Powoli rusza sezon koncertowy. Covid odpuszcza (oby!) i będzie można (mam taką nadzieję) coraz więcej i coraz częściej posłuchać muzyki na żywo. W Sochaczewie mamy to szczęście, że istnieją dwa miejsca gdzie muzyki nie brakuje.
Pierwszym jest klimatyczny Klub Kontrast przy boryszewskim SCK. Ostatnio można było w nim uczestniczyć w koncercie zespołu Blues Junkers. Istnieje on od grudnia 2014 roku i obecnie tworzą go: Natalia Abłamowicz (śpiew, kazoo), Dominik Abłamowicz (fortepian, harmonijka ustna), Maciek Sych (gitara) oraz Krzysztof Mika (perkusja).
O swojej twórczości tak wypowiedzieli się w sieci „Chcemy pokazać, że blues to gatunek muzyczny, który jest ojcem, czy już raczej dziadkiem, a może nawet pradziadkiem całej współczesnej muzyki, i który wbrew obiegowym opiniom, nie ogranicza się do powielania na okrągło 12-taktowego schematu. Naszą filozofią jest granie bluesowych piosenek, z charakterystycznymi melodiami, które można sobie nucić w pracy, na spacerze, na przystanku, pod prysznicem, w sklepie, a nawet u fryzjera.”
I tak chyba jest. Wysokiej klasy muzycy plus charyzmatyczna wokalistka dają muzyczny produkt najwyższej klasy. Do tego potrafią nawiązać kontakt z publicznością i ... zaśpiewać "Mary Jane" jubilatom z okazji 27 rocznicy ślubu. Zauważalna u wokalistki (zwłaszcza w spokojniejszych utworach) jest maniera śpiewania a'la Elżbieta Mielczarek (to dobrze, nawet bardzo dobrze). Moje odczucia znalazły potwierdzenie. Na bis został zaśpiewany cover "Poczekalnia PKP". Cudowny wieczór z bluesem się skończył. Jak zwykle zbyt szybko.
Drugim muzycznym miejscem jest kultowa Pełna Qlturka, w której odbył się kolejny jam-session. Nad wszystkim czuwał jak zwykle Jarosław Siewierski, a muzycy rwali się do gry. Pojawił się dawno nie widziany Kuba Gołębiowski, a przy perkusji zasiadł Grzegorz Goryniak i dał sobie radę tłukąc w bębny w "Born to be Wild". Tradycyjnie już można było posłuchać Maćka Sycha, którego gra podczas jam-session jest oczekiwana prawdopodobnie przez wszystkich bywalców Pełnej Qlturki.
Powoli, bo powoli, sochaczewskie wieczory muzyczne stają się faktem ... ale czeka na nie jedno miejsce ... scena "Pod wiaduktem".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze