Reklama

PO TRAGEDII

Tygodnik Echo Powiatu
13/02/2006 14:24
W odpowiedzi na śląską tragedię, a w konsekwencji decyzję rządu i rozporządzenia wojewodów, również w sochaczewskim powiecie trwały jednocześnie masowe odśnieżanie dachów oraz kontrole w tym zakresie, dokonywane przez specjalną komisję. W żadnym z wielkopowierzchniowych obiektów o płaskich dachach nie stwierdzono śniegowego zagrożenia, żaden z nich nie został wyłączony z użytkowania. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Waldemar Orliński podkreśla, że na takie wyniki kontroli miały wpływ tak postawa zarządców obiektów, jak i mimo wszystko mniejsze opady śniegu w naszym regionie.

Pierwsza reakcja
Dach hali Międzynarodowych Targów Katowickich zawalił się przede wszystkim w wyniku obciążenia grubą warstwą lodu i śniegu - informowały media jeszcze w trakcie trwania akcji ratunkowej. Przypomnijmy, z powodu katastrofy budowlanej na Śląsku zginęło minimum 63 osoby, ponad sto zostało rannych. W ciągu kilkunastu godzin rząd zarządził kontrolę dachów wszystkich wielkopowierzchniowych obiektów w całej Polsce. Jak poinformował rzecznik prasowy burmistrza Daniel Wachowski, jeszcze w niedzielę burmistrz Bogumił Czubacki zdecydował o kontroli grubości pokrywy śniegowej na dachach wszystkich szkół, przedszkoli, domów kultury i zakładów na terenie miasta. W poniedziałek po zdaniu raportu przez dyrektorów było już wiadomo, że w Sochaczewie raczej nie ma zagrożeń śniegową katastrofą budowlaną.

Specjalna komisja
Również w poniedziałek rano odbyła się narada, zwołana przez starostę Józefa Gołębiowskiego, w trakcie której powołano specjalną komisję do skontrolowania wszystkich obiektów o dużych gabarytach na terenie naszego powiatu. W jej skład weszli przedstawiciele straży pożarnej i policji oraz powiatowego nadzoru budowlanego. Koordynacją akcji zajął się powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Waldemar Orliński. W ciągu trzech dni skontrolowano około trzydziestu pięciu dużych budynków, na dachach których zalegający śnieg mógł stanowić zagrożenie. Na szczęście nigdzie takiego zagrożenia nie stwierdzono i żaden z obiektów nie został wyłączony z użytkowania. Pokrywa śniegowa w najgrubszych miejscach sięgała trzydziestu centymetrów.

Masowe odśnieżanie
- Muszę podkreślić, że niemal wszyscy zarządcy sprawdzanych budynków podeszli do sprawy bardzo poważnie - relacjonuje wyniki kontroli Waldemar Orliński. - Większość dachów zastawaliśmy w trakcie odśnieżania, wobec pozostałych właściciele lub najemcy zobowiązali się do usunięcia nadmiaru śniegu i lodu w terminach natychmiastowych. Teraz nasza praca będzie polegała na sprawdzeniu, czy wywiązali się z tych zobowiązań.
Inspektor uspokaja, że budynki, o stan których najbardziej martwili się mieszkańcy, w tym supermarkety, a przede wszystkim siedziba filii Szkoły Podstawowej nr 4, tzw. Małej Czwórki, są bezpieczne.

Ograniczone możliwości
- Kontrolę wykonywaliśmy po raz pierwszy - mówi Waldemar Orliński. - Prawo nie zobowiązuje nas do tego typu czynności. Przypuszczam, że wydane zarządzenie w tej sprawie będzie obowiązywało do czasu zmiany zapisów ustawowych. Ale proszę zwrócić uwagę, że zmiany te powinny mieć szerszy zakres. Kontrole są jak najbardziej uzasadnione, ale pod warunkiem, że powiatowe inspektoraty nadzoru budowlanego będą miały możliwość ich wykonywania. Tymczasem na cały nasz powiat przypada zaledwie czterech pracowników nadzoru, a musimy przecież wykonywać pozostałe obowiązki, wśród których najbardziej czasochłonne jest rozpatrywanie setek napływających do nas skarg. Właśnie ograniczenie możliwości składania skarg przez obywateli, które często niestety są wynikiem wyłącznie sąsiedzkiej złośliwości, mogłoby nam ułatwić poświęcenie się innym, ważnym sprawom.
Właśnie z powodu ograniczonych możliwości osobowych i czasowych powołana komisja nie dojechała do wszystkich gmin naszego powiatu. Sprawdzono tylko te największe obiekty, jak hale magazynowe w Teresinie czy zakładu Masterfoods w Kożuszkach. Do wszystkich wójtów przesłano monity w tej sprawie.

Co teraz?
Bez odpowiedzi pozostają pytania, czy tragedia na Śląsku jest w stanie nas czegoś nauczyć? Czy masowe odśnieżanie dachów, którego świadkiem byliśmy w minionym tygodniu, to tylko jednorazowa reakcja na katastrofę budowlaną, czy początek trwałej świadomości niebezpieczeństw, jakie niedbalstwo w tym zakresie może spowodować? Czy zapowiadane zmiany przepisów prawa okażą się skuteczne? Czy możliwe jest wyleczenie właścicieli firm i kogokolwiek innego ze skąpstwa, mimo straszliwego udowodnienia, iż za z pozoru błahe oszczędności na materiałach, porządkach, remontach i pracownikach mogą dostać czarny rachunek sumienia, którego najdroższą pozycją będzie odpowiedzialność za śmierć ludzi i zwierząt?

M. Figut
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości