Już po raz dziewiąty odbył się w Sochaczewie turniej MMA o Puchar Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Sochaczewscy Dragoni pamiętają o nich i pamięć kultywują choćby poprzez rywalizację sportową.
Dobrze zorganizowana impreza ściągnęła do naszego miasta około 140 wojowników, którzy stworzyli pasjonujące widowisko. Krwi się trochę utoczyło, kości potrzaskały. Walki były bardzo dynamiczne. Odczuł to na swojej skórze jeden z sędziów, który nie zdążył odskoczyć i zaliczył sierpowego ...
Dla sochaczewskiego środowiska najważniejsza jednak była walka numer 34. Wtedy do oktagonu wkroczył powracający do wysokiej formy Bartłomiej Dragański. Stoczył o 3-rundowy zażarty pojedynek z Arkadiuszem Dzikielewskim (Berserker's Team Suwałki). Walczono w formule full-contact.
Palma zwycięstwa przechodziła z rąk do rąk. Po walce zmęczeni zawodnicy przez kilka chwil leżeli na macie i w takiej nietypowej, poziomej pozycji podziękowali sobie za bój. Stosunkiem głosów 2-1 pojedynek wygrał sochaczewianin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piora się po mordach aż miło popatrzeć...a to z okazji pamięci o jakiś wyklętych żołnierzach...ładny przykład dla młodych !!!
Piora się po mordach aż miło popatrzeć...a to z okazji pamięci o jakiś wyklętych żołnierzach...ładny przykład dla młodych !!!