Reklama

Pajęcza udręka - więcej niż obrazki z dymkiem

Tygodnik Echo Powiatu
08/05/2007 15:54
W rubryce tej, wraz ze wszystkimi fanami komiksu, pokazujemy, że medium to może być czymś więcej. Pokazywaliśmy już, że komiks nie boi się i często sięga (z powodzeniem) po tematy ciężkie i trudne. Ale nie tylko. Komiks to w końcu przede wszystkim świetna rozrywka. Komiksowe serie potrafią wygenerować świat, do którego chce się wracać, który wciąga i pobudza wyobraźnię.

Michał Jakubowski, fan takich zagranicznych serii komiksowych jak „Spiderman”, „Spawn”, czy „Preacher”, tak opowiada o swojej pasji: - Ostatnio trochę odszedłem od komiksów, ale kiedyś najbardziej „rajcowała” mnie twórczość scenarzysty i rysownika Todda McFarlane. Kiedyś było takie wydawnictwo TM-Semic, które wydawało przedruki amerykańskich komiksów Marvel i DC Comisc. Zupełna rewelacja to wydany w Polsce pierwszy numer Mega Marvel, w którym wystąpił Spiderman w historyjce pt. „Torment”, kupiłem chyba ostatni egzemplarz w Sochaczewie, obszedłem dosłownie wszystkie kioski, ale znalazłem. Komiks wyróżniają doskonałe szczegółowe rysunki, bo to w komiksie było zawsze dla mnie najważniejsze, scenariusz pełnił raczej drugorzędną rolę, choć im jestem starszy tym większą na niego zwracam uwagę. Bohaterem młodości był Spiderman - miał najwięcej komiksów wydanych w Polsce, ukazywał się najdłużej. Będąc w Nowym Jorku przywiozłem sporo komiksów, Spidery były w tym gronie na pierwszym miejscu, wydawane seryjnie opowieści potrafiły wytworzyć świat, do którego chciałem sięgać jak najczęściej i nie mogłem się doczekać na kolejny numer. Tak było parę lat temu - teraz komiksy kupuje brat, rzadko, ale zdarza się, że podkradam coś do przeczytania.

„Torment” to pięcioczęściowa historia, która była początkiem nowego wydawnictwa dotyczącego Spidermana w USA - tam wychodziła w pięciu częściach, w Polsce ukazała się w całości w jednym 132-stronicowym zeszycie. Todd McFarlane, który również stworzył scenariusz tej historii, pokazał Spidermana w zupełnie nowy, łamiący konwencję sposób. Zmienił również jego wygląd zewnętrzny - narysował zupełnie nową sylwetkę i nowe, olbrzymie oczy. McFarlane przemycił do historii swoją fascynację okultyzmem.
Historia rozgrywa się podczas jednej nocy - jest oczywiście śmiercionośny wróg, kryzys tożsamości, bliska śmierć i ostateczne zwycięstwo.
Najważniejsze jest jednak dość rewolucyjne przedstawienie graficzne historii - długie, wąskie zachodzące na siebie kadry, dynamiczna narracja. Kilka kadrów z tej historii stało się kultowymi. Rysunki zrobione są z wielkim pietyzmem, jest w nich mnóstwo kresek, szczegółów. Przedstawiają emocje - a to właśnie najważniejsze jest w komiksie.

Maniacy komiksowi! Odzywajcie się! Jeśli jest jakiś komiks, o którym chcielibyście opowiedzieć, polecić, dzwońcie lub piszcie do mnie na moją pocztę: barmaj32@wp.pl.

Maja
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości