Moim i Państwa gościem był Paweł Kowalczyk - trener piłkarski UEFA PZPN, instruktor Soccer Skills, nauczyciel WF-u i matematyki oraz założyciel klubów Sochofutbol i SochoVolley. Porozmawialiśmy o jego pracy, sochaczewskich szkółkach oraz ... możliwościach i ich brakach w sportowym rozwoju Sochaczewa.
Prowadząca:
Jakie różnice widzi Pan w szkoleniu w dużych miastach i mniejszych ośrodkach?
Paweł Kowalczyk:
W dużych miastach jest większa selekcja i podział na akademie o różnym profilu. Często promuje się aktualnie „silniejszych” fizycznie, kosztem późno dojrzewających. Ja stawiam na równe szanse w czasie treningu i gry. Naszym celem jest wychowanie aktywnych sportowo dorosłych, a nie zniechęcanie tych, którzy potrzebują więcej czasu. Zawodnicy z małych ośrodków często świetnie się rozwijają — to widać w biografiach wielu reprezentantów.
Prowadząca:
Czy coś się poprawiło w kwestii warunków do rozwoju sportu?
Paweł Kowalczyk:
Niewiele. Hale są w zasadzie w pełni zajęte przez stowarzyszenia. Prowadzę działalność prywatną, więc dostępność terminów jest ograniczona. Brakuje też klas sportowych w szkołach — to ogromna strata. W wieku szkolnym najlepiej rozwija się koordynacja i szybkość. Tego nie nadrobi się trzema treningami w tygodniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.