Reklama

Sochaczewski Laur 2004 - a może by tak inaczej?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
13/10/2004 10:25
Już po raz XXVII otwarto w ostatnią niedzielę sochaczewski przegląd twórczości plastycznej „LAUR 2004”. Jak usłyszeliśmy podczas wernisażu od komisarza wystawy Sylwii Zgłobickiej, do ekspozycji zakwalifikowano 142 prace 64 autorów w dwóch kategoriach: juniorów (13 osób) i dorosłych (51 osób).
Profesjonalne jury składające się z pracowników ASP w Łodzi i komisarza wystawy nominowało do nagród 16 autorów, by spośród nich wyłonić tych w tym roku najlepszych. W ten właśnie sposób pierwsza nagroda w kategorii autorów dorosłych trafiła do znanego w naszym mieście lekarza i malarza Sylwestra Szymańskiego (600 zł), drugą przyznano Barbarze Lepce (500 zł), a trzecią Jerzemu Gmurczykowi (400 zł). Trzy równorzędne wyróżnienia otrzymali: Maryla Benigez, Klaudiusz Grabisny oraz Stanisław Russ.
W grupie młodzieżowej nagrodę otrzymała Anna Sałacińska, zaś wyróżnienia Marta Mroczkowska oraz Monika Puchalska.
Rangę imprezy podnieśli niewątpliwie sponsorzy nagród, wśród których byli: senator RP Jolanta Popiołek, starosta Józef Gołębiowski, burmistrz Sochaczewa Bogumił Czubacki, przewodniczący Rady Miasta Maciej Małecki, którego reprezentował wiceprzewodniczący Dariusz Dobrowolski. Nagrody ufundowali również: naczelnik Wydz. Kultury, Oświaty i Sportu Teresa Przybylska, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy Krzysztof Wasilewski, Janina i Zbigniew Bogdan oraz firma Masterfoods Polska.
Podczas otwarcia dorocznej wystawy padło wiele ciepłych słów pod adresem organizatorów „Lauru” – dyrekcji i pracowników Miejskiego Ośrodka Kultury, niewątpliwie bardzo zasłużonych, bo to przecież istniejąca od lat potrzebna w mieście impreza. Przypomnijmy, że w ramach integracji bierze w niej udział rokrocznie udział wielu pensjonariuszy ośrodków dla niepełnosprawnych, dla których plastyka to bardzo ważny element terapii. Jest to tym cenniejsze, że ich wrażliwość plastyczna często przerasta innych uczestników „Lauru”, wystrzelając pracami zaskakującymi i niecodziennymi. Jest to na pewno jeden z jaśniejszych punktów sochaczewskiej wystawy.
A poza tym, no cóż, mimo, iż Sylwia Zgłobicka robi co może i na pewno ożywiła przygasającą już nieco imprezę, to pewnych schematów nie udało się jeszcze przezwyciężyć. Myślę bowiem, że formuła konkursu z symbolicznymi nagrodami przeżyła się już dawno. Na pewno lepiej byłoby z niego zrezygnować, organizując przegląd otwarty dla wszystkich, gdzie weryfikacją byłby jedynie poziom artystyczny dostarczonych prac. Natomiast o wiele wartościowszą nagrodą byłoby zakwalifikowanie autora do przyzwoicie wydrukowanego katalogu, w którym znalazłyby się najciekawsze prace z wystawy. Z jednej strony, znakomita pamiątka dla artysty, z drugiej materiał promocyjny dla władz miasta, powiatu czy gmin, bo przecież autorzy są nie tylko z Sochaczewa. Na dodatek przydałby się temat, hasło każdej wystawy, co pozwoliłoby lepiej poznać możliwość twórców, a przy okazji upamiętnić jakieś ważne zdarzenie w mieście czy powiecie. Jakaż to promocja dla regionu! Podsuwam tę myśl (za darmo) naszym wydziałom promocji.
Mimo to, gratuluję wszystkim nagrodzonym i wyróżnionym, pozostając w nadziei, że organizatorzy przemyślą moje propozycje, bo nieskromnie mówiąc, myślę, że warto.
I już ostatni mój żal, tym razem do jury, że nie zauważyło prac pani Zofii Kisiołek, autentycznego talentu, rolnika i amatora malarza, której obrazów, jak sądzę, nie powstydziliby się absolwenci uczelni plastycznych.
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama