Pożegnaliśmy Go w taki sam upalny, letni dzień, w jaki 22 lata temu witał się z naszym miastem i jego mieszkańcami. W minioną sobotę, w południe, w kilometrowym kondukcie żałobnym odprowadzały ks. Infułata tłumy parafian, rzesze księży, sióstr zakonnych, władze samorządowe wszystkich szczebli, byli i obecni włodarze miasta, radni kilku kadencji, młodzież szkolna, poczty sztandarowe. Nie sposób wymienić wszystkich uczestniczących w ostatniej drodze proboszcza Franciszka. Pewnie rozpłakałby się, widząc ten żałobny orszak, ludzkie wzruszenie nad trumną i słysząc te słowa, które padły w ostatnim pożegnaniu. Mszę świętą koncelebrował biskup Alojzy Orszulik. Z widocznym wzruszeniem wspominał lata współpracy i bliskiej znajomości z ks. Franciskiem Łupińskim, oraz ostatnie spotkanie, tuż przed śmiercią,. - Nie było w nim lęku; wiedział, że człowiek stworzony jest do życia wiecznego – mówił biskup – Odszedł z zapaloną gromnicą w ręku. Potem inni – duchowni, władze miasta i powiatu, siostry zakonne - żegnali wieloletniego proboszcza, wspominając jego zasługi. - Przyjacielu i bracie, brak mi słów, którymi mogłabym cię pożegnać – mówiła z ogromnym wzruszeniem Maria Gołkowska – Byłeś człowiekiem czynu(…) i nie wiadomo w ilu sercach zbudowałeś jeszcze piękniejszą świątynię niż ta, którą mamy. Szczególnie przejmująco brzmiały też słowa ks. Proboszcza Piotra Żądło – Poczytuję sobie za łaskę, że mogłem być przez długi czas w bliskości ks. Infułata – mówił proboszcz. – Ks. Franciszek był człowiekiem prawym, wymagającym, ale ojcowskim. Ukochał kościół, strzegł wartości. Ks. Piotr Żądło przypomniał też fragment z testamentu ks. Infułata, w którym ten prosi o wybaczenie wszystkich, którzy mogli doznać od niego jakiegokolwiek zła lub zgorszenia. „Bardzo was kochałem, proszę o modlitwę” – brzmiały ostatnie słowa wieloletniego pasterza parafii św. Wawrzyńca. Zgodnie z wolą zmarłego, pochowano go na cmentarzu parafialnym, obok poprzednich duszpasterzy od św. Wawrzyńca. (sos)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze