Wewnętrzne wybory PiS: porażka jedynego kandydata w Płocku

W nieoczekiwanym zwrocie akcji kandydat wspierany przez centralę PiS, były wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki, przegrał wewnętrzne wybory na stanowisko szefa płockich struktur Prawa i Sprawiedliwości. 

Historyczna przegrana

Małecki, bliski współpracownik byłego szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, był jedynym kandydatem na to stanowisko, ale mimo to nie uzyskał wymaganej liczby głosów – poparło go zaledwie 57 z 133 osób głosujących. Jak podaje Onet.pl, jest to pierwszy tego typu przypadek w Polsce.

Polityczne zaplecze PiS odrzuca "nielubianego" kandydata

Nieudany wybór Małeckiego zaskoczył wielu, ponieważ wszyscy kandydaci na stanowiska okręgowych liderów PiS muszą wcześniej uzyskać akceptację polityczną centrali partii na Nowogrodzkiej. W takich przypadkach głosowanie jest zazwyczaj formalnością. Jak wskazuje jeden z polityków PiS z Mazowsza w rozmowie z Onetem: 

Małecki jest nielubiany przez struktury. Napsuł krwi lokalnym działaczom i efekt jest taki, że mieli odwagę odrzucić kandydata namaszczonego przez prezesa.

Małecki bez entuzjazmu do przewodniczenia płockim strukturom

Maciej Małecki, poseł PiS od czterech kadencji, nie pełnił wcześniej funkcji przewodniczącego zarządu okręgowego partii i jak wskazują doniesienia, jego nominacja nie spotkała się z jego entuzjazmem. 

To nie jest tak, że było się o co bić. Małecki nie cieszył się z tego, że prezes wskazał jego, bo bycie szefem okręgu oznacza dodatkowe obowiązki, rozsądzanie sporów i nic poza tym.

– powiedział dla Onetu jeden z posłów PiS.

Podobne wyniki w Poznaniu i kontrowersje na Pomorzu

Porażka Małeckiego to nie jedyny przypadek tego typu – w podobny sposób zakończyły się wybory w Poznaniu, gdzie przepadła kandydatura Szymona Szynkowskiego, wiceministra spraw zagranicznych. Równocześnie na stanowiskach szefów struktur PiS w innych regionach nastąpiły rotacje: okręgiem krakowskim będzie kierował Łukasz Kmita, bydgoskim – Łukasz Schreiber, lubelskim – Przemysław Czarnek, a gdańskim – Kazimierz Smoliński.

W Gdańsku również doszło do głośnych kontrowersji, gdy początkowo na to stanowisko wskazany został były szef Telewizji Polskiej Jacek Kurski. Pomorscy działacze wyrazili jednak swoje niezadowolenie, a Kurski tuż przed głosowaniem zrezygnował.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Onet.pl Aktualizacja: 13/11/2024 13:50

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Włodzimierz - niezalogowany 2024-11-10 11:53:05

    Starczy ,może wreszcie do jakiejś uczciwej pracy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Walery - niezalogowany 2024-11-10 12:58:34

    A do jakiej to uczciwej pracy nadaje się ow ..człowiek..co on potrafi..jaka ma praktykę ..kto go przyjmie.Musi sam sobie otworzyć byznes..i sam zarabiać na siebie bo on jest..MASTER NA WSIE RUKI....MASTER OF BYZNES..chyba w Koninie nabyty.Polityka to brudy..to przepychanki..to kanty ..obiecanki macanki a głupiemu stoi.Partia pożera swoich słabych członków..tak jak rewolucja pożera...pokazała to historia.Znalem tate ..pana Maleckiego..pracowaliśmy w PZGS..

    • Zgłoś wpis
  • Lola - niezalogowany 2024-11-11 08:57:37

    OJ TAM!!OJ TAM !!CHYBA POZNALI SIE, ZE JEST PO SZKOLE RYDZYKA, I ZE KUPIŁ SOBIE MBA W POZNANIU NA TARGU .A CZYM NIBY BY JEŻDZIŁ TEN MINISTRANT KACZYSTOW DO TEGO PŁOCKA ??JAK Z SOCHACZEWA NIE MA TAM ZADNEGO POŁĄCZENIA ??TO KTO TAM GO BEDZIE WOZIŁ W LEKTYCE ?BO W SEJMIE TO SOBIE" KILOMETROWKI "ODLICZY ,A KOLEJA POJEDZIE DO STOLYCY .A ZA JEGO KADENCJI W PISIE , NA STOŁKU SKARBU PANSTWA U SASINA ,TO ZLIKWIDOWANO PRZEJAZDY KOLEJOWE I INNE POŁACZENIA CO W SOCHACZEWIE BYŁY OD CZASOW OD KOMUNY NP. POŁACZENIA DLA EMERYTOM DO SENATORIUM W POLSCE .A DO PŁOCKA NIE MA ZADNEGO TERAZ POŁĄCZENIA .A TEN KIJ UDERZYŁ TERAZ W NIEGO .

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.