Reklama

Przewróciło się niech leży

O tym, że Sochaczew nie należy do najczyściejszych miasta, pisaliśmy wielokrotnie. Walające się śmieci na chodnikach to nasza codzienność. I winę za to ponoszą zarówno mieszkańcy, jak i miejski samorząd.

Jak wynika z naszych informacji, już wkrótce władze miasta ruszą z programem “Czysty Sochaczew”. Jak powiedział nam Daniel Janiak, burmistrz Sochaczewa, celem programu jest doprowadzenie do tego, aby Sochaczew stał się czystym miastem. A to zależy przede wszystkim od samych mieszkańców. Ci muszą nie tylko pamiętać o utrzymaniu porządku na swojej posesji. Do ich obowiązku należy także jego utrzymanie na przyległym do niej chodniku. 

Nie chodzi tylko o okres zimowy, kiedy jesteśmy zobowiązani do usuwania śniegu i lodu. Dbanie o chodnik przyległy do naszej działki obowiązuje nas również w pozostałych miesiącach. A to oznacza, że musimy z niego usuwać nie tylko śmieci, ale i porastającą go trawę i chwasty. 

Reklama

I tu dochodzimy do paradoksu. Otóż ile jesteśmy zobowiązani do sprzątania, to już  wywóz odpadów, które powstały w wyniku sprzątania należy do zarządcy drogi. Co prawda możemy jej wyrzucać do miejskich koszy, jednak z tym jest problem. Koszy na miejskich ulicach jest jak na lekarstwo. 

Dzieje się tak, ponieważ część właścicieli sochaczewskich sklepów, chcąc zaoszczędzić na wywozie odpadów, wrzucała jej do ulicznych koszy. Problem był tak poważny, że poprzednie władze miasta nie mogąc sobie z tym poradzić, usunęły większość koszy z ulic. I mamy to, co mamy, czyli zaśmiecone chodniki. 

Reklama

Jednak dbałości o porządek w mieście nie należy tylko do mieszkańców. To także obowiązek miejskiego samorządu,  a dokładnie do Zakładu Gospodarki Komunalnej, który w wyniku działań poprzednich władz miasta jest delikatne mówić na skraju katastrofy zarówno finansowej, jak i kadrowej. 

Potrzebna jest również zmiana spojrzenia na miasto przez samych urzędników. Przykładem jest, chociażby sytuacja, z jaką mamy do czynienia na skrzyżowaniu uliczki biegnącej na tyłach Placu Kościuszki a Staszica. Ponad miesiąc temu ktoś uszkodził znak drogowy i do tej pory nie został on naprawiony. Skrzyżowanie jest co prawda w zarządzie starostwo, ale nie zmienia to faktu, że jest ono na terenie miasta i ktoś z Urzędu Miejskiego powinien zadzwonić do Powiatowego Zarządu Dróg z prośbą o naprawienie znaku.

Reklama



 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefek - niezalogowany 2025-01-04 10:07:43

    panie redaktorze, a pan widząc skrzywiony znak zadzwonił? sklepikarze wyrzucali śmieci do koszy publicznych? urzędnicy zabrali kosze? a mogli sprawdzić czy mają umowy na odbiór śmieci i gdzie te kosze (sklepikarzy) stoją...jak pan nazwie zabieranie koszy gdy śmieci są własnością gminy- skoro sklepikarze płacą podatek za odbiór śmieci to miasto ma je zabrać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefe - niezalogowany 2025-01-04 10:51:22

    Ma Pan racje koszach wszystko jest może być i 100 koszy więcej to i tak będzie brudno a żeby było czysto jest potrzebny sprzęt i każdy sprząta przy swojej posesji proszę zobaczyć ulica 600 leci syf na zieleńcach pod wiaduktem,Wróblewskiego,itd.

    • Zgłoś wpis
  • Do stefek - niezalogowany 2025-01-04 14:04:59

    Nie wiadomo o co tow..ci chodzi...piszesz wszystko co wiesz...a powinieneś wiedzieć co piszesz..towarzyszu....

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama