Reklama

Niesamowity świat artysty Marcina Hugo-Badera

28/06/2019 15:04

Marcin Hugo - Bader artysta, malarz tworzący pejzaże, portrety, kobiety, martwe natury. Malarstwo niejednokrotnie pozwala mu puścić wodze fantazji oraz dać upust emocjom dnia codziennego. 

Na co dzień kurator Galerii Hugo mieszczącej się w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, członek Związku Polskich Artystów Plastyków oraz koordynator projektu ,,Okno Sztuki", którego 10 edycja rusza już 7 lipca b.r.

 

Jak zaczęła się Pana przygoda z malarstwem?

Maluję już od najmłodszych lat. To między innymi dzięki mojej najbliższej rodzinie, mamie, tacie, dziadkom, którzy także mają zdolności plastyczne i umiejętnie mi przekazywali wszystkie istotne wskazówki. Później było kółko plastyczne gdzie w 1989 roku otrzymałem legitymację ,,kandydat na malarza". Chyba można powiedzieć, że w tym roku obchodzę swoje 30-lecie malarskie. (śmiech) Następnie ukończyłem Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Nałęczowie oraz Studia w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.  

Reklama

Lubię malować. Pozwala mi to na oderwanie się chociaż na chwilę od rzeczywistości i przenosi mnie w zupełnie inny świat. 

Czy pamięta Pan swoją pierwszą pracę malarską?

Moją pierwszą pracą był Żółty Most Langlois w Arles z piorącymi kobietami Vincenta van Gogha. Namalowałem go palcami na dykcie u siebie w domu. Taki powrót do prehistorii. Tą pracę zostawiłem sobie na pamiątkę i mam ją do dziś. Kolejną moją pracą był Św. Maksymilian Maria Kolbe namalowany na desce. 

Jakie są najczęstsze motywy Pańskich prac?

Reklama

Głównie są to krajobrazy. Staram się korzystać z natury ile można. Czasami zdarza mi się poszukiwać innych motywów.

Jak wygląda proces tworzenia obrazu?

Inaczej to wygląda kiedy jestem w plenerze, a nieco inaczej w pracowni. Kiedy jedziesz malować w plenerze, możesz sobie pozwolić na odizolowanie się od innych ludzi, aby nie dosięgały Cię ich myśli. Odkładasz wszystkie sprawy prywatne, troski, pracę na bok i się wyłączasz. Telefon również musi być wyłączony, aby niepotrzebnie nie rozpraszał. 

W pracowni natomiast mam większą swobodę i możliwość przerwania w dowolnym momencie i ponownego powrotu kiedy poczuję się gotów. 

Reklama

Jest Pan również koordynatorem projektu ,,okno sztuki", który w tym roku obchodzi swoje 10- lecie. Mógłby Pan wyjaśnić na czym polega ten projekt?

Tak. Jestem bardzo dumny z tego projektu, ponieważ realizując go zależało mi na tym, aby sztuka wyszła na ulice Sochaczewa i tak się stało. Wystawy obejmują prace malarskie, ceramiczne, rzeźby, grafikę, rysunek, performance, fotografie.

Pierwsza wystawa została zorganizowana w witrynie sklepu plastycznego u Pana Jankowskiego. Na fladze japońskiej były umieszczone wiersze haiku. 

Reklama

Przez okres tych dziesięciu lat pojawiały się różnego rodzaju ekspozycje np. psia buda z kością, gdzie motywem przewodnim była myśl ,,bądź wierny sztuce jak pies". Pojawiła się również wystawa rzeźb na dawnym torze motokrosowym ,,O Zbyszku który pokonał tura". W 2017 roku Okno Sztuki zostało przetworzone w barykadę , w której odbyła się interakcja poprzez malowanie przez mieszkańców kotwicy Polski Walczącej. Natomiast w 2015 roku pojawiła się instalacja artystyczna " LIBERUM VETO", gdzie na kartkach papieru każdy mieszkaniec miasta mógł napisać co mu nie pasuje w naszym mieście. 

Tegoroczna edycja będzie zbiorem prac około 50 artystów. Rozpoczyna się już 7 lipca i będzie podzielona na 8 spotkań, które odbędą się w każdą niedzielę w miesiącach lipiec-sierpień. Mam nadzieję, że w tym roku Okno Sztuki również będzie cieszyło się dużym zainteresowaniem. Zapraszam wszystkich serdecznie.

Reklama

Dziękuję za rozmowę.

Sylwia Ł.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama