Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
i to jest bardzo dobry pomysl. gowno nie szpital... podkreslam to poraz kolejny ze buduje ta opinie przede wszystkim ze swojego doswiadczenia oraz bliskich znajomych a to juz porazka co sie musi dziac na pelna skale. mam kolejny przyklad. niedawno zawiozlem znajomego do szpitala, cos sie stalo w oko. gosc bo nie nazwe go lekarzem... chyba bardziej wystaraszony niz pacjent popatrzyl na oko i mowi ze on nie podejmi sie czego kolwiek bo nie ma tego, bo on nie wie itd.... i radzi nam jechac gdzies pod warszawe ku*** no po prostu rece opadaja! po co trzymac caly ten staff niedorajdow jak tak na prawde jedynie co moga pomoc to skaleczenia i inne mniej powazniejsze urazy no i jak sie uda to zawal itd... ale kurw*** zawal czy zatrzymanie akcji serca z innego powodu to prawie kazdy potrafi udzielic pomocy. czy dac zastrzyk uspokajajacy badz zszyc rane jak rzeznik lub chlapnac jodynka - do tego nie trzeba konczyc zadnej szkoly.. wiele osob by to potrafilo zrobic nie mowiac juz o pielegniarkach... dac im troche wiecej kasy - wyrabac 3/4 darmozjadow ciemniakow lekarzy i bedziemy mieli taki sam poziom uslug bez wydawania tyle kasy.
Proponuje rozwiazac placówke bo i tak w tym naszym ""szpitalu"" pomocy nie udzielaja a sporo mozna zaoszczedziec ;) w tym celu proponuje zbudowanie małej przychodni z tymi jeszcze w miare dobrymi lekarzami i wynajac badz zakupic autokar do przeworzenia pacjentow do innych placowek takich jak Grodzisk Mazowiecki, Warszawa itp. Haha
" Rachunek jest prosty, jeśli podniosę w tym momencie pensję pracownikom, będę zmuszony bardziej oszczędzać. Na kim? "
może warto zacząć od siebie?
novjan
Jak się ,,wywarzy" pensje i nakłady to się tego nie skonsumuje!
i to jest bardzo dobry pomysl. gowno nie szpital... podkreslam to poraz kolejny ze buduje ta opinie przede wszystkim ze swojego doswiadczenia oraz bliskich znajomych a to juz porazka co sie musi dziac na pelna skale. mam kolejny przyklad. niedawno zawiozlem znajomego do szpitala, cos sie stalo w oko. gosc bo nie nazwe go lekarzem... chyba bardziej wystaraszony niz pacjent popatrzyl na oko i mowi ze on nie podejmi sie czego kolwiek bo nie ma tego, bo on nie wie itd.... i radzi nam jechac gdzies pod warszawe ku*** no po prostu rece opadaja! po co trzymac caly ten staff niedorajdow jak tak na prawde jedynie co moga pomoc to skaleczenia i inne mniej powazniejsze urazy no i jak sie uda to zawal itd... ale kurw*** zawal czy zatrzymanie akcji serca z innego powodu to prawie kazdy potrafi udzielic pomocy. czy dac zastrzyk uspokajajacy badz zszyc rane jak rzeznik lub chlapnac jodynka - do tego nie trzeba konczyc zadnej szkoly.. wiele osob by to potrafilo zrobic nie mowiac juz o pielegniarkach... dac im troche wiecej kasy - wyrabac 3/4 darmozjadow ciemniakow lekarzy i bedziemy mieli taki sam poziom uslug bez wydawania tyle kasy.
Proponuje rozwiazac placówke bo i tak w tym naszym ""szpitalu"" pomocy nie udzielaja a sporo mozna zaoszczedziec ;) w tym celu proponuje zbudowanie małej przychodni z tymi jeszcze w miare dobrymi lekarzami i wynajac badz zakupic autokar do przeworzenia pacjentow do innych placowek takich jak Grodzisk Mazowiecki, Warszawa itp. Haha
" Rachunek jest prosty, jeśli podniosę w tym momencie pensję pracownikom, będę zmuszony bardziej oszczędzać. Na kim? "
może warto zacząć od siebie?
novjan