Reklama

W obronie szpitala

30/05/2014 19:44

- Szpital to nie fabryka gwoździ. Nie możemy w ocenie jego funkcjonowania stosować zwykłej tabeli zysków i strat. Dyrekcja robi wszystko co możliwe, by zapewnić prawidłowe funkcjonowanie placówki – mówiła podczas sesji dyr. ds. ekonomicznych i główna księgowa sochaczewskiego szpitala Barbara Konopacka.

 

Szpital Powiatowy w Sochaczewie od dwóch lat sukcesywnie wprowadza i skutecznie promuje nowe „usługi”, podnosi standardy przede wszystkim oddziału położniczego, zainwestował w nowy sprzęt, łazienki, własną poradnię Podstawowej Opieki Zdrowotnej. To niewątpliwie wynik innej, rozwojowej koncepcji zarządzania placówką dyrektora Piotra Szenka, który w 2012 roku zastąpił Franciszka Pasiaka. Jednocześnie jednak pojawiają się, podnoszone nie tylko przez przeciwników zmiany na stanowisku dyrektorskim, obawy o kondycję finansową szpitala, który wygenerował stratę za rok 2013 na poziomie ok. 1,5 miliona złotych.

Reklama

Tego, że nie ma jednolitej opinii na temat obecnej sytuacji placówki, dowodzi sesja powiatowa z dn. 22. maja, podczas której dyrektor ds. ekonomicznych, a jednocześnie główna księgowa Barbara Konopacka przedstawiła sprawozdane finansowe ZOZ Szpitala Powiatowego w Sochaczewie za 2013 rok. Dokument spotkał się z krytyką dwóch opozycyjnych radnych Józefa Chociana oraz Dariusza Dobrowolskiego. Pierwszy obawia się, że szpitalowi wręcz grozi bankructwo, drugi uważa, że za pogorszenie sytuacji finansowej szpitala odpowiada zarząd powiatu, a w szczególności wicestarosta Janusz Ciura, który po raz kolejny źle sprawował nadzór, że nie podjęto żadnych działań naprawczych, zapobiegających obecnemu zadłużeniu.

Dyrektor Konopacka uspokajała, że wskaźnik zadłużenia szpitala za 2013 rok jest na bezpiecznym poziomie (0,25%) i że nie ma żadnych przesłanek, by na przykład prywatyzować placówkę, czego również obawiała się opozycja. Według dyrekcji, zwiększone zadłużenie w ostatnich dwóch latach wynika przede wszystkim z utraty pogotowia ratunkowego przez szpital. Przypomnijmy, po zmianach w systemie ratownictwa medycznego w Polsce, powiat sochaczewski znalazł się w rejonie operacyjnym w Grodzisku Mazowieckim i od lipca 2012 r. po wygranym przetargu operatorem naszego pogotowia jest duńska firma Falck. Jak podkreśliła dyrektor Konopacka, szpital z powodu tej zmiany „traci” rocznie 1 milion złotych.

Reklama

- Ja wiem, skąd wziął się taki wynik w stosunku do 2011 roku – dodał swój argument członek Komisji Ochrony Zdrowia w radzie powiatu Jerzy Żelichowski – Rada Społeczna ZOZ świadomie zezwoliła dyrekcji szpitala na zadłużenie z tytułu nadwykonań. Bo liczymy na odzyskanie tych pieniędzy, szpital złożył już do sądu pozew przeciwko NFZ, gdy wygra, ten wynik znacznie się poprawi. Chcę jednak podkreślić, że szpital bardzo pilnuje, by nie przekroczyć granicy bezpiecznego zadłużenia.

- Szpital to nie fabryka gwoździ. Nie możemy w ocenie jego funkcjonowania stosować zwykłej tabeli zysków i strat – rozwijała swoją argumentację dyrektor Konopacka. – Sytuacja finansowa naszego szpitala, jak wielu innych w Polsce, wynika z polityki państwa. Nie możemy odpowiadać za to, że Fundusz nałożył limity na świadczenia, a jednocześnie nie możemy, a również nie powinniśmy, odmawiać chorym ludziom pomocy tylko dlatego, że szpitalowi się to nie opłaca.  Jednocześnie zapewniam, że dyrekcja robi wszystko co możliwe, by zapewnić prawidłowe funkcjonowanie placówki – mówiła dyr. Konopacka.

Reklama

- Nie bijcie piany i nie róbcie polityki ze zdrowia – zwrócił się z kolei do opozycji wicestarosta Ciura. – Szpital funkcjonuje dobrze, zadłużenie jest spłacane systematycznie, kontrakt jest realizowany, wynagrodzenia są wypłacane na bieżąco. Dyrekcja szpitala wspólnie z zarządem powiatu wielokrotnie jeździła do NFZ, by wywalczyć większy kontrakt i to się udało. Porównujecie wynik finansowy z 2011 rokiem, ale proszę spojrzeć, jak wyglądał szpital w 2011 roku, a jak wygląda dziś.

Na próbę zajęcia obiektywnego, a może bardziej neutralnego stanowiska zdecydował się wiceprzewodniczący rady powiatu Jan Łopata, dla którego oczywistym jest fakt, iż w roku wyborczym ścierają się skrajnie odmienne oceny: bardzo dobra z bardzo złą, a prawda jak to zwykle leży gdzieś pośrodku. Jednocześnie jednak apelował, by nie bagatelizować rosnącego zadłużenia: – Szpital może być non profit, ale nie powinien się zsuwać – mówił. – Zadłużenie to zadłużenie i pewnie wcześniej czy później będziemy musieli pomyśleć o restrukturyzacji placówki w spółkę, do czego zresztą prowadzi polityka państwa.

Reklama

figa

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mat33 2014-06-04 19:30:05

    Tak poradnia K schodzi na psy ,kiedyś do lekarza ginekologa czekało się 1m-c a teraz 2 m_ce także polepszyło się w sochaczewskim Szpitalu. Na zdrowie.Chciałam w marcu zapisać się do P. Przybyłowskiego na listopad nie można było już - proszę przyjść w grudniu na następny rok. Jak poszedł moj znajomy i zarazem ich to pani recepcjonistka mówi kiedy pasuje pażdziernik,listopad ,grudzień jaki dzień odpowiada to widzicie jak dziala służba zdrowia w Sochaczewie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    skren 2014-06-03 09:34:52

    wszystko to sie zgadza ale dla nas mieszkańców oprócz wygladu i spłaty długów ma również znaczenie funkcjonowanie szpitala. Potworzono przyszpitalne przychodnie,które nie funkcjonuja jak nalezy, np. poradnia K lub poradnia chirurguczna.WSTYD!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lipaburmistrz 2014-06-02 12:34:54

    Panie Jeży Pan sie chyba kiepsko znasz na zarządzaniu? Popytaj sie Pan Pana Gaika jak sie zarządza szpitalem! To dobry człowiek i taki uczynny. Na pewno pomoże i Panu doradzi. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama