Trwa kompleksowa przebudowa dwóch miejskich stadionów przy Warszawskiej i Chopina. O ile przebudowa obiektów sportowych przy ulicy Warszawskiej przebiega zgodnie z harmonogramem i nie ma do nich większych zastrzeżeń to inaczej sytuacja wygląda w Chodakowie.
Wielokrotnie informowaliśmy o postępach prac największej inwestycji sochaczewskiego samorządu, jaką jest projekt „Sportowy Sochaczew”, a dokładnie przebudowa obiektów sportowych przy ulicy Warszawskiej i ulicy Chopina. Koszt inwestycji to 35,9 miliony złotych, z czego 30 milionów to dofinansowanie z Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych „Polski Ład”. Zakończenie prac przewidziano na październik przyszłego roku.
Kto nad tym panuje
O ile prace przy ulicy Warszawskiej, przebiegają zgodnie z harmonogramem i nie ma do nich większych zastrzeżeń, to inaczej sytuacja wygląda przy ulicy Chopina. Na co zwracają uwagę mieszkańcy Chodakowa.
- Zastanawiam się, czy ktokolwiek panuje nad tym jak przebiegają prace na stadionie Bzury. To, co się tam dzieje, szczególnie z boiskiem, woła o pomstę do nieba - powiedział nam jeden z czytelników, który w tej sprawie dzwonił do naszej redakcji.
Jego nerwowej reakcji nie ma się co dziwić, ponieważ to, co tam zarobiono, może doprowadzić do tego, że boisko nie zostanie dopuszczone do rozgrywek. Chyba że zostanie zmniejszone. Ale wtedy będzie można tu rozgrywać tylko mecze niższych lig, czyli B klasy, A klasy i okręgówki. A co w sytuacji kolejnych awansów chodakowskich piłkarzy?
Kałuża zamiast boiska
Okazuje się, że bieżnia, którą wybudowano wokół boiska, jest kilkanaście centymetrów wyżej niż murawa. Tym samym stworzono nieckę, w której podczas opadów będzie gromadziła się woda, a boisko przeistoczy się w kałużę. Jakby tego było mało, nie zachowano tak zwanych stref bezpieczeństwa boiska. To z kolei powoduje, że bieżnia graniczy z liniami bocznymi. Widać to szczególnie na jej wirażach, gdzie dochodzą one do miejsc wykonywania rzutów rożnych. Jak zawodnicy będą je wykonywali bez strefy oddzielającej bieżnię od boiska? Przypomnijmy, że według przepisów, boczne strefy muszą mieć minimum jeden metr szerokości, a te za bramkami minimum trzy metry. Tymczasem w przypadku stadionu Bzury nie jest to zachowane.
Całkowita przebudowa
Przy okazji przypomnijmy, że zakres praca na stadionie przy ulicy Chopina przewiduje budowę budynku klubowego, boiska treningowego z halą pneumatyczną i zapleczem. Do tego dochodzi trzytorowa bieżnia oraz boisko do plażówki.
W planach jest również przebudowa i zadaszenie trybun, które docelowo mają pomieścić 476 kibiców. Przewidziano także ułożenie chodników, budowę parkingu oraz wejścia i wjazdu od ul. Włókienniczej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
podać nazwiska tych, którzy to projektowali, nadzorowali i wybudowali w ten sposób. Gdzie jest kierownik budowy???.Śmiech na sali - pamiętam jak wiele lat temu, ludzie z Chodakowa wozili darń z nad Utraty i układali na boisku. Jak wielki walec wyrównywał murawę, jak ją podlewano - jak przez jakiś czas nie wolno było tam wchodzić. Jak następnie rozgrywano tam mecze z Libanem, czy też III ligę - murawa wszystko wytrzymywała. A co mamy obecnie - hahahahahahahahah, śmiech na sali, dziadostwo.
dodam jeszcze, że Pan Kaptur i inni wszystko ogarniali a dzisiaj??????????????????/
dajcie spokój - w Sochaczewie teraz nastąpiła 5 letnia kadencja zabawy a nie pracy - Janiak rolki z tego nie ukręci bo to nie jest medialnie do pokazania
JAKI PAN TAKI KRAM...popic I zatanczyc ..
Poseł PIS za krótkie dał kartoniki dla stadionu w Chodakowie !!!! .
Patrze na toco tam sie robi jako budowlaniec z uprawnieniami ...I nie ogarniam juz tego..I trace nadzieje ze to bedzie w tym roku zakonczone...patrze tylko z ulicy ..nadzorowalem budowe czegos podobnego ...firma z Gostynina to robila..wyszlo cos dobrego..szybko .i niedrogo..
Wiele takich budow ma swoj epilogue w sadzie... terminy..koszty budowy .......
powinni to nadzorować radni z tej części miasta ale oni tylko swoich biznesów i kieszeni pilnują! cóż jacy ludzie od nadzoru to takie wykonanie i końca nie widać aż się patrzeć nie da. Jakby było z ich kieszeni to inaczej by do tego podchodzili a kasa podatników to maja to głęboko w poważaniu, Za trzy lata będę wchodzić tam gdzie światło dzienne nie dochodzi aby zostać przy korycie i lać wodę aż się z Utraty będzie ulewać.
Debil autor artykułu i debil dzwoniący do redakcji 3 m na aucie i 5 m za bramkami. Bieżnia nie przeszkadza trzeba ja tylko zabezpieczyć przed korkami piłkarzy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Po co Bzura ,jak mamy Orkan. Skupmy się na jednym ,a nie jakiś tam stadion w Chodakowie. Tu mamy chlubę w centrum ,a reszta niech sobie na łące kopie.. Dla p.burmistrza ,tylko Orkan ,a w szczególności rugby .Reszta, tylko dodatek.Do tego jeszcze pan i władca, prezes pan Sz.zachowuje się jakby stadion przy Warszawskiej , to jego własność. A to podobno dla wszystkich...no chyba,że nie jesteś z Orkanu ,to wtedy pisz podanie i cztery zdjęcia ,żeby potrenować. A stadion na Bzurze...Jeszcze poczekajmy...
KLUB SPORTOWY BZURA...ma swoja historie..swoja przeszlosc..marke..I Moze miec przyszlosc..byli pilkarze..byli hokeisci..dzudocy..biegacze..znany biegacz z Chodakowa bral udzial w olimpiadzie w Berlinie w 1938 roku..a KLUB SPORTOWY ORKAN...to mlodszy brat BZURY.
tak, Bzura ma swoją historię - wystarczy przeczytać wspomnienia Pana Kaptura o meczach z Macabi Warszawa. Następnie II liga (Centralna), wiele lat III liga i próby wejścia do II ligi. Mecze z drużynami z zagranicy (Liban, Białoruś itp.) mecze rugby rozgrywane w Chodakowie. II liga w hokeja, Judo i Pan Naskręt, siatkówka był nawet niewykorzystany basen - ej to były czasy. A teraz firma nie potrafi wybudować stadionu z prawdziwego zdarzenia.
niestety, dużo pamiątek poszło z dymem, w pożarze starego, drewnianego Domu Kultury
podać nazwiska tych, którzy to projektowali, nadzorowali i wybudowali w ten sposób. Gdzie jest kierownik budowy???.Śmiech na sali - pamiętam jak wiele lat temu, ludzie z Chodakowa wozili darń z nad Utraty i układali na boisku. Jak wielki walec wyrównywał murawę, jak ją podlewano - jak przez jakiś czas nie wolno było tam wchodzić. Jak następnie rozgrywano tam mecze z Libanem, czy też III ligę - murawa wszystko wytrzymywała. A co mamy obecnie - hahahahahahahahah, śmiech na sali, dziadostwo.
dodam jeszcze, że Pan Kaptur i inni wszystko ogarniali a dzisiaj??????????????????/
dajcie spokój - w Sochaczewie teraz nastąpiła 5 letnia kadencja zabawy a nie pracy - Janiak rolki z tego nie ukręci bo to nie jest medialnie do pokazania