Reklama

Postawili się

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
18/08/2009 12:32
Budowlani Łódź – Orkan Sochaczew 22:10 (8:10)
punkty: T.Gasik(5), P.Pietrzyk(5)
skład: Aleksander Bartosiewicz, Wiktor Dobrowolski, Michał Polakowski, Emil Kowalewski, Kamil Kościelewski, Paweł Pietrzyk, Kamil Dudkowski, Maciej Brażuk, Przemysław Jeznach, Tomasz Gasik, Mariusz Michalak, Robert Pawelec, Wojciech Łukasiewicz, Tomasz Malesa, Mateusz Kępa oraz Robert Zatorski, Maciej Sawiński, Łukasz Gadomski, Szymon Gubar, Patrycjusz Hetmanowski, Piotr Tokarski, Bogdan Wróbel
Po rocznej absencji nasi rugbiści powrócili do rugbowej elity Polski. Już w pierwszym spotkaniu Orkan musiał walczyć z rywalem z najwyższej półki – Mistrzami Polski z Łodzi. Przed rozpoczęciem rozgrywek Ekstraligi sochaczewianie przebywali na obozie przygotowawczym podczas którego rozegrali dwa test-mecze. Wyniki sprawdzianów były zadowalające. Orkan zremisował z Lechią Gdańsk 5:5 oraz Arką Gdynia 1:1 (obydwa spotkania grane były „na przyłożenia”). Prosto z obozu nasi seniorzy przyjechali do Łodzi i zaprezentowali się bardzo dobrze. Niestety młodemu zespołowi Bogdana Wróbla brakuje jeszcze doświadczenia tak potrzebnego do wygrywania z najmocniejszymi „piętnastkami” naszego kraju. Sobotni mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy jednak już w 7" Maciej Brażuk „wypuścił” Tomasza Gasika, który po kilkunastometrowym biegu został zatrzymany przez rywali. W odpowiedzi Tomasz Stępień (11") celnie kopnął karnego (3:0). W tym samym momencie boisko z urazem barku musiał opuścić pozyskany z AZS-AWF Warszawa Wojciech Łukasiewicz (na murawie pojawił się Patrycjusz Hetmanowski). Trzy minuty później było już 8:0 gdyż Kacper Ławski skutecznie wykończył akcję łódzkiego młyna. Przyłożenie Budowlanych nie załamało Orkana. W 17" ponownie Gasik ruszył do ataku, akcja została nieprawidłowo przerwana przez rywali. Karnego z 44 metrów skutecznie wykonał sam poszkodowany (8:3). Od tego momentu gra toczyła się w środkowej części boiska. Było bardzo dużo walki formacji młyna. Cztery minuty przed przerwą doskonale w aucie spisał się Kamil Dudkowski. Orkan związał moula, piłka została przekazana do trzeciej linii. Jajo trafiło w ręce Pawła Pietrzyka, który przycisnął je do trawy na polu punktowym gospodarzy. Tomasz Gasik skutecznie podwyższył i sochaczewianie objęli prowadzenie (8:10). Sensacja wisiała w powietrzu, zwłaszcza że nasi przez dziesięć minut grali w przewadze po żółtej kartce dla jednego z Budowlanych). W drugiej połowie gospodarze przejęli inicjatywę. Orkan dobrze bronił. Po serii rzutów karnych sędzia spotkania podyktował „karną piątkę” (61", 15:10) dla Budowlanych. Decyzja ta zdziwiła nie tylko gości ale i gospodarzy. Trzy minuty później Gasik z karnego (z prawie 40-stu metrów) trafił w słupek. Przez następne minuty trwa wyrównany bój. Nadeszła 76". Mateusz Kępa pędzi w kierunku pola punktowego łodzian, zostaje powalony przez dwóch przeciwników półtora metra od celu. Orkan nadal jest w natarciu niestety cztery metry przed „polem szczęścia” tracimy piłkę. Daleki wykop, po błędzie naszych tyłów jajo przejmuje Piotr Gomulak, który przebiega z nim pół boiska i zdobywa przyłożenie, celnie podwyższa Gomulak i zostaje stracona szansa choćby na jeden punkt bonusowy. Orkan pokazał charakter i formę, z którą jak równy z równym „nasi wojownicy” mogą walczyć z każdą drużyną Ekstraligi. Za tydzień czeka Orkan wyjazd do jaskini „Wawelskich Smoków”.
Wyniki pozostałych spotkań I kolejki:
Arka Gdynia – Ogniwo Sopot
Lechia Gdańsk – Bemowo AZS AWF Warszawa 51:21
Juvenia Kraków – Posnania Poznań 34:24
(et)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości