Reklama

W tym roku podążyliśmy Szlakiem Pamięci…

Biblioteka Pedagogiczna
13/06/2012 14:23
Verba docent, exempla trahunt /słowa uczą, przykłady pociągają/. 6.06.2012 r. zgodnie z tradycją naszego zespołu samokształceniowego, odwiedziliśmy ważne instytucje naukowo-kulturalne naszego regionu. Mogliśmy poznać od środka tajemniczy Instytut Pamięci Narodowej. Instytucja ta, założona w 2000 r. spełnia bardzo ważna rolę - kustosza naszej pamięci narodowej. Dokumentuje nie tylko najnowszą historię, gromadząc i zarządzając dokumentami organów bezpieczeństwa państwa, sporządzonymi od 22 lipca 1944 do 31 grudnia 1990, ale też zajmuje się ściganiem zbrodni nazistowskich i komunistycznych oraz prowadzeniem działalności edukacyjnej. My mogliśmy zobaczyć pilnie strzeżone magazyny pełne teczek, w których pracownicy zawartość tych tajemniczych teczek digitalizują, przenosząc na nośniki cyfrowe, które bez szkody dla oryginałów będzie można oglądać na monitorze komputerowym. Mogliśmy zobaczyć różnorodne nowoczesne skanery, przydatne przy tej żmudnej pracy. W magazynach zgromadzono ok. 90 km akt, czyli na dobrą sprawę drogę z Warszawy do Płocka można by ściśle wyłożyć tajemniczymi teczkami. Pracownicy Służby Bezpieczeństwa i tak wiele z nich zniszczyli /w Gdańskim oddziale np. aż 90%/ Teraz smętne resztki zawartości teczek, przepuszczone przez niszczarki, można obejrzeć w holu IPN. Tam również znajdziemy słynny powielacz, na podobnych drukowano gazetki i ulotki w czasach bohaterskiej Solidarności. IPN prowadzi także działalność edukacyjną i wydawniczą, organizując lekcje dla młodzieży, zapraszając do przeróżnych projektów, konkursów, szkoląc pedagogów czy wydając książki…
Na koniec mogliśmy odwiedzić także czytelnię, w której zainteresowani, po złożeniu wcześniej wniosków, mogą przejrzeć materiały zgromadzone w IPN i dotyczące ich samych lub ich bliskich. Wnioski do pobrania można znaleźć na doskonale prowadzonej stronie internetowej www.ipn.gov.pl
Po wizycie w IPN przyszła pora na odwiedziny w Muzeum Powstania Warszawskiego. www.1944.pl Nie od dziś wiadomo, że jest to muzeum nietuzinkowe, inne niż wszystkie… Nie rozczarowaliśmy się! Ekspozycja jest ciekawa, zdaje się, że chodząc wśród eksponatów, które można dotykać, na chwilę zanurzamy się w wojennym mieście. Czujemy /w przenośni i dosłownie/ puls miasta, słyszymy rozmowy, krzyk, huk bomb…. Stajemy twarzą w twarz z mieszkańcami miasta. Mają szlachetne, jasne twarze, są dumni ze swojego miasta, choć ciężko im pod okupacją niemiecką… O sensowności wywołania powstania warszawskiego do dziś dyskutują historycy, ale efekt był straszny! Z filmu „Miasto ruin” w 3D, pokazywanego na koniec zwiedzania, wszyscy wyszli w lekkim szoku. Film jest rekonstrukcją komputerową widoku Warszawy w 1945 r. z pokładu samolotu krążącego nad stolicą. Choć seans trwa niecałe 10 min, na sali nie było chyba osoby, która nie miała „gęsiej skórki”. Mogliśmy zobaczyć prawdziwe morze ruin, powypalaną i zburzoną do gołej ziemi Warszawę. Chyba żadne inne miasto nie stało się obiektem takiej nienawiści i nie zostało tak doszczętnie, dosłownie do gołej ziemi – zniszczone!
Dziś Muzeum Powstania Warszawskiego prowadzi szeroką działalność edukacyjną, przypominając Polakom o konieczności poznawania własnej historii, poczucia dumy i pamięci. Są specjalnie przygotowywane dla dzieci, młodzieży i dorosłych atrakcje, happeningi, odczyty, lekcje, spotkania z powstańcami, projekty, biegi, wycieczki rowerowe, plenery malarskie itp. Pomysłów jest tak wiele, że spokojnie i my mogliśmy się czymś zainspirować i przystosować do naszej, bibliotekarskiej pracy. O tym wszystkim opowiedział nam p. Karol Mazur – kierownik Sekcji Dydaktycznej MPW. Muzeum ma także własną bibliotekę i czytelnię. W bibliotece gromadzone są przede wszystkim materiały dotyczące powstania. Często są to dary mieszkańców i innych ludzi, którzy swoje zbory mogą przekazać w godne ręce. Część materiałów muzeum kupuje na różnych aukcjach i wolnym rynku.
Z dumą patrzyliśmy na takie instytucje jak Instytut Pamięci Narodowej czy Muzeum Powstania Warszawskiego, które z pieczołowitością i uwagą zajmują się naszą historią. Zapomniani bohaterowie nareszcie odzyskują swoje imiona i historie… Mamy nadzieję, że w przyszłym roku także trafimy do równie inspirujących nas miejsc.
JD

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości