Reklama

Przedsiębiorczość jednak nam nie umarła

Tygodnik Echo Powiatu
22/01/2004 14:04
Niejeden się zastanawia, co to się buduje na al. 600-lecia, w miejscu wyburzonej chałupy, tuż przy przystanku (osiedle Senatorska), gdzie od jakiegoś czasu trwają intensywne prace, wylano fundamenty, wzniesiono wielkie słupy. Zaś o ogromnym jak na sochaczewskie warunki gmachu na rogu Żeromskiego i Pokoju zaczęły już nawet krążyć legendy, że to hotel ma być, że klub nocny, disco jakieś erotyczne i strach pomyśleć co jeszcze... Otóż nie. Budują się nam powierzchnie pod handel i usługi. I właściciele wierzą, że to dobra inwestycja.

Inwestycja raz
W sprawie budynku przy Żeromskiego odebraliśmy kilka telefonów od mieszkańców zaniepokojonych celem, w jakim został postawiony. Podejrzenie, że ma tu być hotel zapewne wzięło się z zaskoczenia wielkością gmachu. A kolejne ploteczki o sex shopach i innych sprzedażach usług erotycznych były już chyba tylko kwestią naszej ludzkiej, nieokiełznanej wyobraźni. Właściciel budynku, Dariusz Tkacz, stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom.
- Budynek jest przeznaczony przede wszystkim pod usługi handlowe. Dolną część już wynajęliśmy różnym sklepom. Na wyższym piętrze przewidzieliśmy 9 sklepów o powierzchni ok. 35 metrów2, przedzielonych szerokim korytarzem i wzbogaconych o wystawy po obu stronach. Natomiast na drugiej kondygnacji prawdopodobnie znajdą się biura, siedziby firm, gabinety.
Na parterze, na rogu, niewielki metraż wynajęto już pod kawiarenkę z ciastkami i herbatą właścicielowi z Pruszkowa (to informacja szczególnie ważna dla tych, którzy widzieli tu rozżarzone do czerwoności bary). Budynek posiada ok. 1150 m2 powierzchni użytkowej, a to już prawie supermarket. Na terenie wokół niego przewidziano około 15. miejsc parkingowych. Taka inwestycja może dziwić wobec faktu, że w Sochaczewie żywot wielu sklepów zamyka się na paru miesiącach, że wciąż kolejnym lokalom przyczepia się smutną karteluchę "Do wynajęcia". A jednak cały dół gmachu na Żeromskiego już został wynajęty.
- Czy to są ludzie stąd? - zapytałam Dariusza Tkacza.
- Różnie, z Żyrardowa i Pruszkowa również. Staram się otoczyć partnerami, których znam, żeby uniknąć później jakichś problemów.
- Nie boi się pan, że ogólnopolski marazm gospodarczy nie pozwoli rozkwitnąć tej inwestycji?
- Raczej nie. Oczywiście mogłem wybudować coś niskiego, mniejszym kosztem i wysiłkiem. Ale chciałem maksymalnie wykorzystać to miejsce i postawić porządny budynek, który sam w sobie byłby bezpieczną lokatą kapitału.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, pogoda dopisze, dolna część budynku zostanie otwarta już wiosną tego roku (kwiecień/maj).

Inwestycja dwa
Również na al. 600-lecia powstanie budynek pod usługi handlowe. I także będzie bardzo duży.
- W tej chwili zajęciem powierzchni naszego budynku interesuje się międzynarodowa firma sprzedająca artykułu RTV/AGD - poinformowano mnie w firmie Czesława Joźwiaka, będącej właścicielką inwestycji. - W budynku będą 3-4 piętra, firma, o której mówię, zajmie prawdopodobnie dwa. A pozostałe powierzchnie - zobaczymy.
- Nie boicie się, że na to "zobaczymy" nie będzie odzewu?
- Wchodzimy do Unii i, może nie od razu, ale w końcu będzie zapotrzebowanie na nowe pomieszczenia pod usługi czy handel. A poza tym na nieruchomości nigdzie się nie traci.
Budynek prawdopodobnie, tak wstępnie planują właściciele, zostanie wykończony i otwarty w lecie (lipiec/sierpień).
Oba domy handlowe, jak się dowiedziałam, projektuje ten sam architekt, choć w stylu mają być odmienne. Może zbliży je do siebie kolorystyka - ten na Żeromskiego zabarwić się ma różnie z dominantą pomarańczu, podobnie na 600-lecia, tyle że z dominantą brązu.

Przedsiębiorczość
Fakt, że w Sochaczewie są prywatni inwestorzy "w sklepy" świadczy, iż tutejszy strach przed supermarketami nie jest na szczęście paraliżujący, że ów klimacik do interesów jednak się jakiś błąka, a lokalna spirala gospodarcza jeszcze się jakoś kręci. A na dodatek nasza miejska architektura, od dziesięcioleci ta sama, wreszcie zaczęła się zmieniać. Wszak, jak by nie było, tych parę nowych miejsc pracy przybędzie, a poza "napływowymi" może i nasze, miejscowe biznesdusze atmosferą przedsiębiorczości się zarażą i już pełną parą zaryzykują jakiś interesik w nowym lokalu nowego budynku odradzającego się z martwych centrum miasta. Sugeruję tu na przykład biuro turystyczne (może być filia), którego brak to skandal, biorąc pod uwagę 80-tysięczne skupisko ludzkie, jakie zamieszkuje sochaczewski powiat.
figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości