Reklama

Spotkajmy się przy fontannie

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
27/01/2005 10:42
Sporo się ostatnio dyskutuje nad uporządkowaniem głównego placu w mieście, tj pl. Kościuszki. Różne oczywiście są oceny projektów przygotowanych przez wydz. promocji Urzędu Miasta, ale z jednym, jak przypuszczam, większość mieszkańców musi się zgodzić, że mianowicie plac, w obecnej swej formie, nie przynosi chluby Sochaczewowi.
Tu przecinają się przecież główne miejskie trasy. Tędy, pomimo otwarcia obwodnicy, przejeżdża przynajmniej kilkaset samochodów dziennie, głównie trasą Poznań – Warszawa. Natomiast pl. Kościuszki ze szczątkowym parkingiem i dzielącymi go na kawałki murkami, oraz brakiem architektonicznej jednolitości stylowej, nie stanowi w żadnej mierze wizytówki miasta, o co by zapewne wszystkim chodziło
Myślę, że stan obecny trwać dalej nie powinien, bo przecież: jak nas widzą, tak nas piszą. I pewne elementy owego placu już świecą jaśniejszym blaskiem (w przenośni i dosłownie). Uporządkowanie terenu przed muzeum (oświetlenie go, ustawienie stylowych latarni a także zaprojektowanie na nowo okolic pomnika Ojca Świętego i Kardynała Wyszyńskiego, to pierwsze jaskółki nowego. Również architektoniczne otoczenie placu się zmienia. Coraz więcej elewacji stojących tam domów nabiera stylizowanego charakteru, w którym dominują elementy neoklasycyzmu korespondujące z budynkiem muzeum.
Jak powiedziała nam Jadwiga Orczyk-Miziołek z Urzędu Miasta, były przygotowane trzy projekty, z których jeden zaakceptował już wojewódzki konserwator zabytków. Teraz wszystko zależało będzie od radnych, którym na najbliższej sesji zostanie on przedstawiony. Jeśli go zaakceptują, być może już niedługo z placu Kościuszki znikną koszmarne przegrody, a całość nabierze charakteru prawdziwego centrum miasta.
Projekt przewiduje bowiem wyłożenie całego placu granitową kostką, po wcześniejszym jednak dokończeniu prac wykopaliskowych. Zaś miejsce odkrytych fundamentów byłego ratusza zaznaczone ma być kostką innego koloru. Ponieważ jednak, każdy taki miejski plac powinien posiadać swoje centralne miejsce, charakterystyczny punkt orientacyjny, a jednocześnie dekoracyjny, planuje się pobudowanie na nim fontanny. I wydaje się, że pomysł dobry, i nieprawdą jest, jak napisała jedna z sochaczewskich gazet, że konserwator zabytków go zakwestionował. Fontanna musiałaby być oczywiście stylizowana, zgodnie z architektonicznym otoczeniem, ale to przecież dziś praktyka powszechna. Cała warszawska Starówka to w końcu replika i nic nie szkodzi, że są już nawet na ten temat żarty, jak choćby taki: Przewodnik oprowadza wycieczkę i mówi:
- Tu widzimy basztę z XVIII wieku, a tam powstaje studnia z XV wieku.
W wracając do naszego placu, to jak twierdzi Jadwiga Orczyk-Miziołek, wszystkie te zmiany i poczynania zapewne skłoniłyby innych właścicieli otaczających go budynków, aby dostosować elewacje do sąsiedztwa, co już w jednym przypadku właśnie się realizuje. Koncepcja przewiduje również ewentualną budowę obiektu o charakterze usługowo-gastronomicznym w samym placu. Musiałby on również wtopić się architektonicznie w otoczenie, a mogłaby tam powstać na przykład gospoda z regionalnymi daniami, albo sklep z pamiątkami, lub galeria, bo rolę gospody z powodzeniem spełniać by mógł po przystosowaniu, bar PSS-u, który znany jest w Sochaczewie z bardzo dobrej kuchni.
Tak więc moglibyśmy i my w niedługim czasie zyskać w Sochaczewie prawdziwy miejski rynek, jak choćby ten w Łowiczu, którego im tak zazdrościmy.
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    figa 2005-01-30 00:00:00

    Zupełnie nie wiem, o co chodzi Jazlowiakowi. Za to wiem, o co chodzi wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków, który nadzoruje plac - o przywrócenie tak znaczeniowej, jak estetycznej roli dzisiejszego placu Kościuszki z czasów dwudziestolecia międzywojennego. W tym sensie - według precyzyjnych zaleceń konserwatora - fontanna nawiązywać ma do prostoty swego przedwojennego prototypu.
    Myślałam, że Paweł interesuje się historią, przecież tyle robi dla rekontrukcji Bitwy "39, a okazuje się, że nie wie o nadrzędnym priorytecie uczynienia z placu... starówki - prostej, kameralnej, bez jakiejkolwiek pompy, za to w pełnym poszanowaniu sochaczewskiej tradycji i kultury.
    Nieładnie. Odsyłam Jazlowiaka do najnowszego wydania "Echa Powiatu" (wyjdzie we wtorek), tam uzupełni swoją mikrą wiedzę na temat modernizacji placu.
    Monika Figut

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2005-01-28 00:00:00

    Czy "L" to Lenin, czy inna, równie znamienita postać na "L"?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jazlowiak 2005-01-27 00:00:00

    Ciekawy jestem czyj pomnik zostanie wstawiony w środek sikającej na wszystkie strony fontanny? Sikający chłopaczek odpada - bo to niestosowne a i nie wiadomo by było w która stronę skierować wesoło sikający strumyczek. Nie wspominam o kierunku ZACHODNIM wogóle, pólnocny też jest ryzykowny, chociaż pluszaczek wodę lubi jak mało która meduza. Pozostaje pomnik L. z ręką wyciągniętą z niemym gestem wyrzutu w kierunku UM.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama