Reklama

Sound & Paint w Pubie 77

19/12/2008 16:29
Kolejny "siódemkowy" koncert za nami. Nowo powstała grupa Sound & Paint w składzie: Marcin Hugo-Bader (instrumenty malarskie), Marek Klusek (gitara elektryczna/akustyczna), Szymon Maciejewski (instrumenty klawiszowe), Jarosław Modrzejewski (gitara basowa) oraz Krzysztof Orliński (trąbka), zaserwowała publiczność niecodzienny performance muzyki i sztuki. Organizatorem wydarzenia było Stowarzyszenie e-Sochaczew.pl oraz Pub 77.

Celem happeningu było wykazanie, że muzyka stanowi finalną syntezę wszelkich doznań zmysłowych. Hołdujemy koncepcji synestezji, która zakłada możliwość koegzystencji związanych ze sobą różnego rodzaju stanów zmysłowo-emocjonalnych za sprawą jednego bodźca, w tym przypadku, dźwięku. Naszym medium będzie osoba, a ściślej mówiąc umysł twórczy, Artysty-Malarza, który wsłuchując się w wykonywane na żywo dźwięki dokona ich projekcji artystycznej. Innymi słowy dźwięk ma wywołać w umyśle Artysty określone ikony dźwiękowe, które zmaterializują się w postaci obrazu. Czas powstawania tego dzieła będzie ograniczony czasem generowania dźwięków. Podczas happeningu rezygnujemy z udziału słowa. Będzie to więc próba przeprowadzenia czystej transmisji dźwięków w obraz. Artysta nie jest skrępowany żadnymi instrukcjami.

W zakresie projektowania substancji dźwiękowej dokonaliśmy swego rodzaju fuzji pomiędzy rytmiczno-tonalno-melodyczną tradycją, a arytmicznym, atonalnym i pozbawionym melodii modernizmem. Będzie to zderzenie, a niekiedy twórcze współistnienie, logosu z chaosem. Jeśli chodzi o wykonywaną muzykę, to oprócz poczucia pitagorejskiego piękna stawiamy jej, jako sztuce, jeszcze inne zadania dotyczące zarówno jej własnej substancji dźwiękowej, jak i realizującego (względnie odbierającego) ją podmiotu, a są to: ekspresja, emotywność, symbolizm rozumiany jako manifestacja określonych stanów ducha czy materii oraz źródło estetycznej przyjemności.

Podczas happeningu zabrzmiały również dźwięki utrzymane w jazzowej stylistyce. Sam jazz – w moim najgłębszym odczuciu – jest chyba jedną z najbardziej twórczych kontestacji estetycznych. Jest uosobieniem nie tylko pewnego rodzaju buntu w szerokim tego słowa znaczeniu, lecz przede wszystkim nieskrępowanej swobody artystycznej. Istotnym elementem tej formuły jest improwizacja – czyli element nieprzewidywalności. Zatem zarówno w obszarze powstawania obrazu, jak i (w pewnym zakresie) podczas generowania dźwięku wiodącą rolę będzie odgrywała reguła przypadkowości, która oznacza wyraźny krok w kierunku muzyki awangardowej, której differentia specifica polega na zerwaniu z ideą piękna interpretowanego przez proporcjonalność i symetrię.

W naszym przedsięwzięciu staraliśmy się nawiązać do happeningów organizowanych w pierwszej połowie XX wieku przez Johna Cage"a (1912-1992) jednego z najwybitniejszych przedstawicieli radykalnej amerykańskiej awangardy muzycznej. Był on nie tylko kompozytorem, ale również malarzem. W jego pracach doskonale widać swego rodzaju symbiozę dźwięku i obrazu artystycznego, która jest niejako obecna w nas wszystkich, gdyż każdorazowo wypowiadając słowo języka naturalnego w umyśle jawi się nam jego dźwiękowy obraz.

Nie zabrakło również polskiego akcentu, chodzi o swego rodzaju artystyczną redefinicję wczesnej kompozycji Krzysztofa Pendereckiego (ur.1933) pt. „Wymiary czasu i ciszy”, który – jak wiemy – już dziś zalicza się do najwybitniejszych twórców muzyki.

W imieniu Sound&Paint
Szymon Maciejewski


foto: Witold Święcki
artmagazine.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Guśka 2008-12-31 17:33:36

    Połączenie koncertu z nutą sztuki malarskiej było oryginalnym ale i bardzo dobrym pomysłem. Same dźwięki lekko wpadały w ucho i dawały poczucie miłego odprężenia. Szkoda jednak i tu zgadzam się z przedmówcami, że cały skład był mało widoczny. dotyczy to zarówno gitar, trąbki jak i Basi. Wierzę, że przy następnej okazji wszystko zostanie nam po stokroć wynagrodzone :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zen 2008-12-31 00:22:48

    potwierdzam wszystkie pozytywne uwagi przedmówców. Ze swej strony również bardzo dobrze się bawiłem. Odniosłem wrażenie, że konert był bardzo dopracowany zarówno w repartuarze, jak i w sensie włożenia wiele pracy w jego przygotowanie - zapewane odbyło się dużo solidnych prób. Trochę szkoda, że nie było widać w akcji całej kapeli, szczególnie bas i vocal były całkiem schowane.
    Ogólnie wielkie brawa dla Szymona i spółki!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    maleństwo 2008-12-30 20:49:39

    dzięki simon za współpracę. polecam się na przyszłość i mam nadzięję, że gościom sie podobało :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama