Absolutorium z uwagami W czwartek 28 kwietnia Zarząd Powiatu otrzymał skwitowanie za realizację budżetu 2004 roku. Nie obyło się jednak bez uwag, a chwilami ostrych sformułowań o wirtualnym budżecie i złym stylu pracy zarządu. Ostatecznie 13 radnych poparło uchwałę, jeden był przeciw, 6 wstrzymało się od głosu. Ważna statystyka Zanim doszło do głosowania, starosta Józef Gołębiowski przedstawił radzie sprawozdanie z realizacji budżetu przez wszystkie jednostki powiatowe, służby, inspekcje, straże oraz wydziały starostwa. Plan finansowy starostwa na 2004 rok zakładał pierwotnie dochody w kwocie ponad 42,5 mln zł, z czego ważną część stanowiły wpływy ze sprzedaży majątku powiatu (m.in. pola czerwonkowskie). Kiedy okazało się, że dochody nie zostaną zrealizowane, plan został zmniejszony w ciągu roku do 39,8 mln zł. Te założenia wykonano w 99,5 proc., choć starosta informował także, że nie zrealizowano (na kwotę blisko 150 tys. zł) wpływów z podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) i od osób prawnych (CIT). Wydatki zaplanowane w wysokości 44,7 mln zł wykonano w 96,2 proc., a deficyt budżetowy zamknął się kwotą 3,4 mln zł. Pokryto go kredytami i pożyczkami oraz emisją obligacji. Zadłużenie powiatu na koniec 2004 roku wyniosło 15 mln zł, co daje 37,8 proc. wykonanych dochodów. I to właśnie ta pozycja w budżecie stała się przyczyną późniejszych uwag i dyskusji. Niepotrzebne powiaty? Starosta Gołębiowski tłumaczył taki wynik niekorzystnymi przepisami, które na samorządy cedują coraz więcej obowiązków nie znajdujących potwierdzenia w przyznawanych centralnie środkach. Powiatowi cofnięto np. subwencję drogową i dotację na niektóre zadania z zakresu pomocy społecznej. Z drugiej strony Zarząd Powiatu uzyskał negatywną opinię RIO, ubiegając się pod koniec 2004 roku o kredyt, który zabezpieczyłby konieczne wydatki. Taka polityka powoduje, zdaniem starosty, protesty coraz liczniejszej grupy samorządów powiatowych, które, nie godząc się z takim stanowiskiem, będą szukać sprawiedliwości w Trybunale Konstytucyjnym. Mimo tej trudnej sytuacji, mającej na celu, jak twierdził Józef Gołębiowski, zdyskredytowanie powiatów i udowodnienie, że są one niepotrzebne, starostwu udało się zrealizować kilka inwestycji, z których najważniejsze to przedsięwzięcia drogowe, tj. budowa chodnika i przebudowa drogi w Teresinie, budowa drogi Brochów- Strojec i przebudowa trasy Żelazowa Wola- Mokas, roboty termomodernizacyjne w ZSCKP i siedzibie starostwa oraz dokumentacja na rozbudowę Zespołu Szkół im. Iwaszkiewicza w Chodakowie. Koszt tych inwestycji to prawie 3,9 mln zł. Swoje wystąpienie starosta zakończył prośbą o udzielenie Zarządowi Powiatu absolutorium. Pozytywną opinię o budżecie wyraziła też Regionalna Izba Obrachunkowa i Komisja Rewizyjna Rady Powiatu. Wirtualny budżet i zachwiana koalicja Nie wszyscy radni byli jednak przekonani, czy starostwo wykazało maksimum wysiłku i troski o stan powiatowych finansów. Adam Jeznach (PO) zarzucił Zarządowi, że już drugi rok buduje budżet na wirtualnych pieniądzach. W tym roku, zdaniem radnego, popełnia ten sam błąd, licząc na dochody ze sprzedaży majątku, którego sprzedać nie może lub nie potrafi. Radny Jeznach winą za taki stan finansów powiatowych obarczył koalicję funkcjonującą w radzie i zapowiedział, że nie poprze uchwały absolutoryjnej. W podobnym tonie wypowiadał się Sławomir Tomaszewski (Samoobrona), który przyznał, że rzeczywiście podpisał porozumienie dotyczące współpracy, ale jeśli nie zmieni się styl działania Zarządu, to on się z tej współpracy wypisze. „Omykacie się, panowie”- zakończył swoją wypowiedź radny Samoobrony. Inni mówcy również wyrażali zaniepokojenie stanem zadłużenia powiatu, twierdząc, że „stanęliśmy pod ścianą, dalej się iść nie da”. Radny Pomarański (PiS), który był dotychczas jednym z największych opozycjonistów w radzie, mówił przewrotnie na czwartkowej sesji: „sytuacja zmieniła się tak dalece, że już Pomarański nie jest czarną owcą, która jako jedyna głosowała przeciw. Ja bym był na pana miejscu, panie starosto, zaniepokojony, bo może w przyszłym roku będziemy udzielać absolutorium innemu Zarządowi”. Ale były też takie głosy, jak Jerzego Krupy (Zgoda), czy Włodzimierza Chmielewskiego (PSL), którzy zwracali uwagę radzie, że to przecież ona uchwala wszelkie zmiany budżetowe i że to za jej przyzwoleniem stan finansów wygląda tak, a nie inaczej. Ostatecznie więc 13 głosami „za” Zarząd Powiatu otrzymał absolutorium za 2004 rok. Jolanta Sosnowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze