Reklama

Rozprawa między panem, wujkiem a plebanem, czyli jak rycerstwo o księżą działkę się ścierało

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
12/09/2003 00:00
I znów po gorącej, letniej ekskursyji zjawił się cały kwiat rycerstwa miasta Sochaczewa, by sprawy onego grodu roztrząsać. Jakoż zaraz na początku przydarzyła się przykra konfuzyja, jako że witający przybyłych Maćko bez hełmu, na oczy jakoś nagle zaniemógł, co się zdarza, gdy ony za mocno na czerep wcisnąć, i głównego gościa, imć Starosty Sochaczewskiego Józefka Płowego herbu Gołąbek nie dostrzegł. Czym ogólną konsternacyję wywołał i choć poprawił się w końcu, na oczy przejrzawszy, despektu wyrządzonego urzędowej osobie oraz wodzowi naczelnemu Sojuszu, nie zmazał. I tamten, cicho jak gołąbek, zaraz ze zgromadzenia chadko wyfrunął.
Miało to chyba swój wpływ na dalszy przebieg obrad, bo rycerstwo Sojuszu pod pułkownikiem Krzyśkiem Niezgolonym z Żyżyna tylko na okazyję do bitki czekało. Jakoż i nadarzyła się takowa względem księżej działki, którą wielebny zamierzał spieniężyć i dlatego domagał się od Wysokiej Rady przekształcenia jej przeznaczenia na handel. Jako taka bowiem, byłaby znacznie cenniejsza dla przyjezdnych, zamożnych kupców, którzy na niej mogliby wielką targowicę zwaną supermarketem rychtować.
Wystąpił więc jeden z najznamienitszych szermierzy Sojuszu, Józwa Czarny herbu Chocian, na którego tarczy waga wyryta, a na szalach jęzor i talar bity się godzą, bo u Józwy słowo droższe od pieniędzy. Dlatego, nie patyczkując się długo, z Bogiem na ustach w obronie pospólstwa drobnym handlem się parającego ruszył. Przeciw zamiarom duchownego swe żądło wypuścił, by supermarket wszystkich ich z workami nie puścił. Wzbudził tym entuzjazm przybyłych na ono zgromadzenie Protestantów, czego duchowny katolicki lekko pewnie nie przełknął.
W obronie księżego pola, jak należało się spodziewać, stanął Maćko bez hełmu twierdząc, że nie słyszał, jakoby ktoś zamiarował na onym handlem się parać. Głuchota owa przydarza się, gdy rycerzowi hełm na czerep zbyt mocno wcisnąć.
Wtedy przeciw Józwie z ostrym orężem wyskoczył Jędrzej Brodaty. Z nieZgodą na ustach zadał cios pytaniem: Jaki wpływ ma wiara przeciwnika na handel? Józwa Czarny bronił się jednak mężnie jak sam Podbipięta, odparowując, iż wierzy …, że stragan ma szansę z marketem. Romantyczna ta postawa wzbudziła kolejne zachwyty Protestantów, zarazem jednak ostrzejsze jeszcze ataki Jędrzeja. Przezwał on Józwę dobrym wujkiem dla geszefciarzy, który jednocześnie stawia pawilon na Gawłowskiej. Na to otrzymał ripostę, że znajdzie się tam również miejsce dla straganów, a Jędrzej, jako pan z Warszawy, nie pojmuje naszej lokalnej specyfiki.
Wtrącił się również do potyczki Jurko fechmistrz z Żelichowa, który swym misternym stylem Richelieu wprawił wszystkich w zdumienie tyle, że nie było właściwie wiadomo, którego z walczących chciał ukłuć.
Pogodzić zwaśnionych próbował Dariusz, rycerz z Dobrej Woli, który pragnął przeciąć spór, by później rozpocząć go na nowo, co mu się chwali, bo lubimy przecież oglądać finezyjne pojedynki. Tak więc, pączek po pączku, upływał czas rycerskich zmagań. Bo, jak zwykle, na stoły podano, dla osłody losu, pączki. Z walki jednak zwycięsko nie wyszedł, ani Jędrzej ani Józwa, tylko pleban, bo rycerstwo przegłosowało w końcu jego wniosek, gdy zaapelował, by się zjednoczyć dla dobra miasta, i plebanii oczywiście.
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Grabiec 2003-09-10 00:00:00

    O tym, że Burzyński ma lekkie pióro wiadomo nie od dziś. Ale i nie tylko, bo w rysunkach jest również dobry. Dobry tekst z dewizą, że o wszystkim można pisać lekko i przyjemnie i , że śmiech to zdrowie.
    Więcej takich tekstów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Marcin 2003-09-10 00:00:00

    BRAWO - Dawno juz sie tak nie usmialem ; )))

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości