O tym, że sochaczewianie lubią się bawić i tego chcą można się było przekonać w niedzielny wieczór podczas koncertu zespołu Zakopower. I wcale nie są potrzebne do tego stragany "z żarciem i piwem". Nie potrzeba fatygować właścicieli fast trucków. Nie musi to też być disco polo. Wystarczy dobry zespół, który potrafi swoją muzyką i scenicznym zachowaniem porwać mieszkańców naszego miasta do tańca. Porwać ich do dobrej zabawy.
Grupa gra muzykę, w której słychać elementy folkloru górali podhalańskich połączone sprawnie z rockiem, popem, a nawet jazzem. Zakopower powstał w 2005 roku, a jego założycielem jest skrzypek Sebastian Karpiel-Bułecka (śpiew, skrzypce, dudy, fujarka słowacka), który jest również liderem i twarzą zespołu. Poza nim zespół tworzą: Wojciech Topa (śpiew, skrzypce), Bartek Kudasik (śpiew, altówka, skrzypce), Józef Chyc-Scepon (śpiew, basy podhalańskie), Piotr Rychlec (instrumenty klawiszowe), Michał Trąbski (gitara basowa), Kacper Stolarczyk (gitara elektrycza), Dominik Trębski (trąbka, syntezator) oraz Bartosz Nazaruk (perkusja). Warto wspomnieć, że kompozytorem utworów Zakopowera jest Mateusz Pospieszalski (obecnie Voo Voo, a wcześniej współpraca m.in. z zespołami Maanam, Śmierć Kliniczna oraz Tie Break).
Zespół zaprezentował swoje największe hity z "Boso" na czele. Zagrał też dwa covery "Message in a Bottle" grupy The Police oraz kultowy „Gyöngyhajú lány” węgierskiego zespołu Omega ... a publiczność (niezależnie od wieku) dobrze się bawiła i w dobrym nastroju zapewne do swych domów szczęśliwie powróciła. Niedzielny koncert powinien lub nawet już jest podpowiedzią dla naszych urzędników "od kultury" jaką drogą należy podążać żeby zadowolić Sochaczewian. Muszą być to zespoły znane i lubiane. Zespoły na koncerty których przyjadą ludzie z innych czasem nawet bardzo oddalonych miejscowości. O swoich muzycznych upodobaniach urzędnicy muszą często zapominać ... chyba, że chcą żeby imprezy muzyczne tylko ich zaspokajały.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
wreszcie coś w tym skansenie zaczyna się dziać... dobre dni Sochaczewa, nowo otwarta restauracja na placu Kościuszki (może inne sochaczewskie restauracje zaczną wreszcie większą uwagę przywiązywać do oferty), na bulwarach wreszcie była pierwsza impreza (zapowiadają cykliczne), Zakopower na dobry początek wakacji... a pod koniec lipca impreza z Roztańczoną polską w tytule...
Dzieje się bo wybory za pasem, ubiegłymi laty była zupa cebulowa a zasłaniali się covidem, ale cebuli w zupie to nie przeszkadzało.
Bylem na tym koncercie ci miał bym o 19.30 opóźnienie a ludzie nie którzy to brak słów.
Sochaczewianie tak, ale przybłędy z upy nie za bardzo bo im ,,smutno bo wojna,,
I bardzo dobrze że przybłędów nie było
Wy się tylko módlcie abyście takimi przybłędami nigdy nie byli. Zabawa była przednia, ludzie tańczyli, śpiewali fajnie było. Czekamy na kolejne imprezki.
wreszcie coś w tym skansenie zaczyna się dziać... dobre dni Sochaczewa, nowo otwarta restauracja na placu Kościuszki (może inne sochaczewskie restauracje zaczną wreszcie większą uwagę przywiązywać do oferty), na bulwarach wreszcie była pierwsza impreza (zapowiadają cykliczne), Zakopower na dobry początek wakacji... a pod koniec lipca impreza z Roztańczoną polską w tytule...
Dzieje się bo wybory za pasem, ubiegłymi laty była zupa cebulowa a zasłaniali się covidem, ale cebuli w zupie to nie przeszkadzało.
Bylem na tym koncercie ci miał bym o 19.30 opóźnienie a ludzie nie którzy to brak słów.