Reklama

Ptasi rozsądek

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
14/03/2006 10:41
Pojawienie się przypadków ptasiej grypy w Polsce spowodowało zaostrzenie działań profilaktycznych w całym kraju, również w naszym powiecie.
Wszystkie gminy zostały szczegółowo poinstruowane o sposobach postępowania, postawiono w stan gotowości powiatowy i gminne sztaby kryzysowe, w skład których wchodzą przedstawiciele inspekcji weterynaryjnej, straży pożarnej, policji, poszczególnych urzędów, inspektorzy obrony cywilnej, a nawet reprezentanci szkół. Wszyscy zgodnie twierdzą, że zostały wdrożone odpowiednie procedury, trwa liczenie drobiu, sprawdzanie małych i dużych hodowli, zabezpieczenie w odpowiedni sprzęt, np. kombinezony. Posiadają je już służby weterynaryjne oraz strażacy.
Środki ostrożności podjęte
Największe zagrożenie mogą powodować małe, przyzagrodowe hodowle, gdzie wyegzekwowanie podstawowych środków ostrożności sprawiało dotychczas duże kłopoty. Teraz ma się to zmienić. „Wszyscy sołtysi otrzymali szereg informacji, specjalne ankiety do wypełnienia, ulotki – mówi wójt gminy Sochaczew, Mirosław Orliński. – Mają oni obowiązek rozpropagować wśród rolników i hodowców materiały i to, czego się dowiedzieli na naradach”.
Wójt pytany, czy przestrzegany jest podstawowy warunek, czyli zamykanie drobiu w kurnikach lub zadaszonych zagrodach, twierdzi, że jeżeli ktoś nie zastosuje się do zaleceń, policja będzie nakładać mandaty.
W gminie Teresin powiedziano nam, że część rolników zlikwidowała swoje małe hodowle, uznając, że obecnie więcej jest kłopotów niż korzyści z utrzymywania kilku kur. Każde stado powyżej 50 szt. musi być bowiem rejestrowane i podlega stałej kontroli służb weterynaryjnych, a jaja powinny być stemplowane, tak, aby można było ustalić źródło ich pochodzenia.
Gminy zaleciły przeprowadzenie w szkołach rozmów z uczniami, aby ci wiedzieli, jak mają się zachować wobec zagrożenia. W każdej z gmin powinien być ustawiony specjalny pojemnik na padłe ptactwo i wyznaczona osoba, która ma reagować na ewentualne interwencje dotyczące takich przypadków, przy czym nacisk kładzie się na ptaki wodne i drapieżne. W Sochaczewie takie zgłoszenia ma przyjmować straż pożarna.
Kapitan Wiesław Gorzki, rzecznik Komendy Powiatowej PSP powiedział nam, że strażacy są przeszkoleni, posiadają kombinezony i w wypadku zagrożenia będą pełnić służbę pomocniczą podległą sztabowi kryzysowemu. Przewiduje się, że w wypadku alarmu, w ciągu kilku godzin do akcji powinno wkroczyć około 300 osób wchodzących w skład sztabów. Rzecznik starosty, Andrzej Wach informuje, że w tej chwili Powiatowa Inspekcja Weterynaryjna dysponuje 200 kompletami jednorazowych kombinezonów ochronnych, posiada też 24-godzinne zabezpieczenie w podstawowe preparaty.
Zbyt wiele do stracenia
Na terenie powiatu znajduje się pięć ferm drobiu. Najbliższa w Czerwonce na terenie gminy Sochaczew. Właściciele hodowli twierdzą, że środki ostrożności, o których teraz tyle się mówi, stosują na co dzień. Budynek z drobiem jest szczelnie zamknięty, przy wejściach znajdują się maty dezynfekcyjne. Kontakt z ptakami mają jedynie osoby upoważnione, a odzież ochronna jest odizolowana w oddzielnym pomieszczeniu. Ponadto ferma jest codziennie dezynfekowana, a stałą kontrolę nad drobiem sprawuje lekarz weterynarii. Ferma w Czerwonce jest nastawiona na produkcję jaj, ma swoich stałych odbiorców i, jak twierdzą właściciele, nie stać ich na to, aby stracić zaufanie klientów i dorobek dwóch pokoleń niefachowym postępowaniem. Dlatego zachowują wszelkie niezbędne środki ostrożności.
Całe zamieszanie z ptasią grypą nie wpłynęło jeszcze na spożycie jaj, odbiło się za to na cenie mięsa drobiowego. Kilogram kurczaka można kupić już za 4 zł, a i tak nie ma zbyt wielu chętnych. Dzieje się tak, mimo iż wszędzie słychać zapewnienia o tym, że mięso sprzedawane w sklepach jest badane przez służby weterynaryjne i dopuszczone do konsumpcji. Sanepid zwraca jednak uwagę na to, aby sprawdzać, czy kurczaki ważone są na oddzielnych wagach niż np. wędlina i sery.
Specjaliści twierdzą, że prawdziwe niebezpieczeństwo może nadejść, kiedy zrobi się cieplej i dzikie ptaki na dłużej zatrzymywać się będą nad zbiornikami wodnymi czy rzekami. W naszym rejonie dotyczy to zwłaszcza gmin nadwiślańskich. Ważne więc, aby odpowiednio przygotować się na najgorsze, nie tracąc przy tym zdrowego rozsądku.
Jolanta Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Hugo 2006-03-14 00:00:00

    autor rysunku to ja

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama