Rysie Sochaczew rozegrali swój pierwszy sparing po intensywnym obozie przygotowawczym, odnosząc przekonujące zwycięstwo 90:52 nad Wilkami Radzymin. Spotkanie miało nietypowy format – aż pięć kwart po 10 minut każda – co pozwoliło obu zespołom na dokładne przetestowanie swoich zawodników oraz założeń taktycznych.
Trener Rysiów, Łukasz Puchała, zaznaczył przed meczem, że wynik spotkania nie był najważniejszy. „Nie obchodzi mnie, czy wygramy 20 punktami, czy przegramy różnicą 40. Liczy się to, aby sprawdzić nasze założenia i to, co wypracowaliśmy na obozie przygotowawczym” – powiedział trener. A drużyna z Sochaczewa pokazała świetną formę i pewnie wygrała spotkanie.
Kibice, mimo że to "tylko" mecz sparingowy, licznie pojawili się w Radzyminie, głośno dopingując swoich zawodników. Atmosfera na trybunach była żywa, co na pewno dodało energii drużynie Rysiów.
Kolejny sprawdzian formy zespołu odbędzie się już za dwa tygodnie, podczas turnieju w Żyrardowie, gdzie Rysie będą miały okazję zmierzyć się z silnymi przeciwnikami z wyższej ligi. To ostatnia szansa na doszlifowanie formy przed nadchodzącym sezonem, który zapowiada się emocjonująco.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trzymam kciuki, oby nadchodzący sezon był przynajmniej tak emocjonujący jak poprzedni. Btw. jeśli mecz miał 5 części to były to kwinty, a nie kwarty.
Trzymam kciuki, oby nadchodzący sezon był przynajmniej tak emocjonujący jak poprzedni. Btw. jeśli mecz miał 5 części to były to kwinty, a nie kwarty.