Przywitała ich deszczowa aura, bicie dzwonów i czekające na nich, mimo złej pogody, tłumy ludzi. W piątek 15 sierpnia do Sochaczewa powróciła grupa błękitna XIII Łowickiej Pieszej Pielgrzymki Młodzieżowej na Jasną Górę. Hasłem przewodnim pielgrzymki były słowa: „Bądźmy uczniami Chrystusa”. Po dziesięciodniowym trudzie pątnicy dotarli autokarem do miasta o 18:30. Przed kościołem pw. św. Wawrzyńca czekało na nich wielu ludzi – głównie rodzina, znajomi, okoliczni mieszkańcy. Pan Wojciech przyjeżdża od kilku lat na powitanie pielgrzymki. Sam nigdy na niej nie był, ale co roku zjawia się w świątyni, by zobaczyć twarze utrudzonych pielgrzymów, posłuchać ich radosnego śpiewu. Powitania, podziękowania Głośne bicie dzwonów towarzyszyło przyjazdowi pielgrzymki. Wszystkim udzielił się nastój podniosłej chwili. Pielgrzymi wysiadający z autokaru szukali wzrokiem i z radością padali w objęcia swoich bliskich. Następnie wszyscy razem przeszli do kościoła. Przed ołtarzem stanął ks. proboszcz Piotr Żądło. Od kilku lat przewodzi grupie błękitnej. Przy bocznych ławach zasiedli pozostali księża, klerycy i służby porządkowe. Pojawiła się grupa muzyczna. Rozpoczęła się najweselsza część: podziękowanie. Ks. Piotr Żądło uroczyście dziękował służbom technicznym, muzycznym, medycznym i porządkowym. Wiele ciepłych słów skierował do „bazy” , czyli grupy osób, która zajmowała się przygotowaniem pola namiotowego i kuchni polowej. By okazać wdzięczność grupie muzycznej i księżom, zgromadzeni wstali ze swoich miejsc i wspólnie zaśpiewali pieśń pielgrzymkową. Były kwiaty dla duchownych, łzy wzruszenia. Wspólna modlitwa w zupełnej ciemności (awaria prądu w mieście z powodu ulewy) zakończyła uroczystość. Wspomnienia Na pielgrzymim szlaku grupa błękitna z Sochaczewa spędziła 10 dni – to o jeden dzień więcej niż cała Łowicka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Pierwszym etapem było dojście do Łowicza, skąd 6 sierpnia wystartowało razem dziewięć grup. Do przejścia było 232,4 km. Na szczęście w tym roku pogoda dopisała. Padało tylko 14 sierpnia wieczorem, po dojściu do Częstochowy i po przyjeździe pielgrzymów do Sochaczewa. Grupa błękitna okazała się aktywna w czasie pielgrzymki. „Muzyczni” i kapłani brali udział w odprawianej na trasie pielgrzymki mszy św. w miejscowości Zawada. Na Jasnej Górze młodzi pielgrzymi muzycy również brali udział w odprawianej specjalnie dla łowickiej pielgrzymki mszy świętej. Ksiądz Piotr Żądło podkreśla, że jest dumny z przewodniczenia grupie błękitnej. Pielgrzymi są zdyscyplinowani, nie ma z nimi żadnych problemów. Na pytanie, kim właściwie jest pielgrzym podążający na Jasną Górę, kapłan odpowiada: - Pielgrzym to człowiek szczęśliwy. Rekolekcje w drodze dają mu szansę wyjść z ciemności do jasności. Chciałoby się powiedzieć: na Jasną Górę. Rekolekcje w drodze umożliwiają wyjście z „dołka”, w którym wielu się znajduje. Wierni szukają ratunku, wzbudzają w sobie intencje i dołączają do grona pielgrzymów. Intencje Pielgrzymi z błękitnej zgodnie twierdzą, że - przygotowując się na pielgrzymkę - trzeba wzbudzić w sobie określoną intencję. Z nią łatwiej walczy się z przeciwnościami na szlaku: zmęczeniem, przemoczonymi butami, otarciami stóp. Tradycją pielgrzymkową jest zapisywanie intencji na małych kartkach i odczytywanie ich w czasie odmawianego na szlaku różańca. W tym roku w grupie sochaczewskiej sporo było próśb o wskazanie drogi powołania i wyrwanie z nałogów. W tej intencji na pielgrzymi szlak wyruszyła pani Maria. Nieco ponad czterdziestoletnia kobieta szła na pielgrzymkę pierwszy raz. Zdecydowała się, bo syn ma problemy z narkotykami. Kilkuletnia walka z jego nałogiem nie przynosi rezultatu. – Poszłam na pielgrzymkę, by prosić Boga o ratunek dla syna. Tyle mogę zrobić. Doszłam do wniosku, że to bez znaczenia, czy byłabym przez te dziesięć dni w domu, czy nie. Syn często znika, nie ma go przez wiele dni. Nie miałam już sił. Pielgrzymka była moim ratunkiem… - kobieta nie była w stanie powiedzieć nic więcej, z jej oczu popłynęły łzy. Czym dla pana Roberta jest pielgrzymka? Mężczyzna szedł na Jasną Górę po raz siedemnasty. –Z pewnością pielgrzymka to naładowanie wewnętrznych baterii. Czeka się na nią z utęsknieniem, maszeruje z radością, wraca się z nostalgią, że to już koniec. Na pielgrzymkę trzeba się przygotować od strony duchowej i fizycznej. Przed Anią, Kasią i Karoliną trudny rok. Dziewczyny wybrały się na pielgrzymkę prosić o pomyślne zdanie egzaminu gimnazjalnego. Chcą dostać się do wymarzonych szkół. Roześmiane mówiły, że w grupie błękitnej nie było osoby, która nie miała intencji. Jeśli pielgrzym wyjątkowo żarliwie prosił o spełnienie prośby, niósł na swych ramionach tubę (element nagłośnienia – przyp. red.). Bogusia najbardziej cieszy się z tego, ze doszła na Jasną Górę. Uczestniczyła w pielgrzymce po raz czwarty. W zeszłym roku nie było jej na pielgrzymim szlaku z powodów zdrowotnych. Co się czuje, gdy staje się przed cudownym obrazem Matki Boskiej? – Na pewno wielką radość i satysfakcję. „Tak, doszłam, udało się!” - to pomyślałam ja. Ten moment przed Obrazem jest tak krótki, że brakuje chwili na podsumowanie wszystkich intencji, w jakich się szło. Ale Maryja zna je wszystkie. Po spotkaniu wielu pielgrzymów zostało jeszcze w świątyni, by w ciszy i skupieniu podsumować i podziękować Bogu za 10 dni rekolekcji w drodze. Czy ten czas zaowocuje? Jeden z pątników powiedział, że człowiek w czasie pieszej wędrówki na Jasną Górę zmienia swoje podejście do życia. Na problemy zaczyna się patrzeć z dystansem. To, czy nauki pobrane w czasie marszu na Jasną Górę pielgrzymi będą stosować w swoim życiu, zależy tylko od nich samych. Żaneta Czyżniewska W niedzielę 7 września odbędzie się spotkanie popielgrzymkowe grupy błękitnej poprzedzone mszą św. o godz. 18:00 w kościele pw. św. Wawrzyńca. Następnie w ostoi św. Dominika na tyłach świątyni będą wspomnienia i zdjęcia z pielgrzymki oraz poczęstunek. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych w imieniu proboszcza parafii św. Wawrzyńca i jednocześnie przewodnika grupy błękitnej – ks. Piotra Żądło.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze