Nadszedł czas na kolejny występ
ONE MAN SHOW to solowy, koncertowy projekt Tymona Tymańskiego.
Przed laty Tymański zapowiadał, że nagra trzy płyty z prześmiewczymi
piosenkami, których tematyką są m.in. miłość, moralność, przemijanie, Bóg,
Szatan.
W piosenkach tych można doszukać się dalekich wpływów liryki Jeremiego
Przybory, Wojciecha Młynarskiego tudzież Franka Zappy oraz Jello Biafry, ale w
gruncie rzeczy jest to twórczość charakterystycznie „tymańska” (która doczekała
się nawet kilku prac magisterskich).
Pierwszą z rzeczonych płyt był wydany w 1998 roku „P.O.L.O.V.I.R.U.S.”, grupy
KURY, drugą zaś soundtrack do kapitalnego filmu Wojciecha Smarzowskiego pt.
„Wesele” zespołu Tymon & The Transistors. W czerwcu b.r. ukazał się
wreszcie długo wyczekiwany, przedostatni i aż podwójny album pociesznych
Tranzystorów: ścieżka dźwiękowa do głośnego filmu „Polskie gówno”.
Mając świadomość, że publiczność będzie się domagała wykonania znanych i lubianych piosenek z kultowej płyty Kur oraz obu charyzmatycznych filmów, Tymon postanowił przygotować ok. 30 piosenek z trzech sowizdrzalskich płyt w formie songwritersko-didżejskiej. Na scenie Tymański śpiewa, stepuje oraz prowadzi fristajlowostandupową konferansjerkę, równocześnie posługując się swymi trzema gibsonami i laptopem. W ramach bisów, których z reguły nie ma końca, artysta wykonuje również utwory ze swoich innych płyt.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze