Posiadająca sieć sklepów z elektroniką Avans, w tym jedenego sklepu w Sochaczewie, firma Domex złożyła 18 kwietnia wniosek o upadłość. Wniosek trafił do Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu.
Sieć sklepów Avans już raz zbankrutowała. Wtedy wykupił ją obecny właściciel, firma Domex. Jak wynika ze sprawozdań finansowych firmy, o ile w 2012 roku sieć Avans przyniosła 20 mln zł zysku, to już w 2013 było to 20 mln zł straty. Wniosek o upadłość może być związany z kiepskim wynikiem finansowym w pierwszym kwartale tego roku.
Na chwilę obecną wnioskiem o upadłość zajmuje się Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu, wydział gospodarczy.
- 25 kwietnia sąd zdecydował o ustanowieniu tymczasowego nadzoru nad firmą - powiedział nam Zygmunt Dudziński z biura prasowego sądu. - Taki nadzór potrwa do trzech tygodni i zakończy się przedstawieniem sprawozdania o stanie firmy. Poza tym ma na celu, chcę tu pokreślić, że nie podważam w żaden sposób uczciwości zarządu Domexu, zabezpieczenie firmy przed próbami wyprowadzenia z niej środków na szkodę wierzycieli. Dopiero po rozpatrzeniu sprawozdania, sąd będzie mógł merytorycznie przychylić się do wniosku o upadłość, lub go odrzucić.
Firma dostarczyła do sądu dokumenty świadczące o tym, że nie zalega względem ZUS a pensje pracowników wypłacane są terminowo.
Jak podał portal nowiny.24, powołując się na swoje nieoficjalne źródła, zadłużenie właściciela elektromarketów Avans sięga 440 mln zł. W tej kwocie 110 mln to zobowiązania wymagalne, czyli do natychmiastowej zapłaty. Kwot tych nie chce komentować Agnieszka Pawelska, rzecznik prasowy firmy Domex. Odmówiła nam także komentarzy w sprawie trudnej sytuacji firmy. Na zapytanie mailowe otrzymaliśmy odpowiedź następującej treści: "Wniosek o ogłoszenie upadłości został wysłany do tarnobrzeskiego sądu w piątek, 18 kwietnia. Obecnie czekamy na decyzję sądu. Nie udzielamy żadnych innych komentarzy w tej sprawie."
PróbowaliÅ›my o sytuacjÄ™ podpytać zaÅ‚ogÄ™ marketu. Pracownicy sochaczewskiego sklepu Avans, na pytanie o sytuacjÄ™ firmy, spuszczali gÅ‚owÄ™, ale solidarnie nie chcieli zabierać gÅ‚osu, nawet bez podawania ich danych w gazecie. Miny mieli jednak niepewne.Â
Sebastian Stępień
Więcej w najnowszym numerze tygodnika
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze