Reklama

Sochaczewianie w drodze na górę Arrarat

05/07/2008 11:46
Wyruszyli. Mieszkańcy Sochaczewa 7 lipca przekroczą granicę ukraińsko – rosyjską, by dotrzeć na najwyższy szczyt Europy – Elbrus (5642 m n.p.m). Jednakże to nie będzie koniec ich podróży. Wielka wędrówka po 5 tysiącznikach Kaukazu trwać będzie ponad 30 dni, w trakcie których przejdą pieszo ponad 300 km górami, dźwigając na plecach 35 kg plecaki.

Osetia Południowa i Inguszetia będą świadkami ich pochodu, a jednym z jego etapów będzie wizyta w partyzanckim mieście Cchinwall – nie uznającego zwierzchnictwa rządu gruzińskiego. Ostatecznym celem wyprawy będzie święta góra Ormian – Arrarat (5165 m n.p.m), znajdująca się w Turcji, gdzie jak głosi legenda, spoczywa Arka Noego. Portal „e Sochaczew.pl”, jako patron medialny, będzie wspierał kolejne poczynania uczestników wypraw. Trzymamy kciuki i czekamy na relację z podróży.

Poniżej zamieszczamy krótką rozmowę z dwoma członkami grupy – Przemysławem Kardą i Pawłem Gzulą.
- Skąd pomysł na wyprawy?
P.K.- 3 lata temu zostawiliśmy zaproszeni na wyprawę międzynarodową na Syberię Południową i tak się zaczęło. W całej grupie byliśmy najmłodsi, resztę ekipy stanowili ludzie powyżej 30 lat z dużym doświadczeniem, ale dzięki temu sporo się nauczyliśmy. Miesiąc w górach i trudnych warunkach nauczył nas bardzo wiele. Dzięki temu mogliśmy stworzyć własną grupę podróżniczą. W sumie odbyliśmy już siedem wypraw – do Hiszpanii, Francji, Austrii, Maroka, teraz naszym celem jest Rosja, Turcja, Armenia i Gruzja.
W sierpniu wybieramy się natomiast na wyprawę polarną na Spitsbergen ku pamięci Ryszarda Schramma. Celem naszego wyjazdu jest m.in. zapoznanie się z warunkami polarnymi oraz zbadanie reakcji organizmu na skrajne wyczerpanie, samotność oraz brak dostępu do cywilizacji. Będzie to przygotowanie do przyszłorocznej próby zdobycia Bieguna Północnego. Wyprawa ma również na celu upamiętnienie 10-lecia powstania polskiej placówki naukowej na Spitzbergenie. W niedalekiej przyszłości chcemy również stworzyć filmu o Spitsbergenie i przedstawienie go szerszej publiczności na festiwalu filmów górskich.
- Czy istnieje możliwość dołączenia do waszej grupy?
- Tak oczywiście. Jesteśmy właśnie na etapie zakładania stowarzyszenia, zrzeszającego ludzi, którzy chcą z nami współpracować. Na pewno do końca roku zacznie ono formalnie działać. Oczywiście odbywamy różne podróże – jedne są łatwiejsze, drugie trudniejsze, wymagające większych umiejętności, ale nie odbieramy nikomu możliwości wspólnej wyprawy. Zainteresowani mogą zgłosić chęć udziału na naszej stronie internetowej – www.wanderer.com.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Oryl 2008-07-07 11:19:47

    Granica między Europą i Azją jest umowna. Z geograficznego punktu widzenia Elbrus powinien być zaliczany do Azji. Jednak przez środowisko "wspinaczy" najczęściej zaliczany jest do Europy. Na liście korony ziemi według Messner"a najwyższym szczytem Europy jest właśnie Elbrus. "Geograficznie" najwyższym szczytem Europu pozostaje Mont Blanc. Granic nikt nie przesuwa.
    Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pułkownik Kwiatkowski 2008-07-06 17:41:06

    Rozumiem, że specjalnie uznano granicę między Europą a Azją jako biegnącą szczytami Kaukazu, by uznać Elbrus za najwyższy szczyt Europy i podnieść rangę wyprawy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    luciferatu 2008-07-05 15:51:56

    Brawo i respect Dżeffu. Pozdro dla Anki. Powodzenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama