Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brado, to nie żart, do swojej najnowszej płyty Doda dodaje majtki;-) No na pewno wielu będzie żałować, że nie założyła ich naprawdę, bo jak sądzę nię będzie tego robić.
:-)
hehehe
nie ma to jak próba zrobienia z kogoś głupiego :)
"weź poczytaj, bo bredzisz", "nie masz pojęcia a sie odzywasz" itd. itd. bla bla bla nudaaa..
linu ja nie muszę tego czytać. Tak się składa, że wiem coś o ruchu sieciowym, o szyfrowaniu , o przesyłaniu danych z racji zawodu jaki wykonuję. Nie miałem na myśli podpisywania umowy przez GG czy rozmowy o szczegołach tejże umowy. GG uzywane jest tez przez firmy do kontaktów ze swoimi klientami. Duzą role tez tu odgrywają statusy opisowe no ale skoro Ty wiedziałeś, że to dla dzieci to niech Ci tak będzie. Nie chce mi sie polemizować, bo to ani to na temat ani do niczego nie prowadzi (tzn. prowadzi do klótni hehe tylko po co nam to?)
"majty Dody dodawawane do płyty" hiehiehie, no nie mogę, hiehie :) P.S. to chyba nie jest rozmowa na temat różnych komunikatorów, ich wad i zalet itd itd, ale skoro już sie to trochę rozpętało to powiem że ja sam często robię dość duże zamówienia firmowe przez tlena :P
Szczawiu,
dzięki za uwagi. Cóż rzec mogę? Felieton to jest zabawa. Także ze sobą samym ;-). Ja również czytam wiele tekstów z których rozumiem 30% dajmy na to, czasami mniej. Ale często, jak się trochę wysilę i gdzieś zajrzę, to wychodzi mi to na zdrowie.
Co ja Ci będę truł o naturze felietonu... Jakieś definicyjne cechy moge podawać... Co nam to da? Niewiele.
Wiesz, felieton zawsze był narzędziem prowokacji. I co, nawet jeśli tekst jest nędzny, to jednak, jak sądzę, zadziałał (w tym sensie). Gdybym miął tylko taki cel, to bym już się mógł cieszyć.
Czy czytać ze słownikiem w ręku? Jak ktoś chce, to niech czyta ze słownikiem. Ale równie dobrze można to, przepraszam za słowo, olać. I też chyba będzie OK.
Wiesz jak to jest. Ja się człowiek dostosowuje, do wychodzi gorzej, niż by się nie dostosowywał.
To wychodzi na wierzch w przypadku każdej twórczości. Nawet tak lichej, jak moja, felitonistyczna.
A swoją drogą jeśli słowo "gnoseologia" prowokuje lepiej niż majty Dody dodawawane do płyty, to ja się moge tylko cieszyć. I zastanowić, dlaczego tak jest.
Więcej już tego drążyć nie mogę, bo skopałbym sprawę doszczętnie.
Do zgadania!
linu nie wiem czy wiesz, ale komunikatora takiego jak GG często uzywają rózne firmy do kontaktów ze swoimi klientami. Nie raz przez gg dogaduje się pewne kontrakty na kwoty o których nawet nie śnisz
Poczytaj o ruchu sieciowym, o szyfrowaniu , o przesyłaniu danych i nie bredź...
Nigdy przez GG nie wysłał bym nic. co ma wartośc handlową, chyba ze głupiego emota... tak naprawde poprawnie działa klon gg, o nazwie kadu, który poprawnie obsługuje ssl miedzy klientami.
secunia.com/product/3893/
secunia.com/
product/6174/
secunia.com/advisories/17597/
itd..itd :-)
Nie czepiam sie Gasiora, tylko tego co napisał, uważam ze skoro pisze to stać go na lepsze artykuły.
:D
Gąsior pozwolę sobie na taka małą uwagę. Piszesz do ludzi niekoniecznie filozofów, niekoniecznie przeraźliwie oczytanych, niekoniecznie językoznawców itp. itd. Jeden zrozumie drugi nie. Ja wiem co to semantyka i etyka, ale o gnoseologii i ontologii już musiałem pogadać ze słownikiem. A chyba nie o to chodzi by Twoje felietony czytać ze słownikiem w ręku.
Co do opisów a dokładniej jak to się zowie w GG Statusów opisowych to nie zwróciłem nigdy uwagi na to, ale cząsto prowokują po prostu do rozmowy.
Opis, który w ostatnim czasie mnie powalił ze śmiechu to
"w jednym ręku trzymam Twoją fotografię, druga ręką Cię kocham"
;)
linu nie wiem czy wiesz, ale komunikatora takiego jak GG często uzywają rózne firmy do kontaktów ze swoimi klientami. Nie raz przez gg dogaduje się pewne kontrakty na kwoty o których nawet nie śnisz, więc naprawde daruj sobie już przypinki do Gąsiora, bo to już nudne sie robi. Niedługo się przyczepisz jak gdzieś literówkę zrobi.
"Skomplikowana filozoficzna natura statusu obejmuje jego semantykę, ontologię, gnoseologię, a wreszcie etykę. " Ależ oczywiście, tylko trochę prościej dla "mniej wtajemniczonych" jakbym mógł prosić ;)
Alez oczywiscie, że zdaje sobie sprawe z tego że tekst tyczy o: "zachowania społeczne z zastosowaniem statusu komunikatora internetowego gadu-gadu w życiu jednego z użytkowników".Tak pouczająca lektura. ;-)
Szanowny kolego.
Tekst nie jest o komunikatorze,
tylko o statusach / krótkich przekazach!
Oczywiście w pewnym sensie opracowanie dotyczy gg,
ale w innym wymiarze,
bardziej ludzkim,
a nie technicznym!
I wszystko jasne ..
Wiedziałem ze GG jest dla dzieci..i wiele sie nie pomyliłem, program który okreslany jest mianem najbardziej dziurawego komunikatora w polsce, DO TEGO NASZPIKOWANY "SZPIEGAMI" TYPU AD-WARE, doczekał sie rozprawy na swój temat ... szkoda tylko ze TRZEBA było na ten temat pisać rozprawy, ale skoro nie ma innego tematu, "gniot" też jest na miejscu. Został jeszcze do opisania IE (Internet Explorer), klient poczty Outlook Express (jeden z wiekszych dziurawców) i pare innych "trafionych" aplikacji...
Jid
Dziękuję za uwagę. Zaraz poprawię. Rzeczywiście, nie znałem różnicy.
Andrzeju, uwaga techniczna: wyrazów statut i status nie należy używać wymiennie. To dwa różne słowa, a w GG jest akurat status... "No dalej - zrób mi tę przyjemność" i używaj tego :))))))
Brado, to nie żart, do swojej najnowszej płyty Doda dodaje majtki;-) No na pewno wielu będzie żałować, że nie założyła ich naprawdę, bo jak sądzę nię będzie tego robić.
:-)
a gdzie napisałem, że chcesz? :)
a czy ja chce sie kłócic ???