W czwartkowy wieczór 25 listopada w pubie Pełna Qlturka w Sochaczewie odbył się jam session. Po raz pierwszy, ale - jak zapowiadają organizatorzy - na pewno nie ostatni.
- Zapraszamy wszystkich na Qlturalne jamowanie, czyli jam session. Wszyscy muzycy, melomani, przyjaciele kultury, znajomi i nieznajomi, poszukiwacze pięknych dźwięków – przybywajcie – mówił Mirosław „Dziadek” Malinowski, menadżer pubu. Jak dodaje, pomysł muzycznego spotkania narodził się z niedosytu spotkań spowodowanego pandemią. Dawno nie było okazji do posłuchania muzyki na żywo, dlatego powstała koncepcja „jamowania”.
- To będzie spotkanie przy ulubionych dźwiękach, w przyjacielskiej atmosferze, spotkacie ludzi których wieki nie widzieliście, przypomnicie sobie jak wspólna improwizacja otwiera nowe drzwi, jak inspiruje i jak zbliża – zachęcał „Dziadek”.
I tak rzeczywiście było. Pod kierownictwem Jarka Siewierskiego z zespołu Tajm na scenie działy się ciekawe rzeczy. Oprócz muzyków związanych z Tajmem pojawiły się wokalistki,w tym jedna z Łowicza, znakomity gitarzysta Marcin z zespołu Blues Junkers, saksofonista, klawiszowiec, kilku perkusistów i gitarzystów. Mieszały się gatunki, style i konwencje. Było bluesowo i rozrywkowo - w myśl zasady "dla każdego coś dobrego". W niezobowiązującej atmosferze przez kilka godzin Qlutrka rozbrzmiewała dawno niesłyszaną muzyką na żywo. Jak zapowiadają organizatorzy, będą kolejne spotkania, o których z pewnością i z wyprzedzeniem Was poinformujemy.
Foto Tomasz Ertman
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pijaństwo,ot taka kulturka muzykantów
Pijaństwo,ot taka kulturka muzykantów