Reklama

Uległa

                - Jak chorągiewka na wietrze…? – podpowiadam koleżance, bo wiem, że trudno jej mnie skrytykować . W końcu też jestem koleżanką. Jej.

                - Może… - męczy się ona. Jednak nieusatysfakcjonowana – Nie no, bo ty jesteś jakaś trochę uległa. W stosunku do Claudii, na przykład.

                - Nieasertywna? – próbuję. Kiwa głową. Uśmiecham się, szczęśliwa, że znalazłam jej zgubione słowo. Czuję jednak, że samozadowolenie zstępuje z mojej twarzy, gdy dociera do mnie sens tej koleżeńskiej krytyki. Powiesz, co o mnie sądzisz? Moja główna wada? Sama o to prosiłam, teraz strzelam kwaśną miną do jej nieśmiałej szczerości.

Reklama

                Uległa wobec Claudii – uległa! Ja, wolna dusza jadąca na dzikim koniu w stronę zachodzącego słońca? Niespełniony muzyk, niezrozumiana poetka, natchniona malarka, wiecznie na łasce i niełasce muz? Dumny ogier ujeżdżany przez moją duszę stał się mało lotnym i powolnym mułem, poezja rymowankami na Dzień Mamy z zamierzchłej przeszłości, dzieła sztuki wiosenną dekoracją na klasową tablicę, muzyka zakurzonym keyboardem na szafie i mandoliną z przeskakującym mostkiem. Uległa, tak? Jestem wolna i niepokorna, wolna jak ptak, niepokorna jak gwiazda rocka.

Zaraz zmieniam front. Opuszczam z żalem wizję mnie jako Janis Joplin w wydaniu licealnym. Problem jest poważniejszy i sięga głębiej.

Reklama

 - Ależ tu nie chodzi tylko o Claudię! -  wołam olśniona. W myślach, bo przyznacie, że ogólnie brzmiałoby to dość kiczowato. Ulegam właściwie wszystkim. Ulegam koleżance, rodzicom, nauczycielom. Kark mnie boli od uspokajających potakiwań, nie odmawiam, nie narzucam się. Potem może żałuję, bo dziewczyny znów przyszły w odwiedziny i zjadły mi cały ser pleśniowy. Wara od sera, mogłam powiedzieć. Jedzcie, serio, co moje to wasze, głodne jesteście to jedzcie. To właśnie mówię. I już nie wiem, czy brać swoją postawę za nieuleczalną dobroć, czy cierpiącą obłudę.

A teraz też kajam się. Masz rację, jestem uległa, kurczę, no, coś by trzeba z tym zrobić, nie wiem. Ty tak zawsze zawalczysz o swoje, to jest niezłe. Ja to… E, chyba taka jestem po prostu. Brak asertywności, ewidentnie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości