Reklama

Przyszłość przed L’ombelico del Mondo

Lombelico del Mondo
16/01/2012 08:42
Już wiedzą, że mogą się porównywać z najlepszymi zespołami na świecie, brytyjskimi czy francuskimi. Z Festiwalu Samby w Coburgu wyjechali z tarczą. Janek śmieje się, że rządzi tu jedna zasada, im dalej od Sochaczewa, tym sława ich jest większa. Mimo wszystko nadal chcą zostać tu, skąd pochodzą. – Jest tu tyle cennych inicjatyw, chcemy być ich częścią – podkreśla lider L’ombelico del Mondo.



W Toruniu są prawdziwymi gwiazdami. Mieszkańcy Pomorza ich uwielbiają, nawet straż miejska w Gdyni w miejsce kontroli oferuje opiekę, a przede wszystkim radosne uczestnictwo. Świetnie przyjmuje ich Śląsk. Sześcioletni w swojej historii, wyjątkowy dla Sochaczewa, zespół L’ombelico del Mondo zagrał w 2010 roku 150 koncertów. Ten wyczerpujący, intensywny czas przekonał ich, że nie tylko warto to robić, ale tkwi w nich wielki potencjał, godny rozwoju i przemyślanego ukierunkowania.

- Dlatego w minionym roku postawiliśmy na profesjonalizację. Chyba żaden zespół naszego typu nie trenuje tyle, co my. Zajęcia w Metalowcu, gdzie nadal się mieścimy, odbywają się codziennie, przez cały tydzień. No, może tylko poniedziałki, jak w muzeach, są bardziej leniwe. Trzy razy w tygodniu przeprowadzamy porządne próby całego zespołu. Każdy daje z siebie wszystko – opowiada założyciel i lider zespołu Janek Wierzchowski.

On sam oddał dla L’ombelico życie. Staje na głowie, by utrzymać zespół. By zapewnić mu miejsce prób, opłacić Metalowiec, zorganizować koncerty, zaplanować przyszłość. A przy tym jest nauczycielem, instruktorem, menedżerem, wykładowcą. To przeważnie on prowadzi zajęcia z młodzieżą, bo trzeba podkreślić, że bywalcy Metalowca, członkowie zespołu to przeważnie młodzi mieszkańcy naszego powiatu w wieku 16-22 lat. Rola edukacyjna, wychowawcza, kulturotwórcza, inspiracyjna, jaką odgrywa tu Janek (jakkolwiek by się nie wzbraniał), jest nie do przecenienia.

A wszystko to non profit, za darmo, z pasji. Aż trudno uwierzyć, że alternatywny dom kultury Sochaczewa, jaki powstał w Metalowcu, że L’ombelico utrzymuje się wyłącznie z własnych, prywatnych pieniędzy. Od uczestników zajęć nie pobierane są żadne opłaty. W tym roku w opłaceniu dzierżawionego lokalu trochę pomógł im Urząd Miasta. - Dziękuję miastu za otwartą głowę - Janek wie, co mówi. Poprzednia ekipa władz samorządowych niestety albo nie rozumiała, albo nie ufała temu, co robią. Gdy proponowali, że zrobią na ulicach Sochaczewa festiwal, urząd odpowiadał milczeniem. Gdzieś kiedyś usłyszeli, że Sochaczew to specyficzne miasto i festiwal się nie przyjmie.

Ale oni w to specyficzne miasto wierzą. - To nieprawda, że Sochaczew jest sypialnią, że nic tu się nie dzieje. Ludzie dzielą się na tych, którzy siedzą w domu i narzekają, oraz na tych, którzy wychodzą z domu, by robić coś wartościowego. Takich aktywnych, ciekawych ludzi mamy w naszym mieście wielu - mówi Janek. Dlatego, choć mieli już propozycje przeniesienia swojej działalności do innych miast Mazowsza, i to popartych obietnicą dobrego lokum, utrzymania, postanowili zostać w Sochaczewie.

I dzięki temu mamy w tym roku wielką szansę na duży Festiwal Uliczny w Sochaczewie. To ma być sochaczewska edycja znanego, świetnie odbieranego Festiwalu Ulicznicy w Gliwicach. Członkowie zespołu L’ombelico del Mondo brali w nim wielokrotnie udział, znajomości zaowocowały współpracą. Miejmy nadzieję, że się uda. Że samorządy pomogą i będziemy w naszym mieście świadkami, uczestnikami nowej – dla naszego miasta oczywiście – formy wspólnego wyrażania radości.

Forma to niezwykle widowiskowa, kulturowo pierwotna wręcz, stąd tak porywająca, uderzająca w najbardziej naturalne potrzeby rytmicznego tańca i wspólnej zabawy. Zespół L’ombelico del Mondo składa się z trzech grup: bębniarskiej, kuglarskiej i tanecznej. Wszyscy członkowie 30-osobowego zespołu są profesjonalnie przygotowani do swoich ról. Stąd sukcesy L’ombelico w Polsce i Europie.

No właśnie, przechodzimy do niezwykle istotnego elementu decydującego tak o wartości, jak o być albo nie być L’ombelico del Mondo. Kiedy jechali do Coburga na Samba Festiwal, drugą pod względem wielkości imprezę tego typu na świecie, byli pełni obaw. Czy sprostają. Sprostali. Wyjechali z Coburga z tarczą. Byli jedynym zespołem z Polski, przy tym tak młodym, a jednak mogli z podniesioną głową równać się z doinwestowanymi ekipami z Francji czy Wielkiej Brytanii. Jedyne, czym się wyróżniali, to brakiem wspomnianego doinwestowania.

Nie mają pieniędzy na dobre instrumenty, na jednolite stroje, na zaplecze, na noclegi, nawet na podróże. Janek wierzy, że w tym roku to się zmieni. - Nie mamy wyjścia, musimy coś zmienić w tym względzie, bo problemy finansowe deprymują naszą działalności, nie pozwalają się w pełni rozwinąć. Janek zdradził, że pojawiło się światełko w finansowej studni, nie chce na razie powiedzieć nic więcej, ale z przekonaniem opowiada o ambitnych planach na najbliższy rok.

- Jeszcze raz Coburg, mam nadzieję, że tym razem wystąpimy w ładnych strojach i lepszym sprzętem. Poza tym sporo zagranicy. Ferrara, Avignon, nawet Dubaj, jeśli uda się zgrać terminy. Chcielibyśmy bardzo i wszystko wskazuje na to, że się uda, zaistnieć podczas Euro 2012 w Polsce. Do tego dochodzą tradycyjne już występy w Polsce, w Toruniu, Gdyni. No i pierwszy Festiwal Uliczny w Sochaczewie, o którym już rozmawialiśmy.

Nie możemy też nie wspomnieć o nowej formie komunikacji z mieszkańcami Sochaczewa, której realizacji podjął się zespół L’ombelico. Wspólnie z naszym portalem. Chodzi o stronę internetową grupy, którą uruchomiliśmy na naszym portalu kliknij tu-> www.lombelico.e-sochaczew.pl

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2012-01-17 19:22:17

    Miałem ostatnio przyjemność poznać członków grupy. Spotkanie takich młodych ludzi, pełnych wrażliwości i refleksji, nie jest częstym zjawiskiem, ponieważ również wśród młodzieży dominuje powierzchowność myślenia i działania. Długo mógłbym pisać, ale nie o to chodzi. Trzymajcie się, a ja będę za Was trzymał kciuki, nie tylko na tej twórczej drodze. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama