Poseł Maciej Małecki postanowił interweniować w sprawie zatrudnienia byłej dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie Justyny N-S. w Zespole Szkół Specjalnych w Erminowie. To, czy wyjaśnienia, których udzielił mu starosta Tadeusz Koryś uznać można za wystarczające, pozostawiamy ocenie czytelników.
Już na wstępie pisma, które otrzymała także nasza redakcja, starosta Koryś potwierdza, że Justyna N-S. pracuje w Erminowie jako wychowawca świetlicy. Do jej obowiązków należy organizowanie czasu pracy dzieciom oczekującym na przejazd autobusem do domu. Prowadzi ona również zajęcia z plastyki w jednej z klas. Starosta stawia w tym przypadku na literalne wręcz przestrzeganie przepisów prawa, które, jak pisze, nie uprawniają dyrektora szkoły do przeprowadzania konsultacji z rodzicami uczniów w sprawie ich kształcenia przez konkretnego nauczyciela, nawet w przypadku wszczęcia przeciwko temu nauczycielowi postępowania karnego.
- To nie jest tak, że kolejna nauczycielka po prostu wróciła do szkoły po urlopie bezpłatnym, a ewentualne pretensje można kierować pod adresem dyrektor ZSS. Nie zgadzam się z tym. Przecież Justyna N.-S. jeszcze kilka miesięcy temu siedziała w areszcie, a zarzuty są wstrząsające. Mimo tego pan starosta nie skonsultował z rodzicami tego, że ich dzieci trafią pod opiekę tej pani - uważa poseł.
Maciej Małecki pyta również o to, czy w szkole rozwiązano ostatnio umowę o pracę z jakimś nauczycielem. Jak się okazało, z końcem roku szkolnego 2013/2014 faktycznie rozwiązano taką umowę z osobą posiadającą kwalifikacje do prowadzenia zajęć dydaktycznych z fizyki, chemii i biologii. Starosta zaznacza, że osoba ta nabyła uprawnienia emerytalne w 2006 r. Przypomnijmy również, że w tym samym okresie do ZSS wpłynęło podanie Justyny N-S, w którym wyrażała chęć powrotu do pracy po 11-letnim urlopie bezpłatnym. Ponad dekada na urlopie to wyjątkowo długo, co wyraźnie niepokoi posła.
- Jak doszło do sytuacji, w której Justyna N.-S., działaczka rządzącego powiatem Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej, przez 11 lat była na urlopie bezpłatnym i jednocześnie pracowała w innych jednostkach podległych staroście? pyta poseł. - Czy wpływ na to miał fakt, że Justyna N.-S., starosta Tadeusz Koryś, wicestarosta Janusz Ciura, członkowie zarządu, przewodnicząca Rady Powiatu, znają się od lat, że wspólnie uprawiali politykę i działali w tym samym ugrupowaniu? I dlaczego kontrole starosty w DPS kierowanym przez koleżankę z Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej były wyjątkowo nieskuteczne? Liczę, że to, jak było naprawdę wyjaśni prokuratura.
Starosta w odpowiedzi skierowanej do posła Małeckiego twierdzi, że przeciwko Justynie N-S. wszczęte zostało postępowanie karne niezwiązane z zatrudnieniem w szkole w Erminowie. W związku z tym nie zaistniała żadna z przesłanek zawartych w Karcie Nauczyciela, która skutkowałaby wygaśnięciem stosunku pracy. Również organy ścigania nie zastosowały środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia w czynnościach służbowych. Nie zaistniały również podstawy do obowiązkowego zawieszenia przez dyrektora szkoły w pełnieniu obowiązków nauczyciela. Przepisy prawa nakładają na dyrektora szkoły taki obowiązek wyłącznie w razie wszczęcia postępowania karnego w stosunku do nauczyciela lub złożenia wniosku o wszczęcie przeciwko niemu postępowania dyscyplinarnego - tylko w sprawach dotyczących naruszenia praw i dobra dziecka.
RównoczeÅ›nie Tadeusz KoryÅ› odcina siÄ™ od sytuacji kadrowej w ZSS. PodkreÅ›la, że jest jedynie zwierzchnikiem sÅ‚użbowym dyrektora szkoÅ‚y. Â
Więcej 40 numerze "Ziemi". Zapraszamy też na ziemia-sochaczewska.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze