Reklama

Sprostowanie do tekstu

Urząd Miasta w Sochaczewie
06/02/2004 19:53
W 102 numerze „Expressu Sochaczewskiego” z dnia 27.01. 2004r ukazał się tekst autorstwa JUR zatytułowany „Mieszkania burmistrza”, w którym opublikowano nieprawdę, wprowadzono czytelników w błąd. Swymi stwierdzeniami autor tekstu zniesławił Burmistrza Bogumiła Czubackiego, a takie działanie jest przestępstwem polegającym na pomówieniu innej osoby o postępowanie mogące poniżyć ją w opinii publicznej czy też narazić na utratę zaufania.
JUR pisze, że Burmistrz nakłonił Komisję Mieszkaniową by odwiedziła jedną z sochaczewskich rodzin i przekonywał członków Komisji, iż rodzina ma bardzo trudne warunki bytowe, gdy tymczasem na miejscu okazało się, że „bezdomni wynajmują komfortowo urządzone mieszkanie w bloku”, a ponadto dobrze zarabiają. Podobne sformułowania, wychodzące spod pióra dziennikarza, w jednoznaczny sposób sugerują czytelnikowi, że B. Czubacki próbował wpłynąć na Komisję i załatwić rodzinie mieszkanie komunalne poza kolejnością.
Prawda jest jednak inna. Do Burmistrza i jego zastępców codziennie zgłaszają się mieszkańcy proszący o pomoc w sprawie mieszkania, rozłożenia zadłużenia czynszowego na raty, wstrzymania eksmisji, budowy chodnika, ustawienia lampy przed domem itp. W skali miesiąca podobnych spraw jest co najmniej kilkadziesiąt. Wymieniana w artykule rodzina zwróciła się do B. Czubackiego o pomoc motywując swą prośbę niezwykle trudnym położeniem wskazując choćby na brak stałego zameldowania, co dla dwóch dorosłych osób oznacza ogromne trudności ze znalezieniem pracy. Naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej (jedynego przedstawiciela UM w Komisji Mieszkaniowej) Burmistrz poinformował o rozmowie i poprosił o zbadanie, czy faktycznie sytuacja rodziny jest tak zła. Była to jedna z wielu, codziennych spraw skierowanych do wyjaśnienia. Tak też było w tym przypadku. Na tym skończyła się rola B. Czubackiego w sprawie rzekomego mieszkania poza kolejnością. Trudno zrozumieć, dlaczego Burmistrz chciałby narażać się na „polityczne samobójstwo” i próbować wywrzeć wpływ na Komisję, w które zasiada aż 5 radnych reprezentujących pięć klubów i tylko jeden pracownik Urzędu Miejskiego. Trudno zrozumieć, dlaczego Burmistrza oskarża się o sprzyjanie wybranym osobom, skoro to właśnie B. Czubacki zaproponował radnym uchwalenie Wieloletniego Planu Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem Komunalnym Miasta w znaczący sposób zaostrzającego warunki, jakie trzeba spełnić, by móc ubiegać się o przydział lokalu; ściśle określającego kryteria oceny wniosków, zasady i tryb przyznawania mieszkań. Pisząc ten dokument kierowano się zasadą, że każda decyzja Komisji Mieszkaniowej ostatecznie akceptowana tylko przez Burmistrza musi być jasna i czytelna dla osób, które lokalu w danej chwili nie otrzymały.
Jeśli zaś chodzi o znajomość B. Czubackiego z wymienianą rodziną, to jest ona bardzo daleka od zażyłości. „Pani bezdomna”, jak pisze w Expressie JUR, nie „pracuje w firmie należącej do żony Burmistrza” a jedynie z nią współpracuje. Warto też zaznaczyć, że Burmistrz miasta nie żyje w próżni, w tym mieście się urodził, wychował, prowadził działalność gospodarczą, był radnym i członkiem Zarządu Powiatu. Nie jest postacią anonimową (o czym świadczy choćby wybór jego osoby na stanowisko Burmistrza), dlatego jako gospodarz miasta pomaga w rozwiązywaniu problemów nie tylko nieznanym mu osobom, ale niekiedy także dalszym znajomym. Zawsze jednak kieruje się zasadą, że Burmistrz musi stać na straży prawa.
Szkoda, że znowu dziennikarze gazety, kierując się niechęcią do osoby Burmistrza, kolejny raz nie sprawdzili docierających do redakcji plotek i podali do publicznej wiadomości bzdury. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że to ostatnia tego typu wpadka.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jurdot 2004-02-07 00:00:00

    Chyba pomylił Pan adresata sprostowania.
    Najpierw sprostowanie w formie pisemnej powinno trafić do naszej redakcji. Sądzimy jednak, że dobrze się stało, iż zamieszczając je na e-Sochaczew potwierdził Pan nasze informacje:
    - „Wymieniana w artykule rodzina zwróciła się do B. Czubackiego o pomoc motywując swą prośbę niezwykle trudnym położeniem wskazując choćby na brak stałego zameldowania, co dla dwóch dorosłych osób oznacza ogromne trudności ze znalezieniem pracy”.
    - „Naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej (jedynego przedstawiciela UM w Komisji Mieszkaniowej) Burmistrz poinformował o rozmowie i poprosił o zbadanie, czy faktycznie sytuacja rodziny jest tak zła.”
    - „(...) „Pani bezdomna”, (...) współpracuje (...) z firmą należącą do żony Burmistrza.”
    - (...) Burmistrz miasta nie żyje w próżni, (...) dlatego jako gospodarz miasta pomaga (...) także (...) znajomym.”
    Gdy jednak w dalszym ciągu upierał się Pan przy swoim przypominam fragment uchwały Rady Miasta Sochaczewa: „W sprawie wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy”, Załącznik 6: „Zasady wynajmowania lokali stanowiących gminny zasób mieszkaniowy”, § 4:
    1. Za osoby spełniające warunki do uzyskania pomocy gminy poprzez zaspokojenie ich potrzeb mieszkaniowych w oparciu o najem lokalu mieszkalnego z zasobów Gminy Miasto Sochaczew uważa się:
    a) osoby zamieszkujące w pomieszczeniach nie nadających się na stały pobyt ludzi lub lokalach, gdzie na jedną osobę przypada mniej niż 5 m² powierzchni mieszkalnej,
    b) członków wspólnoty samorządowej Gminy Miasto Sochaczew, zameldowane kiedykolwiek na pobyt stały przez okres, sumarycznie co najmniej 5 lat,
    c) osoby spełniające kryteria materialne, określone w §2 ust. 1,
    2. Warunki określone w ust. 1 muszą być spełnione łącznie.
    Oznacza to, że ci Państwo nie mogli być brani pod uwagę, jako potencjalni najemcy lokalu komunalnego z puli burmistrza, ponieważ, jak sam pan przyznaje, nie mają stałego zameldowania na terenie Sochaczewa.
    Aby znaleźć się na liście trzeba złożyć wniosek. Tymczasem sam pan przyznaje, że próbowano obejść zapisy uchwały, ponieważ: „(...) burmistrz poinformował o rozmowie (...)Naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej(...) i poprosił o zbadanie, czy faktycznie sytuacja rodziny jest tak zła.”
    Chciałem zwrócić uwagę, że według Prawa Prasowego sprostowanie powinno zawierać rzeczową odpowiedź i może być jedynie dłuższe dwa raz od fragmentu, którego dotyczy.
    Szkoda, że znowu rzecznik burmistrza, kierując się niechęcią do naszej gazety, kolejny raz nie sprawdził docierających do niego informacji i podał do publicznej wiadomości bzdury. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że to ostatnia tego typu wpadka.
    Jerzy Szostak


    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama