWO MATKI ZIEMI. StÄ…d przyszliÅ›my i to jest nasz prawdziwy DOM.Â
                                                                           Â
Â
Nie ma murów, dachu, kominka – lecz piękny!
A każde spojrzenie jest jego oknami,
Nie ma mebli, ksiąg i obrazów lecz święty!
To piękny mój Dom pod gwiazdami!
Â
Gdy pierwszy raz patrzysz dech zapiera w piersi,
Krajobraz Bóg stworzył swoimi myślami
Gdyby tu żył człowiek bylibyśmy lepsi
To piękny mój Dom pod gwiazdami!
Â
Tu niebo błękitne nade mną wysoko
Cudowna woń kwiatów i ziół nad łąkami
Oddycham głęboko, horyzont daleko,
To piękny mój Dom pod Gwiazdami !
Â
Tu łódź delikatnie prąd niesie przed siebie
I białe łabędzie śmigają kluczami
W trówymiar Przestrzeni mój własny szlak wiedzie
To piękny mój Dom pod Gwiazdami !
Â
W kryształowej wodzie rośliny falują
I błyskają ryby srebrnymi łuskami
Dzikie kaczki w trzcinach dzieci pielęgnują
To piękny mój Dom pod Gwiazdami !
Â
Rodzina łabędzi na zakolu rzeki
Chleb im rzucam, zjadają dziękując sykami,
W cudownym zachwycie żegnam dumne ptaki
To piękny mój Dom pod Gwiazdami !
Â
Tu Słońce gorące, radosne w zachwycie
A dywan z trawy ściele się pod stopami
I wietrzyk mi śpiewa, że cudne jest życie
To piękny mój Dom pod Gwiazdami !
Â
Tu tęczy półokrąg po deszczu zachwyca
A kwiaty pod rosÄ… Â skrzÄ… Â siÄ™ diamentami
Dziewanna wyniosła swym czarem zachwyca
To piękny mój Dom pod gwiazdami !
Â
Nocą z Mleczną Drogą pojawia się księżyc
Z wiecznej czerni meteory spadajÄ… czasami
I tak mnóstwo jest światów, że aż trudno uwierzyć
To piękny mój Dom pod Gwiazdami !
Â
Zapatrzony w kosmos słucham ognia pieśni
Ludzie mierzą życie zyskami, stratami
W innym czasowymiarze Przyszłość swoją wyśnię
To piękny mój Dom pod Gwiazdami!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Krzysztofie, szacunek za Pańską niezłomność i zarazem rzadką wrażliwość. Dostrzega Pan i delektuje się pięknem natury niezależnie od pory roku. Pańska spostrzegawczość i jej poetyczny wymiar pobudzają wyobraźnię. Fajnie Pan pisze. Pozdrawiam. :)
Panie Krzysztofie, szacunek za Pańską niezłomność i zarazem rzadką wrażliwość. Dostrzega Pan i delektuje się pięknem natury niezależnie od pory roku. Pańska spostrzegawczość i jej poetyczny wymiar pobudzają wyobraźnię. Fajnie Pan pisze. Pozdrawiam. :)