Reklama

Siedem lat Ośmiu Wspaniałych

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
29/03/2013 14:00

Samorządowy Konkurs Nastolatków ,,Ośmiu Wspaniałych kończy na naszym terenie siedem lat. Jego bohaterami są nastoletni wolontariusze. O tym, jak to wszystko się zaczęło, rozmawiamy z Moniką Radwańską-Komosą.

Podobno początki konkursu nierozerwalnie wiążą się z naszą transformacją ustrojową?

Wszystko zaczęło się na początku lat 90. Przedtem nikt nie słyszał o zasiłkach, urzędach pracy, każdy miał etat i zapewnione względne bezpieczeństwo socjalne. Nagle ludzie zostawali bez pracy, nie radzili sobie z własnym życiem.  To poczucie bezsensu odbijało się na młodym pokoleniu. Właśnie w tamtych latach, w proteście przeciwko zbrodniom dokonywanych wśród młodych ludzi, zaczęto organizować pierwsze czarne marsze. Joanna Fabisiak pedagog i samorządowiec, wymyśliła więc sposób na kreowanie innych, pozytywnych postaw wśród młodzieży.

Reklama

Zaczęto wyróżniać tych wspaniałych?

Dokładnie. Samorządowy Konkurs Nastolatków ,,Ośmiu Wspaniałych narodził się w 1993 roku na Żoliborzu. Osoby wyróżniające się w pozytywnych działaniach na rzecz drugiego człowieka były zgłaszane do konkursu, nagradzane i stawiane za wzór innym. Nazwa konkursu nawiązuje do westernu ,,Siedmiu wspaniałych. Zmodyfikowano i dostosowano ją do ilości dzielnic ówczesnej Warszawy. Było ich osiem i stąd nazwa ,,Ośmiu Wspaniałych.

Ze stolicy trafił do innych miast, w tym do Sochaczewa.

Reklama

Obecnie jest organizowany w ponad 90 miastach Polski. Z każdego z nich jedna osoba reprezentuje dane miasto podczas eliminacji ogólnopolskich. O idei wolontariatu zaczęło być coraz głośniej i w efekcie zaczęły powstawać ,,Kluby Ośmiu. Jak wskazuje nazwa, muszą liczyć one minimum ośmiu wolontariuszy.

W naszym mieście też zaczęły działać takie kluby?

Kilka lat temu, kiedy pracowałam w Zespole Szkół, mieszczącym się jeszcze wtedy w Sochaczewie przy ul. Ziemowita, dyrektor Hanna Milcarz podczas zawodów paraolimpiady w Warszawie poznała opiekunkę ,,Klubu Ośmiu. Zachęciła ona panią dyrektor do powołania wolontariatu w naszej szkole. To ambitne zadanie przypadło w udziale mnie oraz mojej koleżance Ali Flis. I tak w 2004 roku wspólnie założyłyśmy klub w naszej placówce.

Reklama

Wolontariuszami były osoby niepełnosprawne?

Między innymi dlatego było to dla nas niezwykłe doświadczenie. Każdy wie, że młodzież niepełnosprawna potrzebuje wsparcia i pomocy. A tu taka rewolucja - dzieci niepełnosprawne miały zostać wolontariuszami i pomagać innym. Młodzież czuła się potrzebna, była zaangażowana i pełna pomysłów.

Nie była to jednak jedyna tego typu działalność na terenie miasta?

Nasz klub nawiązał współpracę z innymi wolontariuszami działającymi w sochaczewskich szkołach oraz ich opiekunami.  Współpracowaliśmy z wolontariuszami z Gimnazjum nr 1 i nr 2 oraz osiemdziesiatką.

Reklama

Kiedy pojawił się pomysł zorganizowania dla wolontariuszy gali z prawdziwego zdarzenia?

Najpierw kilka razy byliśmy gośćmi stołecznej gali. Impreza była organizowana z dużym rozmachem. Odbywała się w Sali Kongresowej. Marzyłam o zorganizowaniu takiego konkursu w naszym mieście  i pokazaniu, że my też mamy wspaniałą młodzież, która robi dużo dobrego dla innych. W końcu postanowiłam skontaktować się z fundacją Świat Na Tak w celu zebrania informacji o niezbędnych warunkach do jego zorganizowania. Potem sprawy potoczyły się bardzo szybko. Wszyscy opiekunowie klubów wolontariackich zdecydowali się wspólnie go przygotować. Zawiązała się współpraca Lokalnego Komitetu Organizacyjnego  Sochaczewskich Edycji Samorządowego Konkursu Nastolatków.

Reklama

Kto wchodził w jego skład?

Konkurs corocznie organizują: Małgorzata Grabarek z ZS CKP, Małgorzata Adamczyk z Gimnazjum nr 1, Barbara Iwanek z Gimnazjum nr 2 oraz Alicja Flis z Zespołu Szkół w Erminowie. Natomiast pierwszą edycję konkursu z ramienia Gimnazjum nr 2 organizowały z nami opiekunki szkolnego wolontariatu Dorota Targowska i Joanna Adamiak, bardzo zaangażowała się również dyrektor Hanna Milcarz, Kamila Karasek i Adela Więckowska  z ze szkoły w Erminowie. Pomagał nam również Daniel Wróblewski, opiekun wolontariatu z Gimnazjum nr 2.

Reklama

Przy okazji organizowania tego typu uroczystości, zawsze pojawia się temat pieniędzy. Pozyskanie środków nie jest łatwe, tym bardziej, że nie działacie pod szyldem żadnej instytucji.

Jeśli chodzi o pracę związaną z organizacją konkursu, my również działamy jako wolontariuszki (uśmiech). Natomiast co do pozyskiwania funduszy, wrócę do wspomnianej już osoby dyrektor Hanny Milcarz. To właśnie z nią siedem lat temu udałam się w tej sprawie do Piotra Osieckiego, ówczesnego wicestarosty sochaczewskiego. Uznałyśmy, że jako człowiek odpowiedzialny m.in. za  edukację, będzie najwłaściwszą osobą do przeprowadzenia takiej rozmowy. Miałam mnóstwo wątpliwości. Zastanawiałam się, jak możemy przekonać go, by wśród wielu innych interesujących inicjatyw, wsparł właśnie nasz pomysł.

Reklama

I jak przebiegała ta rozmowa?

Zupełnie inaczej niż się spodziewałam. Piotr Osiecki okazał się osobą bardzo otwartą i bez wahania zdecydował się nam pomóc. Akceptacja naszej inicjatywy dodała nam skrzydeł. Później udało się również zaprosić do współpracy urząd miasta oraz wójtów z terenu powiatu sochaczewskiego.

Udział gmin nie ogranicza się wyłącznie do fundowania nagród.

Każda z nich ma swojego przedstawiciela w komisji konkursowej. Oprócz nich zasiada w niej psycholog. Nie mogę także nie wspomnieć o tym, że po tych siedmiu latach, mamy też wielu zaprzyjaźnionych fundatorów nagród oraz sponsorów wśród prywatnych darczyńców i stowarzyszeń. Wsparło nas stowarzyszenie ,,e-Sochaczew.pl. Z jego pomocą udało nam się stworzyć internetową bazę wolontariuszy. Część z nich brała później udział w konkursie ,,Ośmiu Wspaniałych". Nieocenioną pomocą służą też pani Zofia Bernacka, Jarek Boszko oraz oczywiście pani Joanna Niewiadomska-Kocik i Państwowa Szkoła Muzyczna.

Reklama

Czy da się w ogóle oszacować, ilu mamy w naszym regionie młodych wolontariuszy?

Na pewno nie da się ich dokładnie policzyć. Zasadą wolontariatu jest to, że każdy pomaga w takim zakresie, na jaki może sobie pozwolić. W naszym konkursie uwzględniamy tylko kandydatury, w przypadku których aktywność wolontariacka trwała minimum rok. Do tej pory zgłoszono do konkursu ponad 140 wolontariuszy, nie licząc zgłoszeń grupowych. Oprócz tego cały szereg młodych ludzi pomaga i nigdzie nie rejestruje swojej działalności.

Reklama

Jeden ze stereotypów związanych z wolontariatem dotyczy tego, że jest on czasochłonny.

Decydując się na taką działalność, trzeba dobrze przemyśleć, co chce się robić. Wolontariatem nie trzeba przecież zajmować się codziennie. Niektórzy mogą poświecić mu np. trzy popołudnia. Inni mają czas wolny tylko raz w tygodniu. Pamiętajmy też, że każdy z nas jest inny. Jednej osobie bardziej odpowiadać będzie praca z ludźmi. Mieliśmy np. wolontariuszki, które wspaniale realizowały się wspierając rodziny wielodzietne. Inni sprawdzali się w pracy z niepełnosprawnymi. Z kolei osoby mające zdolności organizacyjne, mogą prowadzić akcje charytatywne - zbiórki czy koncerty, z których dochód trafi na jakiś szczytny cel. Zazwyczaj jeżeli lubi się to, co się robi, nie traktuje się tego w kategorii obowiązku.

Reklama

Jak zacząć przygodę z wolontariatem?

Sposobów jest mnóstwo. Uczniowie, jeżeli w ich szkole działa klub, mogą do niego dołączyć. Można też zgłosić się do określonej instytucji, np. ośrodka pomocy społecznej. Wolontariatem można zajmować się w zupełnie niezależnej formie. Jeden z naszych wolontariuszy, uczeń szkoły specjalnej, zaczął po prostu pomagać swoim sąsiadom. Często były to proste prace, jak np. przeniesienie czegoś ciężkiego, opieka nad zwierzętami w gospodarstwie. Karol Maciaszek został potem nagrodzony w pierwszej edycji naszego konkursu. Dla innych uczestników Ośmiu Wspaniałych wolontariat stał się przystankiem do wyborów poczynionych w dorosłym życiu. Np. Milena Winnicka po latach założyła fundację. Natomiast Monikę Majewską spotkałam w ubiegłym roku w Miejskim Przedszkolu nr 4, w którym zostałam dyrektorem. Oprócz tego, że jest pedagogiem specjalnym, zajmuje się również koordynacją wolontariatu. 

Pełen tekst w kolejnym numerze. 

Rozmawiała Agnieszka Poryszewska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Monikark 2013-04-02 11:52:41

    Oczywiście Lokalna Baza Wolontariuszy jest projektem tylko i wyłącznie e-Sochaczew.pl.   Przepraszam za to niedopatrzenie podczas pospiesznej autoryzacji. Baza ta pomaga skojarzyć chętnych do pomocy z instytucjami   poszukującymi wolontariuszy  dla osób  potrzebujących wsparcia.  Kiedy pracowałam jeszcze w Powiatowym Ośrodku Interwencji Kryzysowej, korzystałam z tej możliwości  i to nie raz z sukcesem. Ubiegłoroczne   laureatki – Angelika Jaworska, Monika Piskorek i Katarzyna Rydel właśnie w ten sposób znalazły rodziny, w których  zaangażowały się  w pomoc, poświęciły im wiele wolnego czasu  i oddały dużo serca.   

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości