29-letni Maciej Stawinoga, znany jako odblaskowy anioł z Kozienic, jeździ rowerem po całej Polsce i rozdaje za darmo rowerzystom i pieszym światła odblaskowe, mające zapewniać im bezpieczeństwo na drodze. W ubiegłym tygodniu po raz trzeci odwiedził Sochaczew.
- Jeżdżę rowerem po całym kraju od 2009 roku. Wszystko zaczęło się od czasu, gdy w moim rodzinnym mieście Szczecinie, na moich oczach, samochód potrącił i zabił mała dziewczynkę na przejściu dla pieszych. Wówczas rzuciłem pracę mechanika samochodowego, spontanicznie wsiadłem na rower i do dzisiaj prowadzę tę jednoosobową akcje społeczną powiedział nam Maciej Stawinoga.
Od początku wakacji na swoim bicyklu przejechał już blisko 4 tys. km, a w sumie od 2009 roku na siodełku przemierzył ponad 100 tys. km. Obecnie mieszka w Kozienicach, lecz rzadko bywa w domu. Przemierza kraj wzdłuż i wszerz przez 12 miesięcy w roku. Gdy nie ma gdzie przenocować, zdarza się że śpi gdzieś na poboczu drogi na swoim rowerze.
- Mam nadzieje, że odblaski które rozdaję, są wykorzystywane i mogły komuś uratować życie. Chcę uświadomić ludziom, jak ważne jest ich życie i bezpieczeństwo, bo niestety jest z tym fatalnie. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak słabo są widoczni na drodze. Sam przez bezmyślność kierowców ostatnio o mało nie zginąłem, samochód zepchnął mnie z szosy do rowu. Najgorzej jest w weekendy, nie ma nic gorszego niż niedzielni kierowcy, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że to właśnie w soboty i niedziele na drodze jest najwięcej pieszych i rowerzystów dodaje.
Prowadzonej przez pana Macieja akcji społecznej nie wspierają żadni oficjalni sponsorzy. Odblaski robi sam lub dostaje je od firm, którym zalegają one w magazynach. Może za to liczyć na znajomych i innych napotkanych w trasie serdecznych ludzi, którzy go przenocują, dadzą jeść i zapewnią miejsce, gdzie może konserwować rower. W Sochaczewie znalazł przyjaciół w magazynie rowerowym przy obwodnicy na ul. Żyrardowskiej.
(mf)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze