Reklama

Przejrzystość przede wszystkim

22/03/2009 19:43
Za kilka miesięcy Starostwo Powiatowe w Sochaczewie będzie dysponować nową, bardziej przejrzystą stroną internetową w ramach e-Sochaczew.pl. Kolejnym celem działań, w drodze do budowy wizerunku otwartego i przyjaznego samorządu, jest także przyjęty kilka tygodni temu program współpracy powiatu z sochaczewskimi organizacjami pozarządowymi, którego tegoroczna edycja ma być w głównej mierze poświęcona działaniom na rzecz pomocy społecznej. Co dokładnie nas czeka? Szczegóły, specjalnie dla portalu e-Sochaczew.pl, zdradza wicestarosta Piotr Osiecki.

- Za kilka miesięcy będziemy mogli korzystać z nowej, zmienionej strony internetowej starostwa. Skąd wziął się pomysł na jej przebudowę?

- Mówimy oczywiście o stronie starostwa (powiat.e-Sochaczew.pl). Dla nas oznacza to obecność w najpowszechniejszym i najbardziej liczącym się obecnie wśród mieszkańców sochaczewskim medium. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest dbanie o to, aby ta obecność była jak najbardziej atrakcyjna, zarówno pod względem graficznym, jak i merytorycznym. Tą drogą poszły już inne, funkcjonujące tu samorządy, a my nie chcemy pozostawać w tyle. W celu realizacji projektu powołana zostanie grupa robocza składająca się z przedstawicieli obydwu stron, która wypracuje wspólne stanowisko co do przyszłego wyglądu i funkcji witryny. Myślę, że do połowy roku zadanie zostanie zakończone.

- Czego możemy się spodziewać w ramach tych zmian?

- Na razie nie chcę zdradzać szczegółów, ale mogę powiedzieć, że na pewno oprócz zmiany winiety i innych korekt graficznych, strona będzie bardziej czytelna i dostępna dla użytkowników. Liczymy na to, że dzięki nowej stronie szerzej i intensywniej prowadzony będzie dialog społeczny, a jak dobrze wiemy, w ostatnich latach Internet, zwłaszcza w Sochaczewie, staje się skuteczną płaszczyzną komunikacji samorządu ze społeczeństwem.

- Czy w ramach przebudowy witryny starostwo wdroży rozwiązania, które ułatwią i przyspieszą współpracę z mieszkańcami, mam na myśli m.in. możliwość składania różnego rodzaju wniosków przez Internet czy tzw. help line, która służyłaby rozwiązywaniu doraźnych problemów czy niezrozumiałych dla petentów kwestii?

- Naszą intencją jest, aby oprócz zmian graficznych poprawiła się funkcjonalność naszej witryny. Internet staje się podstawowym sposobem komunikacji społecznej i my nie możemy tego ignorować. Pracownicy starostwa i stowarzyszenia e-Sochaczew.pl, którzy wspólnie pracują nad udoskonaleniem naszej witryny na pewno uwzględnią te potrzeby.

- Przebudowa strony zbiegnie się w czasie z realizacją e-strategii województwa. Czy to zwykła zbieżność, przypadek czy działania starostwa mają związek z projektem województwa?

- Absolutnie nie. Przebudowa witryny to jeden projekt, a tzw. e-strategia, to zupełnie inne działanie obejmujące niemal wszystkie samorządy województwa mazowieckiego i kompleksowo realizujące kwestię e-administracji na naszym terenie, czyli realizacji różnych, urzędowych spraw za pomocą najnowocześniejszych nośników. Stwierdziliśmy zgodnie, że skoro mamy zostać włączeni do tej wspólnej sieci, do dobrze by było, aby ta brama (portal) prowadząca do informacji o nas była jak najatrakcyjniejsza. A nie zapominajmy, że większość wejść na naszą witrynę odbywa się poprzez e-Sochaczew.pl.

- Przejdźmy do nieco innego tematu. Pojawiła się właśnie ostateczna wersja programu współpracy starostwa z sochaczewskimi organizacjami pozarządowymi. Zdradzi Pan jakieś szczegóły?

- Program współpracy z NGO powinien tworzyć każdy samorząd. Trudno mi porównywać programy innych samorządów, ponieważ każdy z nich ma swoją specyfikę, inny potencjał, możliwości. Z pewnością wyjątkowy charakter ma gmina miasto Sochaczew, którą trudno porównać do typowej gminy wiejskiej. Powiat ma jeszcze inną specyfikę. Nasz opiera się głównie na zadaniach z zakresu pomocy społecznej i profilaktyki. Biorąc pod uwagę wydatkowanie środków i zakres zadań, to w naszym samorządzie zajmują one drugie miejsce, zaraz po oświacie.

- Ale z pewnością podpatrujecie Państwo działania innych samorządów, tworząc własny program.

- Oczywiście. Niezależnie od tego, jakie priorytety sobie wyznaczają, myślę, że w interesie każdego samorządu i w ogóle społeczności obywatelskiej jest zmierzanie do przejrzystości. Mowa oczywiście o przejrzystości w całym procesie – zarówno relacji z NGO-sami oraz od momentu tworzenia programu do momentu przyznania i podziału środków. Organizacje pozarządowe to nie jest kula u nogi dla samorządów, to nie jest problem, wręcz przeciwnie – one pięknie uzupełniają, realizują zadania samorządu. Weźmy na przykład temat walki z uzależnieniami poprzez sport – nasze oddziaływanie i skuteczność dotarcia byłyby zdecydowanie mniejsze w porównaniu z organizacjami, które już są zakorzenione w określonych środowiskach itd. Mamy zamiar wykorzystać do tego celu także Internet – transparentność i przejrzystość zastosować także poprzez sieć.

- A jak odnoszą się do tegorocznego programu same organizacje. Jak wiemy, został on poddany konsultacjom społecznym. Wpłynęły do niego jakieś uwagi?

- Od 2006 roku, czyli od momentu, w którym stworzyliśmy pierwszy program niewiele się zmieniło – tych uwag zawsze jest bardzo mało. W tym roku wpłynęły jedynie od jednej organizacji. Myślę, że to dobry znak, bo oznacza, że nasze cele i postrzeganie problemów pokrywa się ze stanowiskiem NGO-sów.

- Wracając jeszcze do profilaktyki, na którą powędruje w tym roku najwięcej środków. Czy oznacza to, że na środki nie mogą liczyć organizacje, które nie zajmują się typową pomocą społeczną?

- Absolutnie nie. Pomoc społeczna jest tu przez nas bardzo szeroko rozumiana, a profilaktyka może odbywać się w różny sposób - za pomocą sportu – działania z młodzieżą zagrożoną, poprzez kulturę. Dodam, iż oprócz środków na profilaktykę, na wsparcie finansowe będą mogły liczyć organizacje, które pomagają już uzależnionym. Czyli nie tylko profilaktyka, ale także walka z uzależnieniem.

- Przejdźmy do sedna – ile pieniędzy będzie do podziału?

- Równe 30 tys. zł. Na pewno nie jest to kwota oszałamiająca, ale na dzień dzisiejszy ze względu na duży wysiłek inwestycyjny nie możemy zwiększyć tej kwoty. W marcu będziemy starali się ogłosić konkursy, które zostaną rozpowszechnione na naszej stronie internetowej oraz w lokalnej prasie. Chcemy jednocześnie, żeby był to ostatni rok, kiedy dzieje się to tak późno. Niestety, w momencie kiedy konkursy nie są ogłaszane w styczniu, tracimy cztery miesiące danego roku, a to stanowi ograniczenie dla wielu organizacji, które działają cały rok. Chcemy to zmienić tym bardziej, że jak pokazuje doświadczenie, nawet jedna, spektakularna akcja nie ma takich konsekwencji jak długofalowe, trwałe działanie i takim organizacjom chcemy szczególnie pomóc.
Wracając jeszcze do wspomnianej przeze mnie wyżej przejrzystości, transparentności. Zwrócimy szczególną uwagę na to, aby mądrze rozdzielić środki i oddzielić te organizacje, które unoszą się trochę słomianym zapałem, od tych, które swoimi czynami pokazują, że faktycznie działają, że jest to wartość trwała i nie zostały stworzone tylko po to, by wziąć udział w konkursie.

- Czy aplikowanie o środki na realizację zadań publicznych przez NGO-sy będzie wiązało się z tak żmudnymi i skomplikowanymi formalnościami, jak w przypadku procedury w innych samorządach?

- Jestem gorącym przeciwnikiem utrudniania sobie życia za pomocą wymyślanych sztucznie procedur. Są jednak pewne wymogi formalne nałożone przez Ministra Pracy i Polityki Społecznej dotyczące dokumentacji konkursowej, które należy przestrzegać. Są to przecież środki publiczne.

- Czy w perspektywie najbliższych lat organizacje mogą spodziewać się większej puli pieniędzy ze strony starostwa?

- Patrząc na potężny wysiłek inwestycyjny, jaki zafundowaliśmy sobie w ostatnim czasie wydaje mi się, że będzie to trudne. Jesteśmy właśnie po otwarciu ofert na trzy ważne inwestycje – mowa o moście w Chodakowie, budowie szkoły specjalnej w Erminowie i budowie Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie. Są to wielomilionowe inwestycje. Do tego pukający do naszych drzwi kryzys gospodarczy na pewno odczujemy po stronie dochodów własnych, więc boimy się, że będziemy zmuszeni do potężnego zaciśnięcia pasa. Sygnały są niepokojące. Niestety. Uwzględniając jednak znaczenie tego programu dla naszych mieszkańców będę sugerował Zarządowi i Radzie Powiatu coroczny wzrost środków na te zadania. W 2010 roku chciałbym abyśmy wygospodarowali środki na działania związane z Rokiem Chopinowskim, rocznicą przemarszu wojsk Władysława Jagiełły i rocznicą powstania Solidarności.

- Nie warto w takim razie pomyśleć o przekazaniu zadań publicznych realizowanych w ramach kompetencji starostwa w ręce organizacji trzeciego sektora, np. z obszaru szkolnictwa i ochrony zdrowia?

- Nie bardzo sobie wyobrażam przekazanie NGO zadań Powiatu z zakresu np. szkolnictwa i ochrony zdrowia. NGO-sy prowadzace szkoły i szpital to raczej przesada. Dla mnie rola NGO-sów w tych dziedzinach to głównie wspomaganie, uzupełnianie działalności sektora publicznego.


- Czy ma Pan jakieś przesłanie dla członków Stowarzyszenia i portalu?

- Tematy, które poruszyliśmy powyżej mam nadzieję realizować między innymi w oparciu o działania Stowarzyszenia. Od początku śledzę jego działalność i myślę, że zasługi e-Sochaczew na polu aktywizacji organizacji pozarządowych i tworzenia prawdziwej społeczności obywatelskiej są naprawdę ogromne. Mam nadzieję, że uda nam się te cele wspólnie skutecznie realizować.


rozmawiała Martyna Mikulska



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2009-03-27 10:32:48

    Drastyczność tematów, jakie Pani poruszyła, zmusza mnie, człowieka o słabym zdrowiu, do wycofania się z dyskusji, choć z drugiej strony nie ukrywam, że jestem ciekaw owej recenzji, której zaczątek Pani poczyniła.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ludmiła - niezalogowany 2009-03-27 10:14:50

    Panie Gąsior!
    Dyskutujmy o faktach a nie obsesjach. Mogłabym. ale nie chce, posnunąć się do znacznie bardziej złośliwej recenzji tego co jest na e-sochaczew (ogłoszenia prostytutek i alfonsów obok parafialnych, newsy o weselach i opiekunkach dla dzieci etc.). .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2009-03-27 09:25:02

    Jeszcze lepiej wypada spektrum tematów portalu, który Pani raczyła wymienić. Newsy dotyczące sochaczewa koncentrują się na krytyce urządującego burmistrza i UM. Tematyka ogólnopolska to krytyka PO i oczu Donalda Tuska. W zasadzie są to dwa newsy, do których ciągle dopisuje się emocje redaktorów, które zebrały im się podczas cotygodniowej lektury prasy codzienniej i oglądania telwizji. Ach, byłbym zapomniał o newsach dotyczących celebrytów (Doda i Paris Hilton to rzeczywiście typowo sochaczewska tematyka) oraz poradach kulinarnych. Nie można nie wspomnieć o pisanych z iście angielskim poczuciem humoru felietonach. Całość składa się na rzeczywiście wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju zjawisko internetowe.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama