Praca w szpitalnych oddziałach należy do bardzo ciężkich. Jest pełna wyzwań i determinacji, szczególnie obecnie kiedy mamy do czynienia z pandemią koronawirusa. Wymagająca jest praca w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, gdzie jest to pierwszy kontakt pacjenta z placówką. Często w grę wchodzą ogromne emocje, ból i obawa o własne zdrowie.
Sochaczewski SOR tak jak wiele innych zmaga się z tym samym problemem który występuje we wszystkich jednostkach szpitalnych. Brak kadry, dodatkowe dyżury, niedofinansowanie placówek oraz ogromna presja społeczna.
Pacjentka, która zgłosiła się do naszej redakcji opisuje nam swój pobyt na oddziale SOR, OIOM oraz kolejno na oddziale covidowym. W listopadzie zgłaszając się do szpitala trafiła na oddział SOR. Zastanawia się dlaczego tam trafiła, ponieważ jest stan wymagał leczenia, jednak jej zdaniem nie było potrzeby umieszczania jej na tym oddziale i zajmowania miejsca. Jej stan był stabilny, miała podłączony tlen. Tu należy nadmienić, iż taka sytuacja mogła wystąpić z powodu braku miejsca na oddziale covidowym, bowiem w początkowych tygodniach pacjenci czekali na przyjęcia na ten oddział. Jak informuje dyrektor placówki, czas ten obecnie jest skrócony do absolutnego minimum.
Jednak pacjentka wymienia sytuacje, które subiektywnie nie powinny mieć miejsca. Są to przeciągnie łóżka na którym się znajdowała o 1 w nocy i jej prośba o nieumieszczanie jej w miejscu dla osoby na OIOM dla chorych na COVID. Spotkało się to z niezadowoleniem sanitariusza, który chciał iść spać.
Pacjentka bardzo mocna akcentuje, że otrzymała pomoc zarówno na oddziale SOR oraz potem na oddziale covidowym. Że widzi jak kadra stara się rozwiązywać problemy i w miarę posiadanych możliwości udzielać pomocy. Ma jednak apel, szczególnie do pracowników SOR. Więcej empatii. Pacjentka rozumie, że jest wiele obowiązków, przeciążenie pracą ogromne, ale dobre słowo i podejście ze zrozumieniem do pacjenta jest wartością bezcenną i możliwą do realizacji.
Apel dotyczy nie tylko kadry, ale i pacjentów. Wystarczy być dobrym dla drugiego człowieka. Jeśli jesteśmy w stanie pomóc, choćby w podaniu herbaty czy pomocy przy zjedzeniu obiadu to zróbmy to. Otwórzmy się na bezinteresowne wsparcie. Dziś my pomożemy, jutro być może takiej pomocy będziemy sami wymagać.
Zrozumienie nie potrzebuje funduszy, empatia nic nie kosztuje, a może zmienić nasze codzienne życie. warto o tym pamiętać. Taki apel kieruje pacjentka do kadry oraz pacjentów. My dołączamy jedynie możliwość stosowania empatii w życiu codziennym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Następna niezadowolona,pomoc otrzymała ale jak każdy pacjent wszystko wie lepiej.
za tego rządu szpital w Socho jest w stanie rozkładu poagonalnego
To już się staje i przykre, i niesmaczne i zwyczajnie nudne.. Niezadowolony pacjent/ka, olewający pracownicy ochrony zdrowia i oczywiście już nie pielęgniarki pijące kawę tylko sanitariusz który chce pójść spać (a może to owa pacjentka nie chciała być budzona o 1 w nocy).. Jakieś kadry z filmików nagrywanych telefonem (oczywiście pokazane tylko "smakowite kąski" pasujące do konwencji programów typu Uwaga ), wywiad z jakimiś dwoma pacjentami , nawet nie tymi najbardziej poszkodowanymi, jakieś wydumane żale samotnej pacjentki. Dziś wszystko można sprzedać. Nawet jeśli nie do końca jest prawdą.. Bo chociaż będzie dziesięciu zadowolonych to i tak zawsze znajdzie się ten jeden który w garnek miodu wpakuje łyżkę dziegciu.
TO CHODZI O TO ..ZE PACJENTÓW KTORZY NIE MUSZĄ LEZEĆ NA OJOMIE POD APARATURA... PRZECIĄGAJA W ŚRODKU NOCY ...ZEBY ZASTAWIC WOLNE MIEJCSE NA OJOMIE... A Z TEGO MIEJSCA PRZECIEŻ POWINNA SKORZYSTAĆ OSOBA POTRZEBUJĄCA APARATURY... SANITARIUSZ PRZECIAGNĄL LOZKO ..ZASTAWIŁ DZIURĘ NA OJOMIE ZDROWSZYM PACJENTEM I*JUZ MOGĘ IŚĆ SPAĆ...I ODZYWKI * NIECH SIE PANI NIE ODZYWA BO ZADZWONIĘ DO LEKARZA I PANIĄ WYPISZE... dobrze ze zareagowałam to MIEJCSE JEDNAK ZWOLNIŁ I ZAWIOZL MNIE NA SALĘ GDZIE BYLAM PRZEDTEM ..BYLAM CHORA ..DOSTALAM POMOC.. 10 dni lezalam..ZAPALENIE COVDOWE PLUC../tlen doraznie/ALE NIECH TEZ DOSTANĄ JĄ LUDZIE NA OJOMIE... O TO MI CHODZIŁO...
To prawda
Staje sie niesmaczne a moze byloby warto wlasnie nagrać filmiki jakie szopki odstawiają z pacjentami na SORZE!!! wiadomo kto pisze ten komentarz .*reka rękę myje*
Rozumiem,ze pacjentka stabilna zglosila sie do szpitala i nie podoba jej sie to,ze otrzymala pomoc. Ogarnijcie sie juz ludzie! Kazdy,kto problem i pisze do tego smiesznego portalu ma byc publikowany. Pacjentko! Ciesz sie,ze otrzgmalas pomoc,ze zyjesz! Wymagasz empatii,a sama oczerniasz szpital,ze otrzymalas pomoc! Wstyd wstyd wstyd!
Ludzie to wy się obudźcie z tego letargu. 20% personelu jest empatycznych.
Super , tak niby zadowolona ale niezadowolona
Przeczytaj kobieto o co to chodzi...a nie uragaj pacjentce to ...dobrze ze zglasza to bo zajmują OJOM zdrowszymi pachentami a ten co naprawde potrzebuje nie dostanie pomocy .rozumiecie
Przeczytaj kobieto o co to chodzi...a nie uragaj pacjentce to ...dobrze ze zglasza to bo zajmują OJOM zdrowszymi pachentami a ten co naprawde potrzebuje nie dostanie pomocy .rozumiecie
Wstyd to źle robić !!!a na SORZE wylrwia się te szopki co chcą to z ludźmi wyprawiają bylem widziałem słyszałem!dobrze ze kobieto nie musiałaś tam być.nie wypowiadaj się bo bezsilność w czasie tej strasznej choroby nie wiesz co to jest!!
"Zastanawia się dlaczego tam trafiła, ponieważ jest stan wymagał leczenia, jednak jej zdaniem nie było potrzeby umieszczania jej na tym oddziale i zajmowania miejsca." Czy autor chociaż raz przeczytał co napisał? Zatrudnijcie tam profesjonalistów to zaczniecie zarabiać. Jak można publikować tak źle napisane "artykuły"?!. E-Sochaczew.pl nie ma dobrych dziennikarzy.
Żenada.... Co to za artykuł.?.. Kto to pisze... ??Dziecko w podstawówce pisze lepiej zachowując logikę, stylistykę itd.
Większego bełkotu, dawno u Was nie czytałam.
TAK OPISAL PRACOWNIK E_ SOCHACZEW .TO INACZEJ WYGLĄDALO ..SZARPANIE..ŁOZKA W SRODKU NOCY PRZEZ SANITARIUSZA NA SOR.. OJOM COVIDOWY... PO TO ZEBY ZASTAWIC MIEJSCE... I W TEN SPOSOB NIE BYLO JUZ WOLNEGO MIEJSCA NA OJOMIE... A OJOM JEST PO TO ZEBY SKORZYSTALI LUDZIE POTRZEBUJĄCY PDLACZANI POD APARATURĘ.. I ZADOWOLONY BO MIEJSCE ZAJETE PRZEZ OSOBĘ KTÓRA TAM NIE MUSI BYĆ..A SAM JEST WOLNY ..*ok. Miejsce zajete ide spac* LUDZIE NIE BYLIŚCIE TAM NIE ODZYWAJCUE SIĘ..CO CHCĄ TO ROBIĄ NA SORZE... MOZESZ I TY CZLOWIEKU TRAFIC PRZEKONASZ SIĘ.... NIKOMU NIE ŻYCZĘ TAKIEGO TRAKTOWANIA
Bardzo was przepraszam. Nie wiem jak u Was ale mi pracownicy tego właśnie szpitala i oddziału covidowego bardzo pomogli. Uratowali życie mojemu tacie za co bardzo serdecznie dziękuję. Jest już w domu po zakażeniu i wraca do sił, a jego stan był bardzo ciężki.
a ja uważam, że każda uwaga jest cenna. Brak uwag prowadzi do narastania rutyny, często też złych nawyków.
Pewnie wcale nie była w szpitalu.
Czy pacjentka wie lepiej od lekarza jaki jest jej stan zdrowia i jakiego leczenia potrzebuje? Jesli tak to po co się zgłaszała do szpitala?
NIE PODŁĄCZYL MNIE POD ZADNĄ APARATURĘ NA OJOMIE ...BO TEGO NIE POTRZEBOWAŁAM TAK.WIEM.. BO PRZEZ TE KILKA DNI NIE PODLACZONO MNIE ... WIĘC PO CO NA OJOM ..ŻEBY DOKOPTOWAC ŁÓŻKO I OK. JUZ MIEJCA NA OJOMIE ZAJĘTE... NIEWAŹNE CZY CHORY TEGO POTRZEBUJE CZY NIE...
co wy narzekacie? ***ć na Szpital Narodowy,tam leżą lekko chorzy a lekarze zakwaterowani w gwiazdkowym hotelu,taki SYMBOL NARODOWY,link do artykułu https://wiadomosci.wp.pl/szpital-narodowy-farsa-od-poczatku-mial-byc-symbolem-6578113555020576a
kosztuje kilkanaście milionów miesięcznie ,to nie dziwota że nie chcą go zaśmiecać chorymi
Następna niezadowolona,pomoc otrzymała ale jak każdy pacjent wszystko wie lepiej.
za tego rządu szpital w Socho jest w stanie rozkładu poagonalnego
To już się staje i przykre, i niesmaczne i zwyczajnie nudne.. Niezadowolony pacjent/ka, olewający pracownicy ochrony zdrowia i oczywiście już nie pielęgniarki pijące kawę tylko sanitariusz który chce pójść spać (a może to owa pacjentka nie chciała być budzona o 1 w nocy).. Jakieś kadry z filmików nagrywanych telefonem (oczywiście pokazane tylko "smakowite kąski" pasujące do konwencji programów typu Uwaga ), wywiad z jakimiś dwoma pacjentami , nawet nie tymi najbardziej poszkodowanymi, jakieś wydumane żale samotnej pacjentki. Dziś wszystko można sprzedać. Nawet jeśli nie do końca jest prawdą.. Bo chociaż będzie dziesięciu zadowolonych to i tak zawsze znajdzie się ten jeden który w garnek miodu wpakuje łyżkę dziegciu.