Dyrekcja szpitala podjęła decyzję o zmianie na stanowisku Ordynatora Oddziału Położniczo - Ginekologicznego. Zapraszamy państwa do przeczytania wywiadu z doktorem Krzysztofem Maciejem Gawrońskim, który przybliży nam plany zmian jakie mają nastąpić w niedalekiej przyszłości na oddziale Położniczo - Ginekologicznym.
Proszę opowiedzieć coś o sobie i o przebiegu swojej kariery zawodowej? Czym zajmował się Pan wcześniej?
Mam 50 lat. Jestem żonaty i jestem ojcem dwóch wspaniałych córek. Ukończyłem Warszawską Akademię Medyczną. Moim pierwszym miejscem pracy był Szpital Miejski w Pruszkowie. Tam uzyskałem I stopień specjalizacji z Ginekologii i Położnictwa. Następnie pracowałem w Szpitalu Św. Zofii przy ulicy Żelaznej w Warszawie gdzie zdobyłem II stopień specjalizacji. Kolejnym szpitalem, z którym byłem najdłużej związany to Specjalistyczny Szpital INFLANCKA, z którym rozstałem się w lipcu tego roku po siedmiu latach udanej współpracy. Nie ominęło mnie również lecznictwo otwarte gdzie pracowałem, jako ginekolog oraz wykonywałem badania USG. W tym miejscu muszę dodać, że w dwóch szpitalach tj. Św. Zofii i INFLANCKA miałem szczęście być świadkiem i uczestnikiem ich metamorfozy to znaczy przejścia od dobrych Szpitali Miejskich do Specjalistycznych Placówek Medycznych, które wiodą prym w Warszawie zarówno pod względem ilości przyjmowanych porodów jak i jakości świadczonych w nich usług. To bezcenna lekcja dla kogoś, kto planuje prowadzić Oddział Położniczo-Ginekologiczny.
Jako nowy Ordynator Oddziału Położniczo – Ginekologicznego, – jakie planuje pan wprowadzić zmiany na oddziale? Czego będą dotyczyły?
Jest dla mnie rzeczą oczywistą, że dążył będę do wprowadzenia wszystkiego tego, co doprowadziło do sukcesu moje poprzednie miejsca pracy. Wiem, że wiodącym elementem tego sukcesu jest sposób komunikowania się z pacjentką. Poszanowanie jej godności, intymności i potrzeb. Dotyczy to każdej kobiety bez względu na wiek czy status społeczny. Specyfika oddziału położniczo-ginekologicznego, to, jakiego rodzaju badania i zabiegi są w nim wykonywane w sposób naturalny powinny wymuszać wymienione przeze mnie zachowania. Tego mam zamiar przestrzegać bezwzględnie. Trudno jest w kilku zdaniach zawrzeć wszystkie moje plany. Na pewno zmiana warunków bloku porodowego. Uruchomienie Punktu Konsultacyjnego dla pacjentek około terminu porodu. Doposażenie oddziału w nowoczesne bezprzewodowe aparaty KTG. Pozyskanie na potrzeby oddziału aparatu USG do badań położniczych i ginekologicznych( sonda dopochwowa). Uruchomienie nowoczesnego gabinetu zabiegowego, w którym w znieczuleniu ogólnym można wykonywać wszelkie zabiegi w tym zabiegi 1-go dnia. Pragnę zaproponować wszystkim pacjentkom nowoczesne zabiegi operacyjne i diagnostyczne. Operacje laparoskopowe, histeroskopowe, pochwowe w tym leczenie wysiłkowego nietrzymania moczu i obniżania narządu rodnego. Diagnostyka niepłodność (badanie HSG i laparoskopowa kolorografia).
Czy dyrekcja szpitala wyznaczyła Panu szczególne cele do realizacji w zakresie rozwoju i dalszego działania oddziału dla dobra pacjentek i ich dzieci?
Myślę, że otrzymałem ogromny kredyt zaufania ze strony Dyrekcji. Nikt nie próbował mi nic narzucać czy sugerować, w jaki sposób mam doprowadzić do zwiększenia liczby kobiet chcących urodzić swoje dziecko w naszym szpitalu i operacji. Zdaję sobie sprawę, jakie są oczekiwania władz szpitala. Cieszy mnie deklarowana wola zmian, chęć do współpracy i zrozumienie moich sugestii dotyczących restrukturyzacji oddziału. Wiem, że zaufanie musi działać w dwie strony. Z mojej strony zrobię wszystko, aby z każdym dniem mojej pracy, zaufanie to, którym mnie obdarzono rosło.
Przyszłe mamy bardzo wnikliwie oceniają szpitale pod kątem miejsca i warunków przyjścia na świat ich dziecka. W jaki sposób zamierza Pan przekonać przyszłe mamy, aby skorzystały z usług właśnie naszego szpitala?
Wiem jak zachęcić przyszłe mamy do wyboru naszego szpitala, ale to dopiero połowa sukcesu. W bardzo dużej mierze będzie to zależeć od środków finansowych, które można będzie na ten cel przeznaczyć. Szpital przyjazny mamie i jej dziecku to taki, w którym czują się dobrze. Aby tak było muszą otrzymać życzliwą i profesjonalną pomoc medyczną, ale i poczucie intymności i komfortu. To wiąże się min. z pojedynczymi salami porodowymi(pokojami porodowymi) wyposażonymi w węzły sanitarne oraz wyglądającymi podobnie 2-3 osobowymi salami poporodowymi. Im szybciej uda nam się tego dokonać tym wcześniej możemy liczyć na zainteresowanie naszym szpitalem. Nie mniej ważny jest czynnik ludzki. Personel medyczny bez względu na stopień od niższego po ordynatora musi zdawać sobie sprawę, że na zaufanie trzeba ciężko pracować a traci się to zaufanie bardzo szybko. Żyjemy w czasach Facebook’a i nic nie da się ukryć.
Tata na sali porodowej? Jakie jest Pana zdanie na ten temat?
Tam gdzie ostatnio pracowałem praktycznie innych porodów jak rodzinne nie było. Jeżeli ojciec dziecka z jakiegoś powodu nie mógł uczestniczyć w porodzie to zastępowała go inna bliska osoba z rodziny (w tych przypadkach myślę oczywiście o I-szym okresie porodu). Kilka lat temu odnosiłem wrażenie, że poród z mężem jest modny i z czasem przeminie. Myliłem się. Dzisiaj widząc zaangażowanie i emocje, jakie towarzyszą przyszłym ojcom w trakcie porodu wiem, ze są oni na sali porodowej niemal niezbędnym członkiem zespołu. Jestem oczywiście za tatusiami, ale żeby tak było muszą być spełnione warunki, o których mówiłem wcześniej tj. pojedyncze sale porodowe.
Co Pan myśli na temat podawania znieczulenia zewnątrz oponowego dla rodzących kobiet?
Poród jest ogromnym wysiłkiem dla kobiety. Jeżeli do tego dochodzi jeszcze stres związany z bólem wiele kobiet oczekuje narodzin upragnionego dziecka w strachu. Na przestrzeni dziejów dopiero od niedawna medycyna dała nam możliwości walki z tym strachem. Ból porodowy należy do jednego z najsilniejszych. Jeżeli istnieje sposób, aby go złagodzić to należy go wykorzystać. Jestem zwolennikiem znieczulenia zewnątrzoponowego jednak pacjentki powinny wiedzieć, że nie zawsze można je zastosować i czasami może być zagrożeniem np. przedłużając poród. Konsekwentnie będę dążył, aby znieczulenie zewnątrz oponowe było czymś naturalnym w naszych salach porodowych.
Jest Pan zwolennikiem znieczulenia pacjentek „podtlenkiem azotu”, jakie oferuje od niedawna sochaczewski oddział położniczy?
Częściowo już odpowiedziałem na to pytanie wcześniej. Każdy sposób na złagodzenie bólu powinien być wykorzystany. Obie metody się nawzajem nie wykluczają a uzupełniają.
Poród naturalny czy cesarskie cięcie? Jakie rozwiązanie proponuje Pan przyszłym matkom?
Ten temat był już wiele razy dyskutowany przez uznane autorytety na łamach czasopism medycznych i nie tylko. Cięcie cesarskie jest operacją i niesie ze sobą wiele zagrożeń tak jak każda operacja. W ostatnich latach rośnie odsetek cięć cesarski i jest to spowodowane wieloma czynnikami, o których można by napisać oddzielny artykuł. Jestem zdania, że każde cięcie cesarskie powinno mieć swoje uzasadnienie. Jednocześnie uważam, że nadrzędnym celem jest bezpieczeństwo oraz zdrowie matki i dziecka. Jeżeli cięcie cesarskie to bezpieczeństwo zapewnia to należy je wykonać. Porody naturalne powinny być porodami fizjologicznymi bez powikłań. Takich porodów życzę wszystkim przyszłym mamom.
Dzień 1 sierpnia to „Światowy dzień karmienia piersią”, proszę powiedzieć, dlaczego karmienie dziecka mlekiem matki jest tak ważne?
Jest to najbardziej naturalny sposób żywienia noworodków i niemowląt. Skład mleka matki jest w pełni dostosowany do potrzeb dziecka. Dostarcza mu ciała odpornościowe, witaminy, białko, sole mineralne. Nie sposób też przecenić kontaktu emocjonalnego i fizycznego, jaki towarzyszy karmieniu piersią. Poza wszelkimi wymienionymi wcześniej zaletami jest to najprostszy i najłatwiejszy sposób karmienia dziecka. Nie wymaga przygotowań jak to ma miejsce podczas karmienia sztucznego.
Aneta Ligner
Sekcja Promocji i Rozwoju
Szpitala Powiatowego w Sochaczewie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ojoj zabijaka jak ubodlo.. rodzina kogos ze szpitala? czyjs poplecznik? a moze pracownik? po emocjach jakie moj wpis wywolal w tym temacie tak przypuszczam. o szkolach sie pomyliles nigdy nic nie pisalem. a swoja krytyke uwazam za sluszna i poprata argumentami (poczytaj w odpowienich postach) a ty? czlowiek bez konkretnych argumetnow potrafi tylko uzywac epitetow i nic wiecej. tak.. niech wszscy ktorzy uwazaja ze to miasto to dziura niech sie wyprowadza.. sam zostaniesz z tym swoim szpitalem i burmistrzem :) i wizją sochaczewa jako pieknego solidnego tetniacego zyciem miasta ze znakomita sluzba zdrowia, pieknymi parkami, drogami jak lustra, pelnego kin, kawiarenek, dyskotek... ehhhhh zabijaka... karm sie dalej zludzeniami.. tak moze i latwiej...
To bardzo dobra wiadomość dla przyszłych mam i wszystkich kobiet z naszego regionu, życzę powodzenia i samych sukcesów.
Karol
Pani Ligner, "przyszłym matką"?! A może by tak sprawdzić tekst przed publikacją, zamiast puszczać w eter takie byki.....
Kacpersky! Jak się czyta twoje posty, to ma człowiek wrażenie, że wszystkie rozumy pozjadałeś. Burmistrz coś robi, to źle, starosta, też źle. Szpital do ***, szkoły też. A nie mógłbyś tak wyjechać z tego chorego wg ciebie regionu? Myślę, że nic z twojej nieobecności złego by się nie stało. Jakiś czas temu był konkurs na stanowisko dyrektora szpitala, niedawno obsadzali dyrektorów dwóch szkół, w tym LO Chopina. Trzeba było startować, bo z Twoją wiedzą penie byś wszystkie te konkursy wygrał, coś zmienić, a nie siedzieć przy kompie i anonimowo mądrzyć się na każdy temat i dawać dobre rady. Weź się gościu puknij w ten chory łeb i zabierz się do roboty, a nie do krytyki wszystkiego i wszystkich!
Zapewne okaże się zaraz, że niedawno rodziłeś w Sochaczewie i też było do *** bo coś tam...
Brawa dla Dyrekcji szpitala za słuszną decyzję i powodzenia dla p. Ordynatora, przed którym ogrom prac do wykonania!
ciekawe czym pan doktor sie narazil ze wygnali go na zeslanie do sochaczewa?
nie wierze w to zejeden czlowiek moze cos zmienic, trzeba by caly zarzad wywalic na bruk i przyjac ludzi z inicajtywa, znajomosciami, nie wiem czym jeszcze zeby ten szpital postawic na nogi.
Wszystkie kobiety jak i ich rodziny trzymają kciuki aby to co Pan Doktor mówi się ziściło. Myślę że wiele osób ma wielkie nadzieje z nowym Ordynatorem. Powodzenia
ojoj zabijaka jak ubodlo.. rodzina kogos ze szpitala? czyjs poplecznik? a moze pracownik? po emocjach jakie moj wpis wywolal w tym temacie tak przypuszczam. o szkolach sie pomyliles nigdy nic nie pisalem. a swoja krytyke uwazam za sluszna i poprata argumentami (poczytaj w odpowienich postach) a ty? czlowiek bez konkretnych argumetnow potrafi tylko uzywac epitetow i nic wiecej. tak.. niech wszscy ktorzy uwazaja ze to miasto to dziura niech sie wyprowadza.. sam zostaniesz z tym swoim szpitalem i burmistrzem :) i wizją sochaczewa jako pieknego solidnego tetniacego zyciem miasta ze znakomita sluzba zdrowia, pieknymi parkami, drogami jak lustra, pelnego kin, kawiarenek, dyskotek... ehhhhh zabijaka... karm sie dalej zludzeniami.. tak moze i latwiej...
To bardzo dobra wiadomość dla przyszłych mam i wszystkich kobiet z naszego regionu, życzę powodzenia i samych sukcesów.
Karol
Pani Ligner, "przyszłym matką"?! A może by tak sprawdzić tekst przed publikacją, zamiast puszczać w eter takie byki.....