Do naszego studia wpadła Olga Siekierska – dziewczyna, która weszła w świat samby i nie ma zamiaru go opuszczać.Olga opowiedziała nam o swoich pasjach - od lat gra i od niedawna tańczy sambę. Wprowadziła nas w świat samby oraz przybliżyła jak wygląda karnawał w Rio de Janeiro. Dlatego dziś - w Sylwestra musicie obejrzeć to nagranie, a z pewnością zainspirujecie się światem tańca, muzyki i zabawy!
Olga:
Moja przygoda z sambą rozpoczęła się właściwie u nas w Sochaczewie, w Niezależnym Domu Kultury „Piekarnia”, w którym swego czasu odbywały się różne koncerty – wielu naszym słuchaczom na pewno znane.
Był to zespół Lombelico del Mondo i kiedy wczoraj zastanawiałam się dokładnie, jak opowiedzieć o tym początku, spojrzałam w kalendarz i uświadomiłam sobie, że mija 10 lat. Można powiedzieć, że mamy nasz wywiad dokładnie na moje dziesięciolecie z sambą.
Prowadząca:
Grasz od wielu lat, teraz doszedł taniec, który – jak mówisz – pochłonął cię całkowicie. Wisienką na torcie był twój wyjazd w marcu na karnawał w Rio de Janeiro. Jakie było twoje pierwsze wrażenie po zobaczeniu tego wszystkiego na żywo?
Olga:
Myślę, że pierwsza myśl – może zabrzmi to trochę prozaicznie – była taka, że znalazłam swoje miejsce na ziemi. To jest miejsce, które pulsuje sambą całe.
To jak znalezienie swojego języka po dekadzie. Byłam totalnie zachwycona – miasto pulsuje sambą, pulsuje funkiem. To jest niesamowite.
Mam też ambitne plany związane z Brazylią. Widziałam już parę miejsc w tym kraju, a moim planem na przyszłość jest karnawał w São Paulo, w Salvadorze. Ale Rio to jest stolica mojego serca i myślę, że tą stolicą już zostanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze