Aż chce się powiedzieć – NARESZCIE. Za nami pierwszy koncert na wzgórzu zamkowym w naszym mieście. Za sprawą Cameraty Mazovia sen o Sochaczewie wielu mieszkańców zaczął się spełniać.
Sochaczewska orkiestra kameralna Camerata Mazovia w szczególny sposób postanowiła uczcić swój jubileusz 10-lecia, ofiarowując mieszkańcom wspaniały koncert na wzgórzu zamkowym o znamiennym tytule „Sen o Sochaczewie”. Wydarzenie wpisane zostało w święto Bożego Ciała (czwartek 19. czerwca), a dzięki współpracy z Miejskim Ośrodkiem Kultury, wzbogacono je o muzyczny projekt „Góra błogosławieństw” w wykonaniu muzyków występujących przy scholach parafialnych z samego Sochaczewa, jak i jego okolic.
Jak podkreślają organizatorzy, cała impreza miała jednoczyć i integrować mieszkańców. Faktycznie, w czwartkowe popołudnie sochaczewianie chętnie i tłumnie wspinali się na historyczne wzgórze, by posłuchać lokalnych artystów, jak też znakomitych gości: Anny Jeremus (sopran), Krzysztofa Marciniaka (tenor), Roberta Stefańskiego (klarnet) oraz grupy wokalnej Art Cameral.
Było sympatycznie i bardzo nastrojowo. Poza doskonałą formą upamiętnienia dziesięcioletniego jubileuszu naszej sochaczewskiej orkiestrowej dumy, stało się to wydarzenie jak dotąd niepowtarzalną okazją do zobaczenia wyremontowanego wzgórza zamkowego w innym świetle. Jako nie tylko wyjątkowego, symbolicznego zabytku naszego miasta, ale jako miejsca, które faktycznie wraca do centrum życia kulturalnego i rekreacyjnego lokalnej społeczności.
Mamy nadzieję, że koncert „Cameraty Mazovii sen o Sochaczewie” stanie się dobrym początkiem spełnienia marzenia wielu mieszkańców o wniesieniu między ruiny zamku książąt mazowieckich żywej historii, muzyki i kultury, co ostatecznie zagwarantuje wzgórzu dobrych i godnych gości z coraz dalszych okolic. Bowiem nasze wzgórze zamkowe jak nic innego ma szansę rozsławić Sochaczew na Mazowszu i w całym kraju.
figa
foto Daniel Bidiuk
Orkiestra kameralna Camerata Mazovia działa od 2004 r. w Sochaczewie. Kierownikiem artystycznym i dyrygentem jest Artur Komorowski kontrabasista, muzyk orkiestrowy, aranżer, dyrygent, współpracujący m.in. z Filharmonią Białostocką, Sinfonią Varsovią, Polską Orkiestrą Radiową, Stats Bad Meinberg Kapelle, Teatrem Ateneum w Warszawie, Teatrem Dramatycznym w Warszawie. Występował z czołówką polskich artystów reprezentujących różne rodzaje muzyki od klasyki do jazzu (Jan Krenz, Piotr Paleczny, Piotr Rubik, Janusz Stokłosa, Zbigniew Namysłowski, Hanna Banaszak i inni).
Zespół tworzy 16 artystów-muzyków, połączonych wspólną pasją miłością do muzyki i chęcią wspólnego grania. Orkiestra występuje w kameralnym, odeonowym składzie: instrumenty smyczkowe, dęte, klawiszowe i perkusyjne. Taki skład pozwala na wykonywanie różnorodnego repertuaru - od muzyki klasycznej, poprzez sakralną i filmową, aż po muzykę rozrywkową. W repertuarze orkiestry znajdują się utwory J. S. Bacha, W. A. Mozarta, L van Beethovena, F. Suppe, G. Rossiniego, J. Straussa, a także G. Gershwina, E. Griega, L. Bernsteina, C. Portera, A. Piazzoli, S. Rahmaninoffa oraz orkiestrowe interpretacje dzieł F. Chopina.
Od 2006 roku orkiestra współpracuje z solistami Teatru Wielkiego w Łodzi. Współpraca ta zaowocowała rozszerzeniem repertuaru orkiestry o utwory operowe, operetkowe oraz musicalowe. Orkiestra uczestniczyła w wielu koncertach z towarzyszeniem znanych polskich artystów takich jak Bogusław Morka, Anna Jeremus, Krzysztof Marciniak, Romuald Spychalski, Rafał Songan, Wiesław Bednarek, czy znakomity pianista i aranżer - Adam Manijak.
Orkiestra nawiązała także współpracę z Centrum Kultury w Żyrardowie, której efektem był udział w prawykonaniu musicalu Królowa Kwiatów według pomysłu Krzysztofa Gwiazdy do muzyki Zbigniewa Słowika. Królowa Kwiatów to projekt muzyczno artystyczny, oparty na fabule baśni Calineczka, integrujący ok. 100 wykonawców: dziecięce i młodzieżowe zespoły wokalne, taneczne oraz teatralne, w których uczestniczą również dzieci niepełnosprawne. Prapremiera spektaklu odbyła się w styczniu 2010 r. w Żyrardowie, projekt powtórzono także w Sochaczewie.
Na co dzień orkiestra spotyka się w siedzibie boryszewskiej filii Miejskiego Ośrodka Kultury w Sochaczewie. Tu też od bywają się cykliczne koncerty orkiestry, na których mieszkańcy Sochaczewa i okolic mogą usłyszeć repertuar orkiestry, układany w bloki tematyczne. Tradycją stały się coroczne koncerty świąteczne i noworoczne, które cieszą się z dużą popularnością. Camerata Mazovia regularnie grywa koncerty plenerowe podczas obchodów Dni Sochaczewa. Orkiestra brała udział także w wielu koncertach wyjazdowych. W 2005 roku miała okazję zaprezentować się przed publicznością w Wielkiej Brytanii, w ramach wymiany kulturalnej między miastami bliźniaczymi Sochaczew Melton. Zapraszana była także m.in. do Warszawy, Łowicza, Kutna na odbywający się tam co roku Letni Festiwal Muzyczny, Łodzi (Europejskie Centrum Kultury Logos - Kościół Rektoralny Środowisk Twórczych), Ostrowii Mazowieckiej oraz innych miast. W 2012 roku orkiestra wystąpiła podczas Nocy Muzeów w Muzeum w Nieborowie, wykonując utwory z epoki baroku nawiązujące do stylu nieborowskiego pałacu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie zgadzam się byłem ,i na górze było słychać idealnie.ana dole fakt trochę gorzej.
Pomysł sam w sobie fantastyczny, repertuar jeszcze bardziej i wybrałam się na ten koncert nastawiona na przyjemną rozrywkę.
I tak, wiem, ze mnie zaraz zakrzyczą, ale nagłośnienie w plenerze to sztuka,i byłoby dobrze, żeby następnym razem robił to ktoś, kto ma niejakie pojęcie, jaki powinien być efekt. Niestety, ciężko było docenić kunszt wykonawców - na górze trudno było rozpoznać, co grają, a "piętro niżej" nie było już słychać zupełnie nic...
Właśnie po to przywrócono wzgórze zamkowe do życia. Gratulacje!
A przede wszystkim trzeba wspomnieć o Łukaszu Popowskim, Tomku Karolaku i stowarzyszeniu "Nasz Zamek", dzięki któremu zamek wrócił do życia. Wielkie gratulacje, Panie i Panowie. Właśnie o to chodziło. A dla muzyków wielkie brawa. Nie widziałem i nie słyszałem, ale wiem, na co ich stać ;-)
Koncert Cameraty Mazowi owszem-był ładny, ale nie mówmy o mistrzostwie. Dlaczego w artykule nie napisano szerzej o występnie religijnym pod wodzą Pań Kawczyńskich? To była prawdziwa uczta duchowa i muzyczna. P.Jolanta Kawczyńska zaśpiewała solo piękną pieśń, a kolejne solówki śpiewały pozostałe uczestkiczki tej grupy. Ten koncert był przepiękny w wyrazie i swej prostocie połączonej z talentami solistów. Gratulacje.
Camerata Mazovia
Jestem pod wrażeniem , jeżeli chodzi o występ jak również ,że coś się w tym mieście odbyło
i nie było pod patronatem OSIECKIGO . Już myślałem ,że wszystko wraca do normy , aż tu nagle , turniej
dzikich drużyn no niestety i tu sen prysł .
Znów pod patronatem . Panie Osiecki czy Pan wstydu już nie masz. Ogarnij się człowieku
Czas się pakować i do widzenia , wraca Pan do NOWEJ SUCHEJ.
Pomysł na wyjątkowe wydarzenia muzyczne w ruinach sochaczewskiego zamku, towarzyszył inicjatorom rewitalizacji tego wyjątkowego miejsca, kiedy rodził się pomysł projektu w celu pozyskania pieniędzy unijnych. Bardzo się cieszę, że kultura muzyczna zadebiutowała tam z okazji jubileuszu "Cameraty Mazovia". Zdjęcia z wydarzenia potwierdzają jego wyjątkowość. Niestety, z ważnych powodów rodzinnych nie mogłem uczestniczyć w tym jubileuszowym koncercie i śnić razem z Cameratą Mazovia o Sochaczewie. Mieście o wyjątkowych tradycjach muzycznych, które ma zespół kameralny- PEREŁKĘ, o którym inne grody mogą tylko śnić. Gratuluję Cameracie Mazovia, mistrzowsko prowadzonej przez Artura Komorowskiego i jej uroczym Muzykom, dotychczasowej dziesięcioletniej działalności. Dziękuję za wiele niezwykłych estetycznych doznań muzycznych, które mogły być również moim udziałem, jako jednego z wielu Sochaczewian, fanów Zespołu. Życzę Cameracie kolejnych jubileuszy i nieustającej radości w serwowaniu kultury z najwyższej półki. Na kilka dni przed koncertem, wieczorem wybrałem się prywatnie z przyjaciółmi z angielskiego Melton i ukraińskiego Gródka na oświetlone Wzgórze Zamkowe. Na dziedzińcu powiedziałem im o planowanym jubileuszowym koncercie. Byli pod wrażeniem scenerii i ku mojej radości pamiętali występy Cameraty w Melton. Jakże miło było usłyszeć, że w powszechnej opinii mieszkańców Melton to były m.in. dzięki Cameracie Mazovia, najlepsze wydarzenia kulturalne podczas słynnych Targów w Melton Mowbray. Goście też przyłączają się do moich serdecznych życzeń.
nie zgadzam się byłem ,i na górze było słychać idealnie.ana dole fakt trochę gorzej.
Pomysł sam w sobie fantastyczny, repertuar jeszcze bardziej i wybrałam się na ten koncert nastawiona na przyjemną rozrywkę.
I tak, wiem, ze mnie zaraz zakrzyczą, ale nagłośnienie w plenerze to sztuka,i byłoby dobrze, żeby następnym razem robił to ktoś, kto ma niejakie pojęcie, jaki powinien być efekt. Niestety, ciężko było docenić kunszt wykonawców - na górze trudno było rozpoznać, co grają, a "piętro niżej" nie było już słychać zupełnie nic...
Właśnie po to przywrócono wzgórze zamkowe do życia. Gratulacje!