Nie prywatyzacja i nie masowe zwolnienia, wręcz przeciwnie, rozwój, kapitalny remont wnętrz i otwarcie nowych oddziałów, w tym przychodni POZ – takie są plany dyrektora Piotra Szenka wobec Szpitala Powiatowego w Sochaczewie. Część zmian zdoła wprowadzić w oparciu o środki i możliwości szpitala i NFZ, w przypadku innych oczekuje wsparcia samorządów. – Tylko rozwój i inwestycje zagwarantują szpitalowi przetrwanie – podkreśla.
Naturalnie, nie radykalnie
Kiedy w maju 2012 roku chirurg Piotr Szenk obejmował stanowisko dyrektora Szpitala Powiatowego w Sochaczewie, zwolnione przez słynącego z łagodności Franciszka Pasiaka, obawiano się radykalnych zmian. Przede wszystkim spodziewano się znaczących zwolnień zwłaszcza w administracji szpitalnej, jak również w niedalekiej przyszłości prywatyzacji placówki.
- W sumie zatrudnienie w szpitalu zmniejszyło się o 20 etatów. W zasadniczej mierze była to jednak redukcja naturalna, nie radykalna. Po prostu w miejsce osoby odchodzącej na emeryturę nikogo nie zatrudniamy. Do tej sfery mam stosunek emocjonalny, jestem związany z Sochaczewem już od 10 lat, znam pracowników szpitala i ich szanuję. Poza tym wiem, że ci ludzie są szpitalowi potrzebni, ich codzienna praca przekłada się na dobre funkcjonowanie placówki – podkreśla dyrektor.
Piotr Szenk jest też przeciwny prywatyzacji, która – w jego opinii – nie jest w stanie poprawić sytuacji szpitala. A co jest? A raczej, co musi?
Być albo nie być szpitala
- Kwestia inwestycji w remont wnętrza szpitala to zdecydowane być albo nie być naszej placówki. Jest oczywiste, że szpital nie spełnia wymogów europejskich. Staraniem między innymi mojego poprzednika Franciszka Pasiaka zainwestowano duże pieniądze w termomodernizację obiektu, która przyniosła znaczące oszczędności, jednak szpital sypie się od środka. Przepisy mówią czarno na białym, jeśli do 2016 roku, a to już za chwilę, nie spełnimy standardów UE, szpital trzeba będzie zamknąć – mówi P. Szenk.
Wedle szacunków dyrektora, szpital potrzebuje minimum 30 milionów złotych do spełnienia zasadniczych wymagań unijnych. Chodzi przede wszystkim o modernizację węzłów sanitarnych, w które nie inwestowano od 20 lat, o rozpadające się posadzki oraz o dostosowanie do wymagań bloku operacyjnego i oddziału intensywnej terapii. W budżecie szpitala nie ma takich środków i na tego typu zadania.
Zrzutka na szpital?
- Musimy ich szukać na zewnątrz. Będziemy wnioskować o 6 milionów euro z funduszy europejskich, ale by je pozyskać, musimy mieć 20-procentowy wkład własny, zatem 5 milionów złotych. Skąd je wziąć? Kolejnego kredytu nie zaciągniemy, bo zjedzą nas odsetki. Moim zdaniem potrzebna jest tu współpraca samorządów.
Dyrektor Szenk otwarcie odwołuje się do wspólnej inicjatywy sochaczewskich samorządów, której efektem było zabezpieczenie w gminnych budżetach odpowiednich kwot na budowę nowej siedziby Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie, dzięki czemu inwestycja stała się realna. Czy samorządy podobnie wesprą szpital?
- Na istnieniu i rozwoju sochaczewskiego szpitala powinno zależeć wszystkim mieszkańcom, wierzę, że ten projekt nie będzie budził społecznych wątpliwości – mówi dyrektor Szenk. - W żadnym wypadku nie pozwolę doprowadzić do upolitycznienia szpitala. Ma on służyć mieszkańcom miasta i ościennych gmin i taka jest jego rola. Wyłącznie leczyć ludzi.
Kuchnia zostaje
Zapytaliśmy dyrektora o, dyskutowane w kuluarach, ewentualne plany wyprowadzenia, dla oszczędności oczywiście, niektórych usług na zewnątrz, np. likwidację kuchni, zastąpionej cateringiem. – Nie, cateringu raczej nie kupimy, ale nie ukrywam, że jest parę obszarów, w których rozważamy tego typu rozwiązanie. To na razie tylko rozważania, więc nie mogę powiedzieć nic więcej, zapewniam jednak, że jeśli dojdzie do zmian, to nie ze szkodą dla pracowników.
Szpitalna przychodnia POZ
Kilka istotnych dla funkcjonowania szpitala zmian jest już w trakcie wdrażania. Przede wszystkim Przychodnia Podstawowej Opieki Zdrowotnej – dyrektor zdecydował o jej otwarciu w miejscu obecnej poradni chorób płuc (ta zostanie przeniesiona): – Mamy już wszelkie możliwe zgody, włącznie z sanepidem. Planujmy otworzyć drzwi przychodni dla pacjentów w maju. Przy czym chcę tu podkreślić. Po pierwsze uważam, że taka przychodnia z dostępem do najróżniejszych specjalistów, do badań wykonywanych na miejscu, spełni oczekiwania pacjentów. Po drugie gwarantuję, że szpital nie chce na niej zarobić, wszystko, co dostaniemy, wydamy na pacjentów.
Nowości
Z nowości wymienić należy funkcjonujący już oddział bariatryczny, choć może to za dużo powiedziane. W każdym razie od niedługiego czasu mieszkańcy cierpiący na otyłość mają możliwość wykonania w sochaczewskim szpitalu zabiegów chirurgicznych. – W ramach oddziału chirurgicznego profesor Mariusz Wyleżoł będzie 2 razy w tygodniu przyjmował pacjentów z nadwagą, w marcu zostaną wykonane pierwsze operacje. A kolejną innowacją w szpitalu będzie rozwój urologii – reasumuje dyrektor Szenk.
figa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
może ktoś zająłby się też zapleczem szpitala. z przodu wszystko ładnie i schludnie, a z tyłu siedlisko meneli, obdrapane budynki i śmietnik.
A ja mam pytanie co Pan miał na myśli mówiąc:
"Po pierwsze uważam, że taka przychodnia z dostępem do najróżniejszych specjalistów, do badań wykonywanych na miejscu, spełni oczekiwania pacjentów."
czy oznaczato że jak będą pacjentem zapisanym do przychodni w szpitalu to do specjalisty dostanę się bez kolejki?
pozdrawiam.
stanley wierz mi ze musialem.. 4 razy pogotowie szpitalne odmowilo przyjazdu.. bylo to jakies 7 lat temu.. na wlasna reke zawiozlem osobe do szpitala do socho po czym oczywiscie rozlozyli rece i wyslali ja do warszawy. gdyby nie operacja na nastepny dzien pewnie by nie przezyla... nie mamy sie co licytowac bo nie przekonasz mnie ze pogotowie bylo super a falck jest be. oczywiscie - obydwie sytuacje nie powinny miec miejsca. to jest bezdyskusyjne.
Słyszałem, że udzialowcem w firmie Falck jest mąż pani Kopacz. Czy ktoś coś wie na ten temat?
kacperskyy, mam nadzieję, że nigdy nie będziesz w takiej sytuacji jak moja żona, której schodził człowiek na rękach, gdyż karetka jadąca do wypadku koło urzędu gminy- okolice ronda koło OBI i Carrefour- jedzie ponad 50 minut... wtedy może byś się zastanowił, czy chciałbyś być "obsługiwany" przez kierowcę karetki, który nie zna topografii miasta... Jedź do Przasnysza i kieruj tam karetką- na pewno będziesz dojeżdżał wszędzie najkrótszą a raczej najszybszą drogą. Czas w takich przypadkach jest kluczowy. A myślenie nie boli. Ile nawet w godzinach szczytu komunikacyjnego zajęła by Ci ta trasa? ja na rowerze bym szybciej dojechał... Jeszcze raz Ci życzę, abyś nigdy nie musiał wzywać żadnych karetek, bo to nic przyjemnego. Pozdrawiam.
panie dyrektorze dziekuje za ustosunkowanie sie do mojej wypowiedzi. czepilem sie to prawda, dlatego ze widzialem jaka nagonka byla robiona na ta firme z kazdej strony, nie wylaczajac z tego lokalnej prasy a konkretnie tendencyjnych artukulow p burzynskiego w ZS. watpie w to ze p burzynski pisal takie artykuly sam z siebie i to byl czysty przypadek ze zarowno ZS jak i pan podzielaliscie takie samo stanowisko w tej sprawie. dla mnie prywatnie byla to zorganizowana akcja polegajaca na oczernieniu firmy insynuacjami na temat ich skutecznosci. a cala sprawa na dodatek dotyczyla tylko i wylacznie pieniedzy a ubrane to bylo w ladna otoczke martwienia sie o bezpieczenstwo ludzi.. tak przy okazji. ostatnio mielismy dobre przyklady z sasiedniego miasta skierniewic jak dobrze funkcjonuje pogotowie ratunkowe szpitalne. zdaje sobie z tego sprawe ze zarzadzanie taka jednostka nie jest proste i wymaga duzej wiedzy - tego panu nie ujmuje. chodzi mi jedynie o ze gotowi byliscie zniszczyc wizerunek prywatnej firmy zeby uratowac swoich pracownikow. slyszymy w tv czy czytamy w prasie co jakis czas ile juz firm zostalo pograzonych tylko i wylacznie dlatego ze cos nie pasowalo pewnym kregom politycznym.
Strasznie się Pan Panie Kasperskyy uczepił tego Falcka. Nie mam, niestety za co go przepraszać, bo żadnej krzywdy im nie wyrządziłem. Tak dla Pana wiedzy, po pierwszej wypowiedzi mojej na temat Falcka listownie zwróciła się do mnie kancelaria prawna tę firmę obsługująca informując, że jeśli na łamach prasy nie zdementuję moich wypowiedzianych słów wystąpią przeciwko mnie na drogę sądową. Nie zdementowałem i nie przeprosiłem. Jak do tej pory tego pozwu nie złożyli. Nie sądzę, że nie zrobili tego z lenistwa. Z mojej wiedzy wynika, że w prokuraturze toczą się jeszcze postępowania w sprawie, czy też przeciwko pracownikom firmy Falck. Poczekajmy aż wszystkie się zakończą. Ja zdania na ich temat nie zmieniłem. I nie chodzi mi tutaj o to czy jest to Falck czy ktokolwiek inny. Nie mogę pogodzić się z systemem, w którym dopuszcza się, że w podstawowym zespole ratowniczym jest tylko dwóch ratowników i nie ma miejsca dla kierowcy znającego topografię terenu i służącego ofiarną pomocą przy przenoszeniu chorego i dozorowaniu sprzętu podczas akcji reanimacyjnej. Ci kierowcy są kosztem i pieniądze na nich nie zostały przewidziane w ustawie. My świadcząc usługi ratownictwa medycznego we własnym imieniu jak i będąc podwykonawcą u p. Riemera te koszty ponosiliśmy. Falck się na to nie zdecydował i jest to jego wybór. Kolejną sprawą jest szeroko omawiany ostatnio w mediach problem przegranej NFZ z Grzegorzem Riemerem w sprawie konkursu na ratownictwo medyczne na lata 2012 - 2015.
Mnie chodzi tylko o jedno. Żeby mieszkańcy powiatu czuli się bezpiecznie. Stąd moja walka z nieprawidłowościami począwszy od szpitala, którym zarządzam, przez gabinety POZ aż do ratownictwa medycznego. Stąd apele do Państwa o wszelkie informacje o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu Szpitala. Ubolewam nad tym, że dostaję ich tak niewiele. Jeśli jeszcze ma Pan jakieś wątpliwości zapraszam do kontaktu i zadawania pytań p.szenk@szpitalsochaczew.pl
Pozdrawiam
Piotr Szenk
przeproscie Falcka za oszczerstwa pod ich adresem.
Brawo, tak trzymać dalej, i życzę Panu wytrwałości w działaniach na rzecz szpitala.
może ktoś zająłby się też zapleczem szpitala. z przodu wszystko ładnie i schludnie, a z tyłu siedlisko meneli, obdrapane budynki i śmietnik.
A ja mam pytanie co Pan miał na myśli mówiąc:
"Po pierwsze uważam, że taka przychodnia z dostępem do najróżniejszych specjalistów, do badań wykonywanych na miejscu, spełni oczekiwania pacjentów."
czy oznaczato że jak będą pacjentem zapisanym do przychodni w szpitalu to do specjalisty dostanę się bez kolejki?
pozdrawiam.
stanley wierz mi ze musialem.. 4 razy pogotowie szpitalne odmowilo przyjazdu.. bylo to jakies 7 lat temu.. na wlasna reke zawiozlem osobe do szpitala do socho po czym oczywiscie rozlozyli rece i wyslali ja do warszawy. gdyby nie operacja na nastepny dzien pewnie by nie przezyla... nie mamy sie co licytowac bo nie przekonasz mnie ze pogotowie bylo super a falck jest be. oczywiscie - obydwie sytuacje nie powinny miec miejsca. to jest bezdyskusyjne.