Bycie samorządowcem, można powiedzieć, że wyniósł Pan z domu rodzinnego. Jak to jest pracować w samorządzie?
Bycie samorządowcem to duże wyzwania i ciągła praca ze społeczeństwem. Podobnie jak w mojej pracy zawodowej jako prawnika, więc wiedziałem, że zrozumienie zawsze tej drugiej strony, będzie miało duże znaczenie w moim życiu. Dlatego w samorządzie staram się być zawsze ze społeczeństwem i zawsze uczestniczyć w wielu inicjatywach.
Ta praca to nie tylko blaski, ale również cienie. Co sprawia najwięcej przyjemności i satysfakcji, a co jest największą trudnością?
Satysfakcją jest realizacja zadań i projektów kluczowych dla wspólnego rozwoju i wspieranie, zwłaszcza mojej ukochanej ziemi sochaczewskiej, w pozyskiwaniu środków z Mazowsza. Trudnością jest brak czasu na życie prywatne, zwłaszcza w weekendy, ponieważ wtedy jest najwięcej uroczystości i spotkań, np. strażackich i sportowych.
Obecnie po raz drugi został Pan radnym sejmiku mazowieckiego. Jakie tematy wydają się Panu najtrudniejsze w tej pracy? Które działania wymagały zdobycia nowej wiedzy? Czy ta praca stawia przed Panem wiele wyzwań?
Oczywiście rozwój najbardziej zróżnicowanego województwa w Polsce powinien być zrównoważony i to jest chyba największe wyzwanie, aby dysproporcje pomiędzy stolicą regionu i zarazem stolicą Polski Warszawą zmniejszać, aby Mazowsze było widoczne na każdej wiosce i małym mieście. Myślę, że ta praca, jak każda inna wymaga ciągłego rozwoju i uczenia się. Ja w ramach podnoszenia kwalifikacji piszę doktorat z prawa samorządowego na UW, aby jak najlepiej tworzyć prawo miejscowe.
Czy trudno jest pogodzić bycie radnym sejmiku z życiem prywatnym? Czy ciężko jest znaleźć wolny czas dla siebie?
Radny Sejmiku posiada taki sam okręg wyborczy i obszar, jak poseł na Sejm RP, więc to pokazuje skalę działań dla społeczeństwa i potrzebę dużego zaangażowania, a ja staram się być aktywnym i często życie prywatne schodzi troszkę na drugi plan, ale podczas urlopu staram się nadrabiać ten czas.
Czy ma Pan możliwość zajmowania się swymi pasjami? Co Pana najbardziej pasjonuje? Co Pan lubi i jak spędza wolne chwile (np. sport, rozrywki kulturalne, spacery, wycieczki…)?
Pasje posiadamy wszyscy i powinniśmy je rozwijać. Ja bardzo lubię aktywnie spędzać czas, więc jak najbardziej sport, rozrywki kulturalne i praca fizyczna, pomaga często odreagować. Wspólnie z bratem prowadzimy również gospodarstwo rolne i wspólna praca daje mi dużą dozę satysfakcji i oderwanie się od codziennych problemów.
Jakie ma Pan plany na przyszłość, czy myśli Pan o zajęciu się polityką, czy wprost przeciwnie tylko o działalności lokalnej, dla swego regionu?
Czas to pokaże, a wyborcy, jak na demokrację przystało, będą mieli głos decydujący. Jak zawsze oddaję się do dyspozycji społeczeństwa.
Czego Pana zdaniem najbardziej brak mieszkańcom Mazowsza i powiatu sochaczewskiego?
Dobrych dróg, dobrego rozwoju transportu oraz miejsc pracy, ponieważ praca jest podstawą naszej egzystencji. Myślę, że jako Mazowsze mocno wspieramy te działania, choć nie na wszystko mamy wpływ, ponieważ te wszystkie działania, choć nie na wszystko mamy wpływ, ponieważ nie są te wszystkie działania w kompetencjach samorządu, choć podejmujemy ogromne działania, jak budowa jedynej na Mazowszu i najnowocześniejszej Stacji Eksploatacji i Napraw Taboru Pociągów w Sochaczewie, gdzie już kupiliśmy 15 ha terenów pod otwarcie tej inwestycji.
Na co trzeba stawiać, by był to region konkurencyjny, dobrze się rozwijał i przyciągał inwestorów?
Rozwój terenów inwestycyjnych, rozbudowę dróg i połączeń kolejowych. Przykład w gminie Teresin, gdzie kilka miesięcy temu wspólnie z Markiem Olechowskim, wójtem Gminy Teresin i Marszałkiem Adamem Struzikiem otworzyliśmy tereny inwestycyjne, stworzone dzięki środkom Samorządu Województwa Mazowieckiego i decyzji Marszałka, o co z Panem Wójtem i Radą Gminy Teresin mocno zabiegaliśmy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze