Reklama

Spotkanie z Chrystusem - największy pomnik wszech czasów

Nareszcie w naszym kraju wydarzył się CUD. Każdy może się o tym przekonać i ujrzeć go na własne oczy. Tutaj w Polsce. Teraz. Kiedy tylko zechcesz. Wystarczy pojechać do Świebodzina.

Zmęczony wielogodzinną podróżą wstępujesz przy szosie do Tesco aby kupić coś do jedzenia. Ludzie kręcą się po wielkiej hali w poszukiwaniu produktów. Mimochodem słyszysz prowadzone rozmowy. Mówią przeważnie o kłopotach i troskach. O tym, że wszystko drożeje. O głupocie i bezmyślności polityków, którzy dbają tylko o swoje interesy. O nieustannych aferach i oszustwach mniejszych i większych cwaniaków, którzy żerują jak pasożyty na pracy i wysiłku bliźnich. Mówią o bezrobociu i braku perspektyw. O wciąż nasilającym się tempie życia. O braku spokoju i chwili wytchnienia. I mimo tego, że wózki wypełnione są zakupami po brzegi na twarzach ludzi widać napięcie, obawę i strach przed jutrzejszym dniem. Lecz kiedy wychodzisz na parking przez automatycznie otwierające się drzwi przed tobą ukazuje się niecodzienny widok zapierający dech w piersiach. Po drugiej stronie ulicy, na niewielkim wzniesieniu stoi olbrzymia sylweta Chrystusa. Spokojna, szlachetna twarz i podniesione ręce wydają się zapraszać:

Przyjdźcie do mnie a ofiaruję wam inny świat! Nie troszczcie się o dzień jutrzejszy. Dosyć ma dzień swego utrapienia. Nie martwcie się co będziecie jedli i co będziecie pili albowiem Ojciec Wasz Niebieski wie, że tego potrzebujecie. Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i Sprawiedliwości a wszystko inne będzie Wam dodane!

Reklama

Gigantyczna wielkość postaci robi niesłychane wrażenie! Niedawno odwiedziłem legendarny klasztor na Jasnej Górze, perłę naszej kultury narodowej i symbol zwycięskiej walki ze szwedzkim najeźdźcą. Patrzyłem w milczeniu na Cudowny Obraz Najświętszej Marii Panny razem z tłumem pielgrzymów i widziałem błyskające złotem refleksy światła. Przy źródełku Świętej Barbary napiłem się uzdrawiającej wody i odzyskałem utracony spokój i jasność myślenia. Ale tu w Świebodzinie wrażenie jest wstrząsające. Nigdy nie widziałem czegoś podobnego, nawet w najśmielszych snach!

Stopy Jezusa stoją twardo na ziemi ale smukła sylwetka, lekka i eteryczna na tle błękitnego nieba przybywa do nas na Ziemię jakby z innego świata, z innego wymiaru. Prosto z otchłani kosmosu! Cała historia biblijna miga mi przed oczami i tej chwili staje się rzeczywistością. Ożywają postacie Adama i Ewy, legendarnych Proroków, Patriarchów i Mędrców, Izraelskich Królów i wszystkich Apostołów. Czas się zatrzymuje i cofa o dwa tysiące lat. Siedzę sobie na pachnącej trawie wśród kolorowych kwiatów w otoczeniu przyjaznych ludzi, jemy cudowny chleb rozdawany przez apostołów i słuchamy w natchnieniu nauk Jezusa, który stoi na szczycie pagórka, unosi ręce i mówi ciepłym, delikatnym ale pewnym głosem: Kochajcie swoich bliźnich i żyjcie w Pokoju!

Reklama

Ale przyszli inni bliźni, uwięzili Jezusa i przybili gwoździami do krzyża. Wybaczcie im – mówił Jezus. Albowiem nie wiedzą co czynią a ja i tak powstanę z martwych!  I kiedy patrzę na olbrzymi pomnik mam wrażenie, że widzę w nim samego Chrystusa, który jak zapowiedział powraca na Ziemię i przynosi obiecywany i upragniony Boski Pokój! Ale nie będzie on ofiarowany za darmo każdemu. Wieczny Pokój zamieszka w sercach i umysłach sprawiedliwych , którzy przestrzegają na co dzień Odwiecznych, Boskich Praw.

Jak to się stało, że właśnie w Polsce udało się zbudować największy pomnik wszech czasów? Nasi rodacy nie potrafią nic rzetelnie wykonać. Nie umiemy słuchać poleceń, pracować z solidnością i dokładnością Niemców czy Japończyków. Najczęściej odwalamy pracę i zadowalamy się bylejakością. Jest to jeszcze pozostałość po minionym systemie. Widać to przy budowie autostrad i stadionów narodowych oraz zwykłych mieszkań gdzie wszystko ciągle się psuje i wymaga nieustannych poprawek. Nie potrafimy wyprodukować dobrego samochodu, telewizora, butów czy ubrań. Cały rynek zawalony jest produktami zagranicznymi. Niewielu rodaków myśli kategoriami niemodnego już narodowego patriotyzmu. Młodzież za granicą buduje dobrobyty innych krajów. Nie mamy silnego przywódcy! Lidera z jasną wizją przyszłości. Nie mamy dobrej organizacji i nowoczesnego myślenia. Być może brak zdezintegrowanej warstwy ziemiańskiej, która ustanawiała wysokie normy kultury i wzorce zachowań. Brytyjczycy mają swoją Królową, Izbę Lordów i wiele wspaniałych postaci, wyróżnionych za zasługi dla Imperium szlachectwem i tytułem Sir! A szlachectwo zobowiązuje! My myślimy wąsko, prozaicznie przez perspektywę klasy nowobogackich, powstałej po upadku socjalizmu. Chcemy się tylko najeść i żyć wygodnie. Nie myślimy o wielkich czynach i wspaniałych przygodach. Zadowalamy się średniactwem i przeciętnością. Po ostatnich futbolowych Mistrzostwach Europy i Olimpiadzie w Londynie widzimy totalny upadek polskiego sportu i całej kultury fizycznej. Naszego Honoru broni kilku zapaleńców i hobbystów. I właściwie wszystko musimy zaczynać od zera!

Reklama

I nagle zdarza się CUD! Pojawia się człowiek, skromny ksiądz z niewielkiego miasta, który postanawia wybudować największy pomnik wszech czasów dla najlepszego człowieka jaki wędrował kiedykolwiek po Ziemi! I wydaje się to śmiesznym marzeniem, niemożliwym do zrealizowania. Ale ten ksiądz uwierzył słowom Jezusa: Jeżeli będziesz miał w sobie wiarę chociaż jak ziarenko gorczycy to powiesz tej górze: Wznieś się i rzuć się w morze - to tak się stanie! Wszystko o cokolwiek będziecie się modlili i prosili, tylko wierzcie a otrzymacie! I ksiądz ze Świebodzina otrzymał to o co poprosił.

Od niepamiętnych czasów budowano zamki, pałace, pomniki, świątynie. Tworzono obrazy i rzeźby, dzieła kultury i sztuki, symbole wspaniałości twórczej myśli i pracy człowieka. Wznosimy się wtedy na wyżyny intelektualne i duchowe. Zaprzeczeniem tego są wojny, produkcja broni i bezmyślne niszczenie tego co z wielkim trudem wybudowali Nasi Przodkowie! Do tej pory oglądamy legendarnego sfinksa i egipskie piramidy odkopane z piasków pustyni. W Krakowie na Wawelu możemy spojrzeć w piękną twarz o tajemniczym uśmiechu Damy z gronostajem Leonarda da Vinci. Ameryka kojarzy nam się ze Statuą Wolności a Francja ze słynną wieżą Eiffla. Nigdy w Polsce nie zbudowaliśmy niczego na taką skalę. Aż do dnia dzisiejszego! I oto stoi przed nami największy monument jaki wybudował człowiek. Nasz Polski Chrystus! Król Wszechświata. Wysoki na 36 metrów, który razem ze sztucznie usypanym kopcem  wznosi się do Nieba na 52 metry wysokości. Wielkie dzieło Polaka! Naszej sztuki i kultury narodowej. Powstałe dzięki natchnieniu, twórczej myśli i bezwzględnej wierze księdza Sylwestra Zawadzkiego. Wielkiego Człowieka, Wielkiego Patrioty, twórcy i wspaniałego Duchownego, dzięki któremu mamy wreszcie w Odrodzonej Ojczyźnie wyjątkowy, narodowy symbol, którym na pewno zadziwimy świat!

Reklama

Już antyczni Grecy, twórcy  europejskiej kultury wymieniają słynne budowle i dzieła sztuki ze względu na wyjątkowe walory artystyczne, niezwykłe rozwiązania techniczne i niespotykaną wielkość i wspaniałość. Jest to siedem cudów świata starożytnego: Piramida Cheopsa, wiszące ogrody Semiramidy, świątynia Artemidy, Posąg Zeusa Olimpijskiego, Mauzoleum w Halikarnasie, Kolos Rodyjski i latarnia morska na wyspie Faros. Dziś w Polsce mamy swój ósmy Cud świata, obok którego przeżyjemy osobisty, wyjątkowy ósmy dzień tygodnia wymyślony przez Marka Hłasko. Jeżeli  chcemy, to potrafimy zbudować największy na świecie monument. Symbol odwagi myślenia, inwencji twórczej, sztuki budowniczej i wspaniałego, Polskiego Ducha. Skromny ksiądz Sylwester Zawadzki udowadnia  potęgę myśli, ogromny potencjał i nieodkryte możliwości drzemiące w każdym człowieku. Wspaniały kapłan o duszy Geniusza ofiarował całemu światu niezwykły prezent. Do tej pory najczęściej przedstawiano Chrystusa przybitego do krzyża, cierpiącego i umęczonego - jakby pokonanego. Teraz nagle zmartwychwstał. Stoi przed nami przytłaczający ogromem i wspaniałością, w glorii chwały. Szlachetna twarz z długimi włosami przypomina nieustraszonego wojownika, a złota korona potężnego króla. Jest piękny, silny, zwycięski, a uniesione wysoko ręce w przyjacielskim geście zapraszają: Powstańcie, nie bójcie się, przybądźcie do mnie i zaczerpnijcie wody życia z Wiecznego Źródła. Pokój niech będzie z Wami!

Cały czas trwają spory czy Jezus istniał naprawdę? Czy był synem Boga? Czy potrafił czynić cuda? Nie ma na to konkretnych, materialnych dowodów. Ale dla mnie dowodem i cudem czynionym cały czas jest odwieczna, boska mądrość przekazywana przez Jezusa w głoszonych naukach i w licznych przypowieściach. Kto zrozumie ten nie będzie miał wątpliwości!

Reklama

Nigdy nie usłyszałem tak mądrych  i sensownych słów ani od klasycznych filozofów , ani od współczesnych uczonych czy tak zwanych autorytetów! Najpełniej uświadomiłem to sobie kiedy jeden z apostołów poprosił: Panie powiedz nam co to jest prawda?

Był to szok. Prawda dla każdego z nas wydaje się czymś oczywistym. Ktoś kłamie, ktoś mówi prawdę, ale tak postawione pytanie zmusza do zastanowienia i jest wielkim wyzwaniem. Bezbłędna odpowiedź Jezusa była zaskakująca:

Jedyna i wieczna Prawda jest w Bogu, albowiem nikt nie wie tego co Bóg wie, który jest Wszystkim we wszystkim. Ludziom Prawda może być odsłonięta stosownie do ich zdolności aby ją zrozumieć i pojąć. Jedna prawda ma wiele stron i każdy widzi jedną stronę, każdy inną a niektórzy więcej niż jedną tak jak jest im dane. Białe światło Prawdy odbite przez kryształ ujawnia się w wielu kolorach. Jest to jednak jeden kryształ i jedno światło, które odbija się we wszystkich.

Reklama

Kto chce poznać prawdę i mądrość powinien szukać:

Niech ten kto szuka nie ustaje w poszukiwaniach aż znajdzie. A jeśli znajdzie zadrży! A jeśli zadrży będzie się dziwił i będzie panował nad PEŁNIĄ!

Bariery systemu cały czas blokują talenty człowieka. Nie pozwalają żyć Pełnią w poczuciu Wolności i Pokoju. Ale Wielka Wiara i praca może je pokonać. Wysiłkiem jednego człowieka odbudowano piękny zamek w Golubiu - Dobrzyniu i wiele innych. W naszym mieście też mamy wspaniałego człowieka, historyka i pasjonata, szefa Stowarzyszenia "Nasz Zamek" Łukasza Popowskiego, który z uporem i cierpliwością od lat zabiega o odbudowę Zamku Książąt Mazowieckich. To przedsięwzięcie również wydaje się niemożliwe do zrealizowania. Niemniej systematycznie prowadzone są prace archeologiczne i umacniane jest zamkowe wzgórze. Łukasz rozpoczął dzieło i wykonał wiele dobrej roboty a pozyskane ostatnio 5 milionów stwarza nam prawdziwą szansę! Mamy już swojego Sochaczewskiego Kasztelana. Praca jest rozpoczęta. Być może już w niedalekiej przyszłości zamiast kupy rozwalających się cegieł i kamieni symbolem Sochaczewa będzie nasz Nowy Zamek tak jak Chrystus Król w Świebodzinie.

Reklama

Jestem szczęśliwy, że mogłem zobaczyć ten Wspaniały Monument. Przeżyłem tam wyjątkowe chwile i jakby duchowy przełom oraz natchnienie Prawdziwego Pielgrzyma. I już myślę o tym aby ponownie pojechać do Świebodzina, być może w towarzystwie moich uczniów z klubu WIKING. I marzę by znów ujrzeć Gigantyczną Postać i spojrzeć w piękną i spokojną twarz Zwycięskiego Chrystusa Króla Polski i Wszechświata! I jeszcze raz przyklęknę i pokłonię się z szacunkiem i pokorą wypowiadając głośno odwieczne pozdrowienie Rycerzy Świątyni:

LAUDETUR  JESUS  CHRISTUS!

Reklama

Krzysztof Buczyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Monikark 2013-03-09 12:14:24

    Siła, odwaga i wiara.

    Pozdrawiam :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości