Reklama

Tak się kończy złe parkowanie: lawetowanie na Żeromskiego

08/11/2017 13:17

Kierowca tego samochodu na pewno zapamięta dzień, gdy zastawił jeden z osiedlowych wjazdów przy Żeromskiego. Pech chciał, że wjazdem musiała wyjechać kobieta z dzieckiem. I nie mogła. Wezwano policję. Czekano kilka minut, właściciel blokującego auta nie wracał. Funkcjonariusze pomogli wyjechać kobiecie chodnikiem. I wezwali pomoc drogową. Kolejnych kilka minut wszyscy uczestnicy ruchu na Żeromskiego musieli uzbroić się w cierpliwość. Droga została bowiem zablokowana na czas lawetowania forda. Teraz jego kierowca musi się liczyć ze sporymi kosztami swojego błędu. Mandat, koszty odholowania plus opłata za odbiór z policyjnego parkingu mogą dać kwotę nawet 1000 złotych.

Do zdarzenia doszło dziś około godz. 12.30.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2017-11-13 13:09:49

    @szczypior87Nie bronię kierowcy, który zignorował przepisy i zablokował osiedlowy wjazd. Dostrzegam jednak problem przynajmniej kilku ulic na których naprawdę ciężko jest zaparkować ze względu na wyspowe sąsiedztwo płatnych stref, a w mieście parkują nie tylko "lokalsi od pokoleń". Chodzi m.in. właśnie o Żeromskiego, Narutowicza, Senatorską. Dużym problemem z parkowaniem są nadal okolice PKP. Chodzi nie o rozgrywki polityczne, a o dobre rozwiązania dla mieszkańców, przyjęte uchwałą Rady Miejskiej jeszcze w 2009 r. (nieznane Panu), z których populistycznie zrezygnował obecny burmistrz. Dzisiaj po kawałku ówczesnego pierwowzoru strefy spełnia prośby mieszkańców, którzy proszą o jej rozszerzenie, co jak widać nie ułatwia życia w mieście, a trwa już 8 lat!!!.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szczypior87 2017-11-13 12:01:55

    Rozumiem rozgoryczenie, rozgrywki polityczne i tak dalej, ale co ma burmistrz (jakikolwiek) do faktu złamania przepisów ruchu drogowym przez kierowcę. Życzę wszystkim wielopoziomowych parkingów z masą pustych miejsc, ale z doświadczenia wiem też, że niewiele to zmieni w kwestii osób głupich bądź mających się za lepszych od ogółu, które i tak będą stawały tam gdzie akurat im się spodobało. I tutaj jedynym rozwiązaniem jest kara - finansowa oraz uciążliwa ze względu na konieczność udania się na parking policyjny.Z drugiej strony, to mieszkam w Socho już ponad dwa lata - przeprowadziłem się z Górnego Śląska. Często jeżdżę samochodem i jako świeżakowi w mieście zawsze udaje mi się znaleźć miejsce parkingowe - płatne bądź nie. NIe wierzę, że lokalsi od pokoleń mają z tym problemy znając wszystkie zakamarki miasta.Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2017-11-13 11:30:38

    Temat parkowania w mieście najwyraźniej przerósł burmistrza. Pan Osiecki chcąc zostać burmistrzem populistycznie krytykował poprzednika za pomysł płatnej strefy parkowania, za wielopoziomowy parking w centrum, za starania zmierzające do wspólnego z marszałkiem rozwiązania problemu parkowania przy PKP.Co mamy po siedmiu latach?Jakąś kosztowną betonową karykaturę wcześniejszego pomysłu płatnej strefy i nadal nierozwiązane problemy z parkowaniem; prawie 150 milionowy budżet miejski, którego nie stać na coraz powszechniejszy w dzisiejszych realiach parking wielopoziomowy; prezent wyborczy w postaci parkingu przy stacji PKP tylko dla niewielkiej części samochodów, który w założeniu miał być parkingiem Park&Ride sfinansowanym przez marszałka. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości