Rondo mamy już od jakiegoś czasu ale dopiero teraz, po wielu dniach niedowierzania otrząsnąłem się z szoku i przyjąłem do wiadomości, że to jednak naprawdę istnieje! :) To pierwsza tego typu "zabawka" w Sochaczewie i muszę przyznać, że jest z nią naprawdę sto pociech. Jak każdy kierowca wie (a przynajmniej powinien) pierwszeństwo przejazdu na takim skrzyżowaniu ma pojazd, który jest już na rondzie. Może sobie tak po nim jeździć w kółko a w tym czasie inne samochody muszą cierpliwie poczekać, aż będzie można kontynuować jazdę. Ponieważ jednak dla większości kierowców naszego miasta jest to nowinka, cud techniki, futurystyczne rozwiązanie komunikacyjne, po prostu nie wiedzą jak przez nie przejechać. I zaczyna się zabawa...Bawić się na naszym rondzie można na kilka sposobów. Pierwszy, idealny do zastosowań na takich właśnie małych rondach to wspomniana jazda w kółko. Jest to znakomita propozycja to wszelkiej maści dresiarzy i innych kretynów. Jazda w kółko powoduje po pierwsze zwielokrotnioninie odgłosu pisku opon, od którego ci ostatni jak wiemy są chorobliwie uzależnieni. Poza tym siła odśrodkowa działająca na osoby w aucie jest doskonałą wymówką na przytulenie się do pasażerki. Inna sprawa, że ona z kolei poleci na prawą szybę... Drugi manewr wymaga posiadania TIRA, którym wjeżdżamy na rondo i skręcamy w lewo. Jest to niesamowite, ale to jest do wykonania. Decydują milimetry, ale zawsze (prawie) uda się ten manewr bez stuknięcia innego wozu/pieszego/drzewa/przejeżdżającej kolejki z wycieczką Japończyków. Oczywiście smaczku dodaje skręcenie pod zakaz, np. w ulicę Piłsudskiego. Kolejna zabawa wykorzystuje brak znajomości przepisów przez innych kierujących. Jest to sposób na szybkie przejechanie ronda, był zwłaszcza skuteczny w pierwszych dniach jego istnienia. Po prostu dojeżdżamy do ronda i... przejeżdżamy. I tak wszyscy stoją i czekają na niewiadomo co więc znika problem wiecznego czekania na sznurek TIRów, które turlają się z wiaduktu. To tyle, jeśli chodzi o plac zabaw jaki zafundowało nam miasto. Słyszałem różne opinie na ten temat, według mnie jest to jednak najsensowniejsze rozwiązanie w tym miejscu. A co do moich rad - oczywiście nikogo do tego typów zabaw nie namawiam. Po prostu opisałem to, co się na naszym rondzie dzieje każdego dnia.
WPG
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze