Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Sochaczewie Karol Czerwiec z końcem roku zrezygnował z pełnienia swojej funkcji i odszedł z pracy. W rozmowie z przewodniczącym Rady Nadzorczej Spółdzielni Bartłomiejem Pankowskim wyjaśniamy, jak doszło do tej sytuacji.
Z końcem roku z pełnionej funkcji zrezygnował Karol Czerwiec, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Sochaczewie. To decyzja zaskakująca dla większości spółdzielców, ponieważ prezes cieszył się dobrą opinią i pozornie nic nie wskazywało na to, że zakończy pracę przed końcem kadencji. Jak się jednak okazuje, konflikt między częścią Rady Nadzorczej a Zarządem trwał od miesięcy i rezygnacja prezesa dla naszego dzisiejszego gościa nie była zaskoczeniem.
W rozmowie Bartłomiej Pankowski mówi o sprawie sądowej, którą Karol Czerwiec wytoczył kilkorgu członkom Rady Nadzorczej, o problemach formalnych dotyczących umowy z członkami Zarządu i animozjach w Radzie. Namawia także spółdzielców do większego zainteresowania sprawami SML-W – na 3,5 tysiąca członków na walne zebrania, wybierające m.in. członków Rady Nadzorczej, przychodzi kilkadziesiąt osób.
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.
Sponsorem programu jest firma Szatas Schody
Realizacja Wiktor Wachowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co to za wywiad Ten Pan nie zna prawa spółdzielczego regulaminów statutu
Ta Rada Nadzorcza to od wielu wielu lat jest wielkim niewypałem.
W tej radzie nadzorczej nie zasiadałem, ale wiem jak wyglądała sytuacja w poprzedniej w której miałem ogromną nieprzyjemność pracować przez 2 lata (nie dotrwałem do końca kadencji, zrezygnowałem gdyż to zwyczajnie nie miało sensu). Wiem jak wiele osób szanowało poprzednich zarządców (naprawdę ani jednego dotychczasowego Członka Zarządu spółdzielni nie potrafię nazwać pełnoprawnym, profesjonalnym) i dziwię się w sumie za co. Miliony złotych mieszkańców wydawane totalnie bez sensu, podwyżki bez sensu, zero myślenia o oszczędnościach, a jedynie o dojeniu. Im więcej SML-W utopiła za kadencji danego prezesa tym bardziej jest on szanowany (najlepiej to widać w momencie jego śmierci). Świat wywrócony do góry nogami. Pokładałem jakieś minimalne nadzieje w "świeżej krwi" nieuwikłanej w bliższe lub dalsze kontakty towarzyskie w postaci Pana Karola, ale widać również nie dał rady przebić się przez ten beton. Popieram Pana Karola w pozwie przeciwko RN i SML-W i osobiście również taki planuje w związku z obecnie bezprawnym funkcjonowaniem "zarządu". Jednoosobowy zarząd (wbrew statutowi) powołał sobie pełnomocnika zarządu, który się wraz z nim podpisuje na dokumentach. Jednymi słowy podwójnie podpisuje się ta sama osoba (jako ona i jako jej pełnomocnik). Paranoja. Szanowni Państwo, niestety za wszystko winni są naprawdę członkowie spółdzielni i ich frekwencja na walnych zebraniach. Jedna nieruchomość skrzykując się w sposób zorganizowany na takie walne potrafi zawładnąć wszystkim. RN to towarzystwo wzajemnej adoracji, a nie pracy i za dobrą kawkę, erbatkę, ciasteczko, kwiaty z okazji imienin przyklepie każdy pomysł. Fundusz płac rozdmuchany do granic możliwości. Zarząd zarabiający jak na sochaczewskie standardy naprawdę bardzo, baardzo, baaardzo dużo (wiele osób mogłoby się zdziwić ile) nie robi w zasadzie nic oprócz odpisywania na skargi w totalnie nieprofesjonalny, nonszalancki, ignorancki sposób.
Co ten Pan mówi w tym wywiadzie. Proszę zaprosić pozostałe osoby z Rady Nadzorczej i wysłuchać , jaka jest prawda.
Pan RZ popiera pan ,pKarola i stąd ta opinia Pana znajomy p Karol podpisal swoją umowę o pracę niezgodnie z regulaminem
Nie znam Pana Karola i nawet nigdy go na oczy nie widziałem więc takie insynuacje proszę sobie schować głęboko w buty. Znam natomiast realia "pracy" w RN i wiem, że członkowi zarządu nie wywodzącemu się z RN na 100% od początku było ciężko bo w tej spółdzielni obowiązuje zasada kolesiostwa, kumoterstwa, a na każdym kroku ręką rękę myje.
Pan Karol był członkiem RN tejże Spółdzielni i został wybrany jako 'swój człowiek'!
Panie Pankowski złóż rezygnację i kończ swoje wywody
Do Rz pan Karol był członkiem Rady tej RADY
Panie Rz pozew Pana Karola od Społdzielni odszkodowanie za mobbing i to Pan popiera Lepiej nie komentować
wyrok wydał niezawisły sąd, więc prawdą jest że mobbing występował, odszkodowanie sie należy! Nie wina prezesa tylko skurczybyków którzy mobbingowali. A tą głupią babę co morde drze powinni psami poszczuć i na zbity pysk!
Szanowni Państwo ja nie znam Pana Karola Ani też nie należę do Spółdzielni mieszkaniowej ale znam osoby które ss jej pracownikami i ogarnia mnie czarną rozpacz z tego powodu te osoby nie powinny Ani zasiadać w Radzie ani w Zarządzie tylko spokojnie odpoczywać na zasłużonej emeryturze. WSPOLCZUJE PANU PREZESOWI WSPOLPRACOWAC Z TAKIMI OSOBAMI BO SLYSZALAM ZE MIAL DOBRE INTENCJE. POZDRAWIAM zenek
Siedmiu oszustów i krętaczy (wiecie o kim pisze) powinni wywalić z rady!
A czy te " Leśne dziadki" będą w dalszym ciągu pracować we władzach spółdzielni i pobierać emerytury, czy oni łączą się z ziemią ?
Juzek jesteś niezrównoważony do lekarza radzę iść SZALEJU SIĘ NAJADŁEŚ i taki komentarz
Stara babo do kościoła a nie do internetu. Przyjdzie na was czas. Każdy widzi ile kasy przewalacie w tej spółdzielni.
Lucek sam się wywal
Zenek możesz zaistnieć komentarzem i tylko tyle
Wyrok zaoczny Panie Pankowski jednostronny
Jaki zaoczny! Prawomocny wyrok wydany przez niezawisły sąd! Tchórze z rady nie miały odwagi się pokazać, tak jak w wywiadzie. Popisać anonimowe komentarze to umieją ale odnieść się do tego co mówi prezes to już strach obleciał. Tchórzostwo i krętactwo!
Pani Anko jaki miły komentarz
Na stronie internetowej spółdzielni widnieje, że członkiem zarządu i w takim razie zapewne po. Prezesa Spółdzielni jest p. Andrzej Skupiński. Najlepszy możliwy wybór. Gratuluje Radzie Nadzorczej a resztę sobie dopowiedzcie sami.
po stokroć NIE. Oby jak najdalej od tego gościa
Praktycznie to te Spółdzielnie Mieszkanie powini dawno zlikwidować bo moim zdaniem tylko wyciągają od ludzi zawyżone rachunki. Pozdrawiam !
Nie jestem członkiem spółdzielni, ale się pytam czy brudy w Radzie Nadzorczej musicie prać publicznie ???? Wybierzcie sobie takie władze, aby prezesi nie musieli odchodzić.
oj naiwny kolego, chyba nie wiesz co się dzieje w tym pierd...ku. Tam nie jeden już się wykończył nerwowo. Pisanie donosów, awantury, podkładanie świń - proponuje Ci kolego samemu spróbować i zobaczyć co to za towarzystwo jest.
Uzurpator Pankowski wypowiada swoje dyrdymały, ze spółdzielczym pozdrowieniem życzmy zdrowia bo na rozum za późno
Co to za wywiad Ten Pan nie zna prawa spółdzielczego regulaminów statutu
Ta Rada Nadzorcza to od wielu wielu lat jest wielkim niewypałem.
W tej radzie nadzorczej nie zasiadałem, ale wiem jak wyglądała sytuacja w poprzedniej w której miałem ogromną nieprzyjemność pracować przez 2 lata (nie dotrwałem do końca kadencji, zrezygnowałem gdyż to zwyczajnie nie miało sensu). Wiem jak wiele osób szanowało poprzednich zarządców (naprawdę ani jednego dotychczasowego Członka Zarządu spółdzielni nie potrafię nazwać pełnoprawnym, profesjonalnym) i dziwię się w sumie za co. Miliony złotych mieszkańców wydawane totalnie bez sensu, podwyżki bez sensu, zero myślenia o oszczędnościach, a jedynie o dojeniu. Im więcej SML-W utopiła za kadencji danego prezesa tym bardziej jest on szanowany (najlepiej to widać w momencie jego śmierci). Świat wywrócony do góry nogami. Pokładałem jakieś minimalne nadzieje w "świeżej krwi" nieuwikłanej w bliższe lub dalsze kontakty towarzyskie w postaci Pana Karola, ale widać również nie dał rady przebić się przez ten beton. Popieram Pana Karola w pozwie przeciwko RN i SML-W i osobiście również taki planuje w związku z obecnie bezprawnym funkcjonowaniem "zarządu". Jednoosobowy zarząd (wbrew statutowi) powołał sobie pełnomocnika zarządu, który się wraz z nim podpisuje na dokumentach. Jednymi słowy podwójnie podpisuje się ta sama osoba (jako ona i jako jej pełnomocnik). Paranoja. Szanowni Państwo, niestety za wszystko winni są naprawdę członkowie spółdzielni i ich frekwencja na walnych zebraniach. Jedna nieruchomość skrzykując się w sposób zorganizowany na takie walne potrafi zawładnąć wszystkim. RN to towarzystwo wzajemnej adoracji, a nie pracy i za dobrą kawkę, erbatkę, ciasteczko, kwiaty z okazji imienin przyklepie każdy pomysł. Fundusz płac rozdmuchany do granic możliwości. Zarząd zarabiający jak na sochaczewskie standardy naprawdę bardzo, baardzo, baaardzo dużo (wiele osób mogłoby się zdziwić ile) nie robi w zasadzie nic oprócz odpisywania na skargi w totalnie nieprofesjonalny, nonszalancki, ignorancki sposób.