Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Połączenie koncertu z nutą sztuki malarskiej było oryginalnym ale i bardzo dobrym pomysłem. Same dźwięki lekko wpadały w ucho i dawały poczucie miłego odprężenia. Szkoda jednak i tu zgadzam się z przedmówcami, że cały skład był mało widoczny. dotyczy to zarówno gitar, trąbki jak i Basi. Wierzę, że przy następnej okazji wszystko zostanie nam po stokroć wynagrodzone :)
potwierdzam wszystkie pozytywne uwagi przedmówców. Ze swej strony również bardzo dobrze się bawiłem. Odniosłem wrażenie, że konert był bardzo dopracowany zarówno w repartuarze, jak i w sensie włożenia wiele pracy w jego przygotowanie - zapewane odbyło się dużo solidnych prób. Trochę szkoda, że nie było widać w akcji całej kapeli, szczególnie bas i vocal były całkiem schowane.
Ogólnie wielkie brawa dla Szymona i spółki!
dzięki simon za współpracę. polecam się na przyszłość i mam nadzięję, że gościom sie podobało :D
Chciałbym jeszcze raz podziękować wszystkim tym, którzy przybyli na nasz koncert. To był dobry wieczór. Grało się wybornie. Dzięuję również Basi, za wsparcie vocalne. Do zobaczenia! Dzięki!
ale jakoś nie widziałam, żeby było napisane gdzieś co jest pierwszo a drugorzędną sprawą... moje zdanie tyczyło się do artykułu, a nie do tego co miało miejsce w "77", skoro jest napisany artykuł, to także można go skomentować. Równie dobrze dla mnie Twoja wypowiedź jest trzeciorzędna. I taka dziecięca pyskówka może się toczyć nieokreśloną ilość czasu... bla bla bla bla
Ja myślę, że to są naprawdę drugorzędne, a nawet trzeciorzędne sprawy.
a ja się tak zastanawiam, po co tyle zdjęć przedstawiających tą samą osobę? Można było umieścić jedno zdjęcie Marcina i jedno p. Szymona i byłoby to samo... A siebie samego mozna zawsze pooglądać sobie w domu...;) Takie sobie moje skromne zdanie tyczące się ku artykułowi
Tak, to była inicjatywa samego Malarza. Uszanowaliśmy to, gdyż miał on w zasadzie pełną swobodę twórczą. Co do volume, to powiem, że nie dokońca można było tym zarządzać. Natomiast dobrze się grało i chyba się mniej lub bardziej podobało. Przed nami sporo pracy. Może jakiś projekt "we will remember Komeda"? Dziękuję Panie Andrzeju za miłe słowa.
Inicjatywa znakomita i realizacja również ciekawa. Szkoda jednak, że zdecydowaliście się ukryć malowanie Marcina H-B. Nie wiem, kto stoi za taką decyzją, może sam Marcin i ja ją oczywiście rozumiem, ale dla wielu zebranych (w tym dla mnie) obejrzenie artysty malującego na żywo było sprawą dużej wagi. Wiem, że 77 mają swoje ograniczenia (i Szymon też za tym nie przepada), ale powinno być trochę głośniej. Przy czym niech nikomu wytknięte przeze mnie minusy, nie przesłonią plusów tej imprezy. Podobało mi się również zaangażowanie publiczności w tworzenie muzyki. Z obydwu stron były to jeszcze działania bardzo nieśmiałe, ale jeśli zdecydujecie się kontynuować podobne projekty, to warto pójść w tę stronę, Ludwiku Dornie i Sabo. ;-)
ajj Marko Marko... Mówiłam Ci będzie z Ciebie gwiazda! Moje słowa zawsze się spełniają :)
Ja postaram się być, w końcu kolega z muzyka gra, coś się grało razem kiedyś, szkoda, że nie wyszło blablabla
Super sprawa. Od dawna jestem zwolennikiem łączenia różnych form sztuki: filmu z muzyką, poezji z malarstwem etc. Ta Wasza inicjatywa wydaje mi się bardzo ciekawa. Zastanawia mnie to, czy wpływ na obraz Marcina będzie miała muzyka czy odwrotnie, a może inspiracje będą obopólne. Niestety nie będę w stanie zobaczyć efektu tego happeningu, ale trzymam kciuki.
P.S. "Kulturka" też tam będzie i zapewne relacja z tego wydarzenia ukarze się w naszej gazecie.
Połączenie koncertu z nutą sztuki malarskiej było oryginalnym ale i bardzo dobrym pomysłem. Same dźwięki lekko wpadały w ucho i dawały poczucie miłego odprężenia. Szkoda jednak i tu zgadzam się z przedmówcami, że cały skład był mało widoczny. dotyczy to zarówno gitar, trąbki jak i Basi. Wierzę, że przy następnej okazji wszystko zostanie nam po stokroć wynagrodzone :)
potwierdzam wszystkie pozytywne uwagi przedmówców. Ze swej strony również bardzo dobrze się bawiłem. Odniosłem wrażenie, że konert był bardzo dopracowany zarówno w repartuarze, jak i w sensie włożenia wiele pracy w jego przygotowanie - zapewane odbyło się dużo solidnych prób. Trochę szkoda, że nie było widać w akcji całej kapeli, szczególnie bas i vocal były całkiem schowane.
Ogólnie wielkie brawa dla Szymona i spółki!
dzięki simon za współpracę. polecam się na przyszłość i mam nadzięję, że gościom sie podobało :D