Rockowa uczta w „Piekarni”- relacja
(Sunnata, Moaft, aCTAGGA, 22.03.14, "NDK Piekarnia")
W ostatnią sobotę „NDK Piekarnia” tętniła życiem, a wraz z nią cały alternatywny światek Sochaczewa.
W miejscu, które na co dzień administruje kolektyw artystyczny L"ombelico Del Mondo spotkało się ze sobą kilka pokoleń fanów rockowej muzyki. Byli zarówno młodzi gniewni gimnazjaliści, licealiści, nieco starsza młodzież po 30-tce, czy nawet dziadkowie.
Najmłodszy uczestnik imprezy miał zaledwie kilka lat. Tak więc przedział wieku od lat pięciu do stu pięciu.
Zjawisko to pokazuje, że ponad sto osób (taka mniej więcej była frekwencja podczas opisywanego wydarzenia) może bawić się bezpiecznie w jednym miejscu. Jednocześnie widać jak wielu jest fanów rockowej muzyki w Sochaczewie, którzy niestety nie są zbytnio rozpieszczani przez władze miasta.
Jedna jaskółka wiosny nie czyni i nie wystarczy raz w roku zaprosić Farben Lehre, by zjednać sobie wciąż głodną wrażeń sochaczewską społeczność.
Wracając jednak do samego wydarzenia.
Ten wysokoenergetyczny trip składał się z trzech niezwykle sytych dań:
1. aCTAGGA – Sochaczewskie Trufle w pikantnej polewie
Najpierw wystąpił sochaczewski kwintet aCTAGGA. Zespół, który zagrał po raz pierwszy w naszym mieście od czasu pamiętnego Socho Art Festival. Po raz pierwszy również z nowym, gitarzystą, ex- Awrockiem, Emilem Zagajewskim, który jak zwykle pokazywał jak można połączyć efektywność z efektownością. Zresztą nasza rodzima kapela zaprezentowała najciekawszy wizualnie show (mgła, lasery i inne bajery) skupiając pod sceną najbardziej liczną tego wieczoru publikę. Utwory znane już choćby z konkursu „Sochaczewska Vena”, którą to zespół wygrał w 2012 roku połączyli z całkiem nowym repertuarem. Na scenie (i poza nią również) szalał frontman zespołu Michał „Jawor” Jaworski, a publika była w jego władaniu.
2.Moaft – Kawior w zalewie octowej
Kolejnym zespołem, który miał rozwalić system był Moaft z Morąga. Kapela zawitała do Sochaczewa po raz drugi i tak jak poprzednim razem pokazała miks muzyki takich kapel jak: Meshuggah, Tool, czy nawet King Crimson. Oczywiście pierwiastek własny był silnie widoczny. Moim skromnym zdaniem przedstawiciele i twórcy wytwórni „Green Lung Records” są obecnie jedną z najbardziej oryginalnych kapel polskiego undergoundu. To naprawdę świetnie funkcjonująca maszyna, której tryby są cały czas znakomicie naoliwione i sprawne jak japońskie samochody. Widać i słychać, że każdy gra dla zespołu, a nie jak często to bywa tylko dla siebie.
Trio zdobyło szturmem publikę, która wiła się wraz z basistą grupy w efektwonym tańcu, a szalonego poga nie było końca.
Sporym zaskoczeniem i jednocześnie
świetnym zwieńczeniem koncertu kapeli było wykonanie „Sober” z
repertuaru Toola.
3.Sunnata – Pieczeń z Satelitarnego Bobra
Jako gwiazda wieczoru wystąpił zespół Sunnata. Ich deser był bardzo soczysty i smaczny zarazem.
Warszawscy banici z Satellite Beaver
poczęstowali nas dźwiękami ze świeżutkiej nowej płyty
(„Climbing The Colossus”), która dosłownie dzień wcześniej
miała swoją oficjalną premierę.
Jak można wyczytać z ich
oficjalnego fanpage"a: „SUNNATA (sanskryt: „pustka”/„niebyt”)
jest stanem, w którym hałas przenika się z ciszą. Stanem, w
którym ściany fuzzu, delayu i reverbu zderzają się z próżnią
ciszy absolutnej.” I tak było również podczas sobotniego
koncertu kapeli, choć ciszy akurat było najmniej.
SUNNATA,
jeszcze pod nazwą Satellite Beaver, została powołana do życia w
2008 roku
wraz z rozwijającą się wówczas polską sceną
stoner/doom. Od tamtego czasu wzięła udział
w największych
wydarzeniach sceny - wliczając w to Desertfest Berlin, Days Of The
Ceremony, czy Robustfest – i dzieliła sceny klubowe m.in. z
nieistniejącym już Sungrazer, Karma To Burn, czy Suma. W
Sochaczewie wystąpiła jeszcze jako Satellite Beaver kilka lat temu
w śp. „Metalowcu”.
Ich muzyka w tamtym czasie była wypadkową grunge"u i stonera. Obecnie pierwiastki grunge"u zostały zastąpione sludge i doom metalem, ale też nabrała większej głębi.
Na scenie szalał frontman kapeli, Szymon, który generował potępieńcze wrzaski, a wtórował mu gitarowy jazgot i ciężar, a także rozwalająca wszystko w pył sekcja rytmiczna dowodzona przez szalonego garncarza, Roberta.
Koncert w „Piekarni” był pierwszym tak dużym eventem zorganizowanym w tym miejscu, ale z pewnością nie ostatnim. Już niedługo zostanie ogłoszona prawdziwa bomba, która mam nadzieję wybuchnie z dużą siłą rażenia.
Póki co zapraszamy na kolejne koncerty w ramach Sochaczewskiej OFFensywy Muzycznej.
13 kwietnia w „Pełnej Qlturce” zagrają: Radioaktywny Świat i Poligon nr.4.
Natomiast 26 kwietnia w pubie „Piwnica” wystąpi warszawski duet: Agata i Carlos.
Więcej informacji wkrótce.
Wydarzenia na Facebooku:
https://www.facebook.com/events/511344035639016/?ref_notif_type=event_mall_comment&source=1
https://www.facebook.com/events/260059627506137/260072284171538/?notif_t=event_mall_reply
Dziękujemy za pomoc w promocji imprezy:
- Firmie "Dybicz. Mechanika
maszyn biurowych" Sochaczew ul.1 Maja 15
- Socho Portal Sport
- Tygodnikowi „Echo Powiatu”
- Portalowi www.e-sochaczew.pl
P.S. Od 3 kwietnia wszelkie
informacje o organizowanych w Sochaczewie koncertach usłyszycie
również w naszym lokalnym radiu „Fama”. Zapraszam już teraz na
audycję „Kulturki musi być”, Atakujemy w każdy czwartek w
godzinach 20-22:00.
Można będzie usłyszeć nas zarówno
tradycyjnie na paśmie 94,9 FM, jak i online tutaj:
http://www.radiofama.eu/
Więcej szczegółów wkrótce.
Zdjęcia: Tomasz Ertman (Socho Portal Sport)
Artykuł: Łukasz
„Ch-Fu” Szewczyk
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze