Reklama

Spacer ze Słowem (19)

03/06/2007 10:26
1. Czy Bóg jest Bogiem ukrytym? To pytanie stawiane jest przez człowieka od wieków na nowo. Można przypuszczać, że Jezus przewiduje taką sytuację, kiedy mówi: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie (J 16,12).

Pozornie, patrząc powierzchownie na nasz świat, można by przypuszczać, że Bóg ukrywa się i milczy. Nie występuje w mediach, które traktowane są często jako zwierciadło rzeczywistości, nie zabiera głosu w pilnych debatach publicznych, nie interweniuje, gdy człowiek prowokuje bratobójcze konflikty.

A jednocześnie człowiek wierzący ma świadomość boskiego istnienia. Zatem czyżby Bóg przyjął postawę nie ingerowania w świat, który sam stworzył? Czyżby los człowieka był mu obojętny? Nawet po wydarzeniu krzyża, które właśnie z powodu człowieka miało miejsce?

2. W perspektywie postawionego problemu na plan pierwszy wysuwają się dwie istotne kwestie: wolność i Słowo.

Nasz Stwórca zdecydował się (słusznie? niesłusznie?) w swej miłości na obdarowanie człowieka wolnością, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Oczywiście: miłość odwzajemniona Bogu w ludzkiej wolności jest czymś najpiękniejszym na świecie. Ale drugą stroną medalu są łagry i obozy koncentracyjne, w których ludzie ludziom zgotowali ten los…

Raz danej człowiekowi wolności Bóg nie odbiera. Nie może, a raczej nie chce, do niczego go zmuszać. Bo jakąż wartość może mieć miłość wymuszona…

3. Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie – powiedział Jezus do Apostołów podczas Ostatniej Wieczerzy. Rozumiejmy to tak, że kiedy gotowi będą, to usłyszą boży głos.

Bóg mówi do nas na wiele sposobów. Ale czy gotowi jesteśmy, by Jego głos usłyszeć? Mówi w pięknie i majestacie przyrody, mówi w wydarzeniach dnia codziennego, mówi ustami drugiego człowieka, ale przede wszystkim przemawia w swoim Słowie.

Bóg objawił się i wypowiedział samego siebie w całej pełni w osobie Jezusa Chrystusa. To wydarzenie jest kontynuowane i uobecniane w Kościele bez żadnego uszczerbku, a najpełniej w Piśmie Świętym i Eucharystii. Chrześcijanin, jeśli tylko chce i jeśli jest gotowy, ma doskonałą możliwość, by wsłuchiwać się w głos swojego Boga. A to, czy tego chce i to, co z tym głosem zrobi zależy wyłącznie od jego wolności.

Konrad Sawicki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2007-06-07 13:10:41

    Jak sądzę Likeu oceniała to w kategoriach "swój" czytaj "nasz" i "nie nasz" czyli "nie -swój". Niestety z czymś takim mamy do czynienia na gruncie wielu religii, nie tylko chrześcijaństwa, choć rzadko nalezy to do ich istoty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kosaw74 2007-06-06 22:23:10

    w tym tkwi piękno chrześcijaństwa: Bóg stał się człowiekiem, żył jak my, śmiał się i płakał - stał się człowiekowi niezwykle bliski. Dlatego chrześcijanie mają prawo nazywać Go swoim Bogiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Likeu 2007-06-05 12:59:14

    "... ma doskonałą możliwość, by wsłuchiwać się w głos swojego Boga." Znakomita większość Katolików wierzy właśnie w SWOJEGO Boga - i to jest błąd. Szkoda, że przez Ciebie powielany.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama