Reklama

Szpitalna ginekologia do likwidacji

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
20/07/2011 13:38
Szpitalna ginekologia do likwidacji
Najprawdopodobniej oddział ginekologiczny Szpitala Powiatowego w Sochaczewie zostanie zlikwidowany. Od dłuższego czasu przynosi straty. Zwycięży interes ekonomiczny czy ludzki?
Zapytany o zamiary w tej kwestii dyrektor szpitala Franciszek Pasiak, stwierdził: „Mówimy o tym nie od dziś, że musimy zrobić restrukturyzację zakładu, by zarobić, a nie ponosić straty. Na razie jednak żadnych ostatecznych decyzji nie podjęliśmy. Jest to rozważane i coś z tym trzeba zrobić. Oczywiście mówimy tylko o ginekologii, bo położnictwo zostaje. Nie może nam być szkoda czegoś, czego tak naprawdę nie ma, bo pacjentek zbyt mało. A nawet jak są, to jedna jaskółka nie czyni wiosny. Ekonomia jest ekonomią”.
Ordynatora Oddziału ginekologicznego – dr Bożenę Nowak-Papierowską zapytaliśmy co sądzi o tym pomyśle. „Tak naprawdę rozmawiamy o tym już z dziesięć lat, bo od początku było to źle zorganizowane. Wiadomo, że tak dużego jak na lokalne potrzeby oddziału się nie utrzyma. Zawsze było tu za mało pacjentek, a ostatnio ich liczba jeszcze zmalała. Część z nich jeździ teraz do Warszawy. My mamy głównie tzw. jednodniówki - zabiegi diagnostyczne czy krótkie zabiegi operacyjne. Rzadko kiedy pacjentki muszą przedłużać pobyt w szpitalu do 3-4 dni. Trudno nimi obłożyć duży oddział. Można na nim położyć kobiety ciężarne, które mają jakieś problemy, np. zagrożoną ciążę. Jednak dziś takich kobiet nie jest dużo, bo są bardziej świadome i korzystają z badań profilaktycznych. A ponadto powstało kilka prywatnych przychodni ginekologicznych, które mają podpisane umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jednak żaden z tamtejszych ginekologów nie pracuje w szpitalu. Nie mają więc interesu w tym, aby swoje pacjentki kierować do nas. Ale co mówić o nas, skoro dwie warszawskie kliniki Akademii Medycznej razem mają znacznie mniej porodów niż jeden, też warszawski, niepubliczny zakład ginekologiczny przy ul. Żelaznej”.
Ze słów pani ordynator wynika, że zabiegów na ginekologii jest stosunkowo niewiele. Zazwyczaj chodzi o przypadek pękniętej torbieli czy ciążę pozamaciczną. Inne przypadki patologii ciąży też się zdarzają, ale wówczas pobyty pacjentek w szpitalu są krótkie. Lekarze z ginekologii są przy każdym porodzie, bo taki jest wymóg. Na dodatek przyjmują w szpitalnej poradni „K”. I wszystko to jest potrzebne, tyle, że kubaturowo i powierzchniowo oddział jest rozległy, a trudno byłoby go podzielić na mniejsze części ze względów architektonicznych. Był pomysł połączenia, ginekologii z oddziałem noworodków, ale wtedy pomieszczenia po niej pozostałyby puste i też nie przynosiłyby dochodów. Trzeba by znaleźć dla nich przeznaczenie. Może więc już lepiej, mimo pewnych strat, pozostawić oddział ginekologiczny w dotychczasowym kształcie. W końcu ginekolodzy w szpitalu są niezbędni. Nie wszystkich też stać, by leczyć się w prywatnej klinice.
Sochaczewski szpital stoi przed wizją przekształcenia w spółkę, a personel przed niebezpieczeństwem ograniczenia zatrudnienia, bo zarządzający nią będą na pewno nastawieni na zyski. Związki zawodowe zbierają więc podpisy pod petycją, aby szpital pozostał publiczny. Akcja niebawem się zakończy i wygląda na to, że przeciwko przekształceniu podpisze się niemal 300 osób, czyli prawie połowa całego szpitalnego personelu. Czy planowana likwidacja oddziału ginekologicznego to początek przekształceń, czy też uda się uniknąć zmian? Odpowiedź poznamy już wkrótce.
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ZuZaK 2011-07-21 13:57:08

    Proponuje zacząć zmiany od samej "szanownej pani" ordynator oddziału ginekologii wtedy dużo więcej pacjentek zechce rodzić w sochaczewskim szpitalu...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama